Partnerzy społeczni ostrzegają, że próby likwidacji kwartalnego podniesienia wartości składek spowodują masowe odejścia na emeryturę już w styczniu przyszłego roku.
Nad przyszłymi emerytami zbierają się czarne chmury – minister finansów przygląda się obecnym zasadom waloryzacji składek emerytalnych. Taką informację na ostatnim posiedzeniu rady nadzorczej ZUS ujawniła Joanna Stachura, przedstawiciel MF w radzie nadzorczej zakładu.
– Szefowi resortu finansów nie podoba się dwucyfrowy wskaźnik waloryzacji składek w pierwszym kwartale. Jest on bowiem nawet dwukrotnie wyższy od wskaźnika rocznego – ujawnia DGP szczegóły spotkania Wiesława Taranowska, wiceprzewodnicząca OPZZ, członek rady nadzorczej ZUS. – Zdaniem ministra finansów takie rozwiązanie jest niesprawiedliwe, bo żadna instytucja finansowa w Polsce nie oferuje tak wysokiego oprocentowania jak ZUS. I to wyłącznie w przypadku waloryzacji składek emerytalnych. W jego ocenie wszystkie emerytury powinny być waloryzowane w taki sam sposób, bez względu na termin złożenia wniosku – dodaje.