Emerytury zaczynają wracać do poziomu z zeszłego roku

autor: Marek Chądzyński, Grzegorz Osiecki04.12.2018, 07:20; Aktualizacja: 06.12.2018, 11:39
Rząd zdaje sobie sprawę, że zmiana przepisów ma wpływ na to, ile pieniędzy otrzymują seniorzy.

Rząd zdaje sobie sprawę, że zmiana przepisów ma wpływ na to, ile pieniędzy otrzymują seniorzy.źródło: ShutterStock

Dopiero teraz po dołku wywołanym obniżeniem wieku emerytalnego świadczenia zaczynają wracać do poziomu z zeszłego roku . Ale, zdaniem ekspertów, pomysły polityków mogą się obrócić przeciwko nam.

wróć do artykułu

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję
Redakcja gazetaprawna.pl
Źródło:Dziennik Gazeta Prawna
Polub Gazetaprawna.pl

Polecane

Reklama

Komentarze FB:

Komentarze (17)

  • Voxveritas(2018-12-04 17:07) Zgłoś naruszenie 312

    Czytając ten art,mamy niezbity dowód system że obleczony jest takim absurdem, iż ogłupia naród w stopniu absolutnie bezprecedensowym, ze smutkiem kontestuje, że zrozumienie w czym uczestniczymy przymusowo ma charakter bezrefleksyjnych bredni pozbawionych jakiejkolwiek racjonalności. Ale co się dziwić, wszystkie rządzące bandy i kasty beneficjentów systemu, postarały się bardzo aby oduraczyć naród w tej materii. Po pierwsze system jest REPARTYCYJNY to znaczy, że dzisiejsi pracujący płacą na dzisiejszych emerytów. To oznacza, że tyle pieniędzy ile wpływa do systemu (przynajmniej ze składki emerytalnej) powinno być podzielone na wszystkich emerytów. Pewno w normalnym systemie, byłaby to przyzwoita emerytura, płacona w zależności od przepracowanych lat, lecz nie w naszym kraju. NIKT NICZEGO NIE WYPRACOWUJE - to nie jest żaden system kapitałowy, to kłamstwo wciskane hołocie, aby ją okradać z większości wynagrodzenia i to tych co najmniej zarabiają, z drugiej strony świadcząc wysokie apanaże wybrańcom narodu, zwalniając ich z płacenia składek lub zwalniając ich z pełno-okresowego płacenia; Prezydent, Posłowie Senatorowie, sędziowie, prokuratorzy, górnicy, krusowcy, wojsko policja, służby 2 i 3 literowe i bóg wie kto jeszcze, czyli jakies 8 milionów jest zwolnionych. Natomiast w imię „sprawiedliwości społecznej” próbowano podnieść wiek emerytalnym tym co płaca najwięcej, najdłużej i najmniej zarabiają. W systemie repartycyjnym nie ma miejsca dla żadnych uprzywilejowanych, czyli odchodzących na emerytury wcześniejsze czy płatconych jakoś specjalnie w imię innych zasad, bo taki system natychmiast staje się bezsensowny, niewydolny i deficytowy i trzeba go wspomagac z podatków, czyli płacą najsłabsi podwójnie. Istniejący absurd powoduje blokowanie potencjału gospodarczego, blokuje rynek pracy, powoduje wszelkie absurdalne szalbierstwa na umowach o pracę i blokuje wysokość płac i rozwój gospodarczy w stopniu absolutnie patologicznym i jest przyczyną kompromitujących świadczeń emerytalnych. Wszyscy rządzący w Polsce nie podejmują realnych zmian w systemie, bo natychmiast po dorwaniu się do koryta, aspirują do grupy beneficjentów postkomunistyczno-neoliberalnych kast, które wyrwały sobie bandyckie przywileje emerytalne degradując system emerytalny i finansowania służby zdrowia. Ciekaw jestem kiedy wybierzemy wreszcie rządzących przyzwoitych, którzy rozpędzą tę patologię (ZUS FUS, KRUS, ) na cztery wiatry wprowadzając jedną równą składkę dla wszystkich (1000zł), płaconą przez 40 lat, dając po tym okresie świadczenie emerytalne w wysokości 2,5 tys zł wolną od podatków, bo przecie w takim systemie pobieranie podatków od emerytur to szczyt absurdu obciążający płacących na emerytury podwójnie.

    Pokaż odpowiedzi (2)Odpowiedz
  • 58+ i nic z ZUS(2018-12-04 16:11) Zgłoś naruszenie 275

    A dlaczego ani mru....mru.....na temat 44 letnich emerytów górników i mundurowych , na których robić musimy aż o 21 lat dłużej! do wieku 65 lat. Możemy też wcześniej uderzyć w kalendarz - na co liczy ZUS.

    Odpowiedz
  • Obywatel.(2018-12-04 10:47) Zgłoś naruszenie 245

    A, gdzie są związki zawodowe od 1990 roku ,typu Solidarność , OPZZ , i inne czy tylko dbają o swój prywatny interes, zadbali jako przewodniczący? , a wielkim poważaniu maja ludzi ludzi na emeryturach , czy tak jak krzyczała w sejmie , była premier ,a teraz od spraw socjalnych minister B.Szydło ,ilu jeszcze w rządzie będzie ministrów od spraw socjalnych ?, bo im ministrom , tak darła mordę była premier Szydło , bo nam się należy, należało ?i czy tylko należą się pieniądze dla kościoła katolickiego w postaci 220 milionów złotych i dla redemptorystów od 20016 roku ,jak w przypadku występu całego rządu w miniony tydzień ,rząd udał się na gościnne występy i na takie bezeceństwa to Zjednoczona Prawica to pieniądze MA ,z ich przewodniczącymi ,czy również związki zawodowe też , przyłączają się do takich cyrków i komu to jest potrzebne i za czyje pieniądze , czy to nie są pieniądze podatników .? Zamiast rząd na czele z premierem i prezydent,zamiast na występy do T.Rydzyka redemptorysty jeździć ,powinni zająć się gospodarowaniem dobrze naszym krajem jakim jest POLSKA ,bo jak na razie to wychodzi im lipa z gospodarką produkują ,a społeczeństwo , prezydent i premier mają w czterech literach ,z całą Zjednoczona Prawica i z ich przewodniczącymi .

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • voxveritas(2018-12-04 17:44) Zgłoś naruszenie 222

    Do 58+ i nic ZUS .. ani mru mru, bo chłopcy z GP idą z prądem nie dotykają nieprawomyślnych tematów, takich jak uprzywilejowane kasty degradujące system, nie płacace składek, krótko lub majace lepsze algorytmy przeliczenia emerytur a kosztujące naród 70 mld rocznie ! Ale cytując wieszcza: "co nam hańba gdy talary maja lepszy kurs od wiary, wymienimy na walutę honor i pokutę... taki jest trend medialny i niestety polityczny aby naród trwał w oduraczeniu i dyskusje prowadził tylko we wskazanej przestrzeni.

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • EXPERT(2018-12-04 15:39) Zgłoś naruszenie 198

    Waloryzacja emerytur i rent obejmuje wszystkich pobierających świadczenia emerytalno-rentowe, przy czym prognozowany wskaźnik waloryzacji ma wynieść 103,26 proc. Natomiast pobierający emerytury i renty o niższej wartości dostaną co najmniej 70 zł BRUTTO co miesiąc jeśli wskaźnik prognozowany waloryzacji 103,26 proc. danej emerytury lub renty wskazywałby niższą kwotę niż 70 zł i to są tzw. dodatkowe pieniądze dla emerytów oczywiście nie wszystkich. Inaczej ujmują osoba z minimalną emeryturą przy prognozowanym wskaźniku waloryzacji 103,26 proc. otrzymałaby 34 zł BRUTTO. Natomiast przy minimalnej stawce dla wszystkich emerytów czyli co najmniej 70 zł BRUTTO otrzymuje ona dodatkowo 36 zł BRUTTO co miesiąc do końca lutego następnego roku. licząc dodatkową kwotę dla minimalnej emerytury 36 * 12 miesięcy to daje nam w przybieżeniu 432 zł BRUTTO (Czyli słynne 500 + dla emeryta). TA argumentacja wyraźnie wskazuje że sformułowanie że z Pięćset Plus dla Emerytów nic nie wyszło jest błędne , bo poprzednio wypłacane dodatki jednorazowe raz na rok również były przyznawana dla najbiedniejszych i wysokość tych dodatków zależała od wysokości świadczeń emerytalno-rentowych.

    Pokaż odpowiedzi (2)Odpowiedz
  • co powodowało i powoduje okradanie pracowników....(2018-12-04 09:13) Zgłoś naruszenie 153

    masowa pazerność pokomunistycznych układów.Gdzie obecni pracodawcy działając od 1990r..Dorobili się na braci robotniczej zatrudniając masowo na najniższej krajowej lub na czarno.Tych pracodawców powinna prześwietlić prokuratura.Dziwnym zjawiskiem jest,że solidarność dopuściła do takich anomalii,myśląc o roboinikach,którzy zginęli w walce z komuną za lepsze jutro.Okazało się że sprzeniewierzona została myśl i idea lepszego jutra dla własnego dobrobytu.To po 30 latach odbiło się na wysokość emerytur.

    Odpowiedz
  • Inspektor Pracy -nawet Komorowski to zrozumiał(2018-12-05 11:14) Zgłoś naruszenie 80

    "Bronisław Komorowski zmienia zdanie. Prezydent przychyla się do propozycji związków zawodowych i rozważa, żeby o emeryturze nie decydowało jedynie kryterium wieku. Prezydentowi chodzi przede wszystkim o sytuację osób, które bardzo wcześnie zaczęły pracować i regularnie odprowadzają składki. To zazwyczaj ludzie starszej daty , w tym pracownicy fizyczni. Po "reformie 67" będą pracować dłużej niż osoby lepiej wykształcone, które wchodzą na rynek pracy później - tłumaczyła na łamach "Rzeczpospolitej" Irena Wóycicka, prezydencki doradca. - W ich przypadku można rozważać wprowadzenie stażu 40 lat opłacania składek jako kryterium przejścia na emeryturę przed ukończeniem 67. roku życia. W innym miejscu piszą:"Jak podkreśliła, intencją Kancelarii Prezydenta jest znalezienie rozwiązania, które pozwoli osobom o długim stażu pracy, które zaczęły pracę np. w wieku 18 lat i cały czas pracowały, przejść na emeryturę nieco wcześniej. "Aby skorzystać z nowej emerytury, trzeba było rozpocząć pracę przed ukończeniem 20 lat" - no cóż ,biedak nie chciał przyjąć do wiadomości że w tym kraju ludzie zaczynali prace składkową także w wieku 15 lat życia 

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • expert emeryt(2018-12-09 10:51) Zgłoś naruszenie 40

    Panowie autorzy z DGP, piszecie o poziomie emerytur NOMINALNYCH, czyli o określonej wysokości. Jednak wartośc tych emerytur wcale nie jest wyższa niz rok temu a nawet jest nizsza, gdyz inflacja przewyższyła wzrost nominalny. Nadal bardzo wiele osób nie rozróżnia, że ilosć to nie jest wartosc.

    Odpowiedz
  • Jarek(2018-12-10 10:07) Zgłoś naruszenie 20

    Kiedy będą emerytury dla mężczyzn którzy przepracowali ponad 40 lat iopłacali skladki a nie mają 65 lat i zdrowia obiecane.

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Dowiedz się więcej

Polecane