Planowane ułatwienia w opłacaniu ZUS przez samozatrudnionych to jeszcze więcej groszowych świadczeń w przyszłości i dodatkowe wydatki dla budżetu.

Tak eksperci oceniają najnowszą propozycję Ministerstwa Rozwoju, która przewiduje bezterminowe płacenie niskich składek ubezpieczeniowych przez małych przedsiębiorców. Najniższa wpłata ma wynosić 32 zł. Skorzystają z niej ci, których miesięczny przychód nie przekroczy 200 zł. Składki będą rosły wraz z przychodem. Przykładowo, osiągający przychód od 800 do 1000 zł wpłaci do ZUS 160 zł. Dopiero od dwuipółkrotności płacy minimalnej (czyli 5 tys. zł) będą obowiązywać dotychczasowe zasady opłacania zryczałtowanych składek.

Prowadzący firmy mają powody do zadowolenia. Ci o najniższych przychodach każdego miesiąca na łącznych wpłatach do ZUS zaoszczędzą ok. 1000 zł. Jest i druga strona medalu. Jak podkreślają eksperci, sama składka emerytalna płacona przez takie osoby będzie symboliczna – przy przychodzie 200 zł będzie to 6,2 zł miesięcznie, przy przychodzie od 800 zł do 1000 zł – 31,2 zł.