Gospodarka obiegu zamkniętego opiera się na innowacjach biznesowych i społecznych, dzięki którym możliwe jest utworzenie nowych miejsc pracy, usług i gałęzi przemysłu przy jednoczesnym ograniczeniu negatywnego oddziaływania na środowisko. Realizacja idei cyrkularności gospodarki wiąże się jednak z wieloma wyzwaniami, o czym dyskutowano podczas XXXI Forum Ekonomicznego w Karpaczu.
W gospodarce, która buduje zasoby i produkuje odpady, część odpadów jest poddawana recyklingowi, a część traci szansę na drugie życie. Odpady, które nie są ponownie wykorzystywane, tworzą lukę cyrkularną, która stanowi aż 91 proc. wszystkich zasobów wyprodukowanych na świecie.
Jak wskazała Natalia Papu Carrone, ekspert ds. strategii w Circle Economy, organizacji, która mierzy lukę cyrkularną, bardzo duży wpływ na ślady materialny i węglowy człowieka mają w szczególności trzy obszary. To mieszkalnictwo, mobilność i odżywianie, które mogą dostarczyć łącznie nawet jedną trzecią redukcji emisji niezbędnych do realizacji celów porozumienia paryskiego.
Reklama
Z punktu widzenia napędzania cyrkularności istotne są również strategie redukcji śladu węglowego. Z jednej strony chodzi tu o redukcję konsumpcji, z drugiej o dłuższe wykorzystywanie tych zasobów, które już posiadamy, co w praktyce oznacza np. naprawę uszkodzonych przedmiotów zamiast zakupu nowych.

Pudełko mniejsze o milimetr

Reklama
W dążeniu do cyrkularności dużą rolę ma do odegrania innowacyjność oraz sposób myślenia o produktach. Podczas debaty „Jak cyrkularna jest Polska? Czy jest otwarta na zamknięcie obiegu?” Reinier Schlatmann, prezes regionu Europy Wschodniej w DS Smith, firmie z branży produkcji opakowań, wskazał, że jego przedsiębiorstwo koncentruje się na eliminowaniu plastiku w produkcji opakowań. Od czasu wprowadzenia strategii zrównoważonego rozwoju firma zastąpiła 313 mln sztuk tworzyw sztucznych swoimi rozwiązaniami z tektury, przeznaczonymi dla supermarketów i sprzedawców internetowych na całym świecie. Jak zauważył Reinier Schlatmann, chociaż marka nie jest dobrze rozpoznawalna przez konsumentów, to każdego dnia klienci mają do czynienia z wyprodukowanymi przez firmę opakowaniami, chociażby podczas zakupów w supermarkecie.
Firma wybudowała również nową fabrykę opakowań. W Centrum Innowacji i Produkcji Opakowań Wspierających Zrównoważony Rozwój w Bełchatowie, które zostało otworzone we wrześniu br., powstają opakowania nadające się w 100 proc. do recyklingu lub ponownego użycia, a w 88 proc. pochodzące z papieru makulaturowego. Dzięki rozwiązaniom DS Smith do 2025 r. z półek sklepowych ma zostać wyeliminowanych miliard opakowań z tworzyw sztucznych.
Nie chodzi jednak tylko o plastik.
- Chodzi również o projektowanie opakowań. Razem z naszymi partnerami staramy się znaleźć sposoby, aby projektować lepiej. Co to oznacza w praktyce? To oznacza bardzo wiele, bo jeśli możesz zaprojektować pudełko o 1 mm mniejsze, to oznacza to, że możesz zapakować między 15 a 20 proc. więcej produktów na paletę - tłumaczył dyrektor zarządzający.
Z badania przeprowadzonego na zlecenie DS Smith wynika, że zbyt duże opakowania to ok. 40 mln m sześc. powietrza dostarczonego w paczkach do polskich konsumentów, co stanowi równowartość powietrza zgromadzonego w 13,5 tys. basenów olimpijskich. To też prawie 2,5 mln dodatkowych kursów samochodów dostawczych w Polsce, co skutkuje emisją do atmosfery aż 42 tys. t zbędnego dwutlenku węgla. Za wskazany ślad węglowy odpowiada zjawisko tzw. air-commerce, które polega na tym, że produkty kupowane przez internet trafiają do klientów w za dużych paczkach transportujących w dużej mierze powietrze. Dlatego tak istotne jest przemyślane projektowanie opakowań.

Co można zrobić lepiej

O potrzebie nowego podejścia do odpadów mówiła podczas debaty Anna Sapota, wiceprezes ds. relacji rządowych dla Europy Północno-Wschodniej w ramach Grupy TOMRA, dostarczającej technologie do zarzadzania odpadami. Jak wskazała, zmiana może dokonać się poprzez nazwanie na nowo odpadów i określanie ich mianem zasobów.
- Kiedy obserwujemy to, że większość zasobów nadal staje się odpadem, to ważne, żebyśmy nie tylko wspierali rozwój nowych rozwiązań, lecz także to, żebyśmy byli w stanie implementować te, które już istnieją i działają w innych krajach - zauważyła Anna Sapota. I wskazała tu na wzorce w zakresie rozszerzonej odpowiedzialności producentów za odpady opakowaniowe oraz na system kaucyjny, który sprawia, że konsumenci mają motywację do podjęcia wysiłku.
- Uważnie przyglądam się liczbom (dotyczącym recyklingu - red.) i jakiekolwiek te liczby by nie były, to wiadomo, że luka cyrkularna jest zbyt duża - ocenił Jaak Mikkel, prezes zarządu Coca-Cola HBC Polska. Wskazał, że rozwiązaniem problemu zbyt dużej liczby odpadów, które nie trafiają do recyklingu, może być system kaucyjny. Na niektórych rynkach zbiera się, a następnie poddaje recyklingowi ok. 90 proc. wszystkich opakowań i nie ma powodów, aby tak nie działo się w przyszłości w Polsce.
Sam producent napojów ma ambicje, aby wszystkie opakowania po jego produktach nadawały się wkrótce do recyklingu, a materiały wykorzystywane do opakowań pochodziły w połowie z recyklingu.
- Kiedy redukujesz zużycie plastiku, oszczędzasz też pieniądze. Tu nie chodzi tylko o korzyści z punktu widzenia gospodarki cyrkularnej, ale też finansowe - zauważył Reinier Schlatmann. Dodał, że czasami nie chodzi wyłącznie o legislację i o rozwiązania wprowadzane odgórnie, ale o to, aby inżynierowie i projektanci wspólnie zastanowili się nad tym, co można zrobić lepiej i w jaki sposób rozwiązać określony problem.
Anna Sapota przypomniała, że jeszcze 20 lat temu biznes stawiający na ekonomiczną wartość odpadów był absolutną niszą. Nikt nie myślał o odpadach w tych kategoriach. Wiceprezes TOMRA zwróciła uwagę na zmianę, jaka zaszła w postrzeganiu kwestii odpadów oraz na rozwój koncepcji gospodarki cyrkularnej. W biznesie pojawiło się przekonanie, że konieczne są działania na rzecz zmniejszenia oddziaływania firm na środowisko. Rynek wykreował zapotrzebowanie na ekspertów, którzy rozumieją ekonomiczną wartość odpadów powstających w przedsiębiorstwach.
Z drugiej strony zmiana podejścia do recyklingu oraz wykorzystywanych surowców nie należy do najłatwiejszych - wiążą się z tym nowe problemy i obowiązki. Firma, która zdecyduje się jednak na taki krok, zyskuje dodatkowe umiejętności i przewagę, której inni mogą nie mieć - zauważyli uczestnicy debaty.

Konsument gotowy na zmiany

We wdrażaniu gospodarki cyrkularnej w Polsce mogą pomóc unijne przepisy. Jednak jak wskazała Anna Sapota, słabością unijnych regulacji w tym zakresie jest konieczność ich implementowania na poziomie lokalnym. W przypadku Polski przepisy niektórych dyrektyw nadal nie zostały transponowane do prawa krajowego, chociaż termin implementacji minął. Wiceprezes TOMRA zauważyła, że nieimplementowanie narzędzi stworzonych przez legislatorów oznacza stratę okazji do przeprowadzania zmian.
- Regulacje nadają kierunek i tworzą nacisk na zmiany, ale jestem zdania, że same w sobie nie zmieniają zachowań. Aby wprowadzić zmiany, musimy znaleźć sposób, żeby zmienić zachowania. Dlatego w przepisach powinno kłaść się większy nacisk na rozwiązania, które zadziałały w praktyce na poziomie różnych krajów. Moim zdaniem znacznie przyspieszyłoby to proces zmian - wskazał Jaak Mikkel. Jak dodał, obecnie spędzamy zbyt dużo czasu nad wymyśleniem nowego, idealnego modelu, zamiast właśnie wdrażać rozwiązania, które już zadziały w praktyce w innych krajach.
O tym, czy konsumenci są gotowi na zmianę zachowań, mówił Reinier Schlatmann, przytaczając wyniki badań przeprowadzonych na zlecenie DS Smith w Polsce. Wynika z nich, że dla 40 proc. konsumentów otrzymywane przesyłki są zbyt duże w stosunku do zamawianego produktu, co powiązane jest ze wspomnianym już zjawiskiem air-commerce. Z kolei 46 proc. konsumentów chciałoby otrzymywać swoje zakupy w opakowaniach, które pochodzą z recyklingu.
Zdaniem Natalii Papu Carrone ambicje związane z wdrażaniem idei gospodarki cyrkularnej dotyczą obecnie większości firm i to bez względu na to, czy mamy do czynienia z małym czy dużym biznesem, przy czym każde przedsiębiorstwo stanie przed odmiennymi wyzwaniami i szansami.
Fot. materiały prasowe