Arkadiusz Czartoryski, autor ustawy dezubekizacyjnej, broni jej, mówiąc, że jest dowodem sprawiedliwości dziejowej, na którą III RP nie potrafiła się zdobyć.
Sąd Okręgowy w Częstochowie uznał, że ustawa dezubekizacyjna jest niezgodna z prawem europejskim i przywrócił byłemu funkcjonariuszowi rentę na poziomie sprzed jej wejścia w życie.
To dowód, że wpływy ludzi z rodowodem sięgającym PRL są wszechpotężne. Ci, którzy byli dominującą klasą przed laty, w III RP nie zostali rozliczeni. Po 1990 r. stali się biznesmenami, bankowcami, przejęli część mediów, obrośli w nowe przywileje. To pokłosie dogadania się części opozycji z elitą postkomunistyczną. Wyrok sądu oceniam więc z tej perspektywy: oto stary front zwiera szyki w obronnym geście.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.