ZUS: Reforma emerytalna może kosztować o ok. 200 mln mniej niż przewidywano

17.01.2018, 14:30; Aktualizacja: 17.01.2018, 14:45
Prezes ZUS poinformowała, że według wstępnych wyliczeń skutki finansowe reformy emerytalnej będą o ok. 200 mln zł niższe niż się spodziewano

Prezes ZUS poinformowała, że według wstępnych wyliczeń skutki finansowe reformy emerytalnej będą o ok. 200 mln zł niższe niż się spodziewanoźródło: ShutterStock

Ze wstępnych wyliczeń wynika, że skutki finansowe wprowadzenia reformy, która zakłada przywrócenie wieku emerytalnego 60 lat dla kobiet i 65 dla mężczyzn będą mniejsze o ok. 200 mln zł - powiedziała szefowa ZUS prof. Gertruda Uścińska.

wróć do artykułu

Redakcja gazetaprawna.pl
Źródło:PAP

Polecane

Reklama

Komentarze (4)

  • Małgorzata(2018-08-21 07:39) Zgłoś naruszenie 10

    Najbardziej boli mnie to ,że w dalszym ciągu kwitnie szara strefa albo taka głupa moda że w danej firmie wszyscy maja najniższe wynagrodzenie a reszta do kieszeni, może to było dobre w takim dużym bezrobociu jakie mieliśmy bo pracodawcy łaskę robili żeby kogoś zatrudnić, ale teraz sytuacja jest odwrotna a niektórzy pracodawcy dalej stosują kombinacje jak to pracownika oszukać na zusie , na podatkach itp. Reszta do kieszeni jest ok. ale do czasu .I takim własnie ZUS daje nagrody po 300 zł, 500 żeby biednych emerytów zasilić.Owszem są też uczciwi , co przepracowali całe życie i takim trzeba pomóc, ale można się przyjrzeć niektórym pracodawcom co wyrabiają , jak państwo oszukują.Albo tacy artyści - Maryla R. - piosenkarka żali sie bo ma 1000 zł. emerytury, a co ta pani robiła całe życie , jak płaciła składki do ZUSU, jak płaciła podatki, to co teraz Państwo ma ja wspomagać, dodając jej dodatki do niskich świadczeń emerytalnych. Jak to się ma do osób co pracowały 40 lat i płaciły składki, maja teraz np. 2000 zł. i nic im się dodatkowego nie należy za ich uczciwa pracę,

    Odpowiedz
  • Rumak(2018-01-19 00:04) Zgłoś naruszenie 701

    Oszczędności w kwocie 200 mln zł pochodzą z faktu złożenia setek tysięcy wniosków o emeryturę w miesiącu wrześniu 2017 r. i ustaleniu przez ZUS średniego dalszego trwania życia na dzień 1 października 2017 r. Gdyby wszyscy przyszli emeryci nie posłuchali nawoływania przez media, Pani minister i ZUS do składania wniosków już w miesiącu wrześniu i złożyli wnioski o emeryturę dopiero w miesiącu październiku (każdy po swoim dniu urodzenia) to nie było by dzisiaj mowy o wielomilionowych oszczędnościach, bo każdy emeryt miałby niższe średnie dalsze trwanie życia, a co za tym idzie wyższą emeryturę. Pięknie rządzący manipulują "ciemnym ludem". Jeden z O/ZUS z południowo - zachodniej Polski winił swoich pracowników za małą ilość złożonych wniosków w miesiącu wrześniu 2017 r. A tam po prostu nie było tyle "ciemnego ludu"

    Odpowiedz
  • Socjolog(2018-01-17 16:33) Zgłoś naruszenie 20

    Myślę że gdyby podnieść najniższą do 10tys. większość pracowała by do śmierci i mielibyśmy mniej emerytów.Oczywiście chorzy i wykonczeni pracą byliby na niskich emeryturach.Niskie emerytury,mniej emerytów,wyższe wpływy do ZUS i system uzdrowiony.Jak już dziś można przeczytać , większość staszych ludzi którzy zmarli w pracy nie zarabiali najniższej , nie mieli biedy , na nic też chyba im nie brakowało.Moim zdaniem to pazerność , myślenie że oni będą żyć wiecznie i na koniec kasę włożą im do grobu.

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Dowiedz się więcej

Polecane