Chodzi o osoby, które do dnia 6 czerwca 2012 r. złożyły wniosek o emeryturę na zasadach obowiązujących osoby urodzone przed dniem 1 stycznia 1949 r. Przy ich wyliczaniu zastosowano mechanizm pomniejszania podstawy, co Trybunał Konstytucyjny uznał za sprzeczne z ustawą zasadniczą, ponieważ naruszało to zasadę zaufania obywatela do państwa oraz ochrony praw nabytych.

Ubezpieczone, które zdecydowały się przejść na wcześniejszą emeryturę, nie miały – w momencie podejmowania tej decyzji na podstawie obowiązującego wówczas stanu prawnego – świadomości co do skutków prawnych, jakie może ona wywoływać w sferze ich przyszłych uprawnień z tytułu emerytury powszechnej

- czytamy w uzasadnieniu do ustawy

Zmiany mają dotyczyć osób, które łącznie spełnią następujące warunki:

  • w przypadku kobiet data ich urodzenia przypada w latach 1954-1959, a w przypadku mężczyzn w latach 1949-1952 oraz w 1954 r.
  • pobierają lub pobierały emerytury wcześniejsze,
  • data złożenia wniosku o przyznanie prawa do emerytury wcześniejszej przypada przed 6 czerwca 2012 r.,
  • wystąpiły o emeryturę powszechną przyznawaną po ukończeniu ustawowego wieku emerytalnego oraz emerytura ta ustalona została z pomniejszeniem podstawy jej obliczenia o sumę kwot pobranych emerytur „wcześniejszych” lub nabyły do niej prawo, ale nie wystąpiły z wnioskiem o jej przyznanie i nadal pobierają jedynie emeryturę wcześniejszą,
  • data przyznania (nabycia) prawa do emerytury powszechnej przypada po 2012 r

„Solidarność”: pozorna sprawiedliwość i chaos prawny

Zdaniem "Solidarności" projekt nie spełnia swojego podstawowego założenia pozostawiając nadal duże poczucie niesprawiedliwości wśród objętych projektowanymi przepisami świadczeniobiorców.

Największe zastrzeżenia związkowców budzi sposób ponownego przeliczenia emerytury. Ustawodawca proponuje ponowne ustalenie wysokości świadczenia na dzień złożenia wniosku o emeryturę powszechną bez pomniejszania kapitału emerytalnego o kwoty już pobranych wcześniejszych emerytur, ale bez uwzględniania waloryzacji kapitału początkowego i składek za okres pobierania wcześniejszej emerytury, do momentu osiągnięcia wieku powszechnego. Zdaniem "S" jest to "naruszenie zasady niedziałania prawa wstecz i znacznie ogranicza korzyści mające płynąć z ponownego przeliczenia do tego stopnia, że ponownie przeliczone świadczenie może się okazać niższe niż dotychczas wypłacane".

Związkowcy stoją również na stanowisku, że skoro świadczeniobiorcy zostali pokrzywdzeni przez niezgodne z Konstytucją RP prawo, należy im się wyrównanie zgodnie z ustawą o emeryturach i rentach z FUS.

Należy przypomnieć, że sądy powszechne (zarówno apelacyjne, jak i okręgowe) powołując się na orzecznictwo Sądu Najwyższego, jednolicie interpretują art. 133 ust. 1 pkt 2 przytoczonej wyżej ustawy tak, że „błąd organu rentowego" oznacza każdą obiektywną wadliwość decyzji. Niezależnie od tego, czy wynika ona z zaniedbania, pomyłki, wiadomego działania, wadliwej legislacji lub niewłaściwych działań osób trzecich

- czytamy w opinii do projektu.

Wreszcie, zdaniem związku, błędem jest ujęcie tych zmian w formie „specustawy” zamiast nowelizacji ustawy o emeryturach i rentach z FUS. Może to pogłębić chaos prawny i doprowadzić do nierównego traktowania poszczególnych grup. Wskazują także, że osoby urodzone w 1953 r. korzystają już z mechanizmów zapisanych bezpośrednio w ustawie (art. 194i i 194j), dlatego naprawa błędu powinna nastąpić poprzez rozszerzenie obowiązujących przepisów, a nie tworzenie nowych, incydentalnych rozwiązań.

OPZZ: krok w dobrym kierunku, ale z poważnymi lukami

OPZZ zwraca uwagę, że projekt nie rozwiązuje problemów wszystkich osób dotkniętych tym problemem. Pomija on bowiem nauczycieli przechodzących na emeryturę na podstawie art. 88 Karty Nauczyciela. Zdaniem OPZZ znaleźli się oni w analogicznej sytuacji jak inne roczniki objęte regulacją, a mimo to nie zostali uwzględnieni.

OPZZ podkreśla, że jest to nierówne traktowanie i jako takie nie usuwa skutków naruszenia zasady zaufania obywatela do państwa wobec części adresatów tego przepisu.

Związek postuluje również analizę sytuacji innych grup zawodowych, w tym górników.

Podobnie jak "Solidarność", OPZZ negatywnie ocenia brak pełnych wyrównań za okres pobierania zaniżonych świadczeń. Jego zdaniem różnicowanie sytuacji tej grupy względem tzw. „rocznika 53”, który otrzymał szersze rekompensaty, nie znajduje uzasadnienia.

ZUS: błędy w datach i ryzyko nowych nierówności

ZUS, podobnie jak OPZZ, uważa, że ustawa nie rozwiązuje analogicznego problemu innych grup emerytów. Chodzi na przykład o górników z młodszych roczników, którzy po ukończeniu 50 lat przeszli na emeryturę górniczą przed 6 czerwca 2012 roku oraz osób nabywających przed tą datą prawo do emerytury z tytułu działalności twórczej lub artystycznej.

Zdaniem Zakładu, niewłaściwy jest także zapis ustawy, który przewiduje, że wysokość emerytury dla osób, które przed wejściem w życie projektowanej ustawy nie wystąpiły z wnioskiem o przyznanie emerytury na podstawie art. 24 ustawy emerytalnej, ma być ustalana wyłącznie na dzień osiągnięcia wieku emerytalnego. Ten przepis różni się od przepisów dotyczących osób urodzonych w roku 1953 i inaczej kształtuje zasady obliczania wysokości emerytury.

Wprowadzenie zaproponowanego rozwiązania może spowodować, że osobie, która odraczała w czasie moment złożenia wniosku o emeryturę celem uzyskania wyższego świadczenia, wysokość emerytury będzie obliczana na dzień osiągnięcia powszechnego wieku emerytalnego, a więc w sposób zdecydowanie mniej dla niej korzystny.

Jednocześnie, pisze ZUS, zgodnie z tą ustawą, emerytura ustalona na nowych zasadach nie może być niższa od dotychczas wypłacanej. "Tym samym, projektowane przepisy mogą prowadzić do sytuacji uprzywilejowania grupy świadczeniobiorców, którzy uzyskają gwarancję wypłaty świadczenia w dotychczasowej wysokości względem tych, którzy dopiero po wejściu w życie projektowanej ustawy złożą wniosek o emeryturę w związku z ukończeniem powszechnego wieku emerytalnego" - czytamy w stanowisku Zakładu.