Podobno „Solidarność” zebrała milion podpisów pod wnioskiem o referendum w sprawie wieku emerytalnego. „Reformatorzy” biją na alarm, a prezydent już deklaruje sprzeciw.
Sprawa wydaje się jednak bardzo złożona. Faktycznie, pytanie o wiek emerytalny poza kontekstem jest ryzykowne. Ale można pytać o akceptację dla całego pakietu zmian w systemie emerytalnym. Czy jednak rząd chce zmian kompleksowych, czy tylko podwyższyć wiek emerytalny? Obawiam się, że to drugie. No i wtedy sprzeciw jest nieuchronny. Rząd ma oczywiście szansę, mimo braku społecznej akceptacji, zbudować koalicję interesów i ustawę przepchnąć. Ale czy o to chodzi?
Reforma emerytalna z końca ubiegłego wieku, najwyższy czas, by to przyznać, ani nie była kompleksowa, ani rozsądna. Potrzebnych jest wiele zmian.