Reklama

Rząd przyjął, że w 2018 r. emerytury wzrosną o 2,7 proc. Jak powiedziała SE minister Rafalska, "to wcale nie jest ostateczna wysokość" - przewiduje, że waloryzacja może być wyższa.

"Ostatnie dane GUS dotyczące wzrostu zarobków na poziomie 7,4 proc. to więcej, niż prognozowaliśmy" - powiedziała gazecie szefowa MRPiPS, dodając, że wyższa waloryzacja będzie kosztowniejsza dla budżetu.

"Można oczekiwać, że jest możliwe, że najniższa emerytura wzrośnie nawet o 30-31 zł" - wyjaśniła minister.