Najpierw Rzym i szczyt G20, a później Glasgow i COP26. Przełom października i listopada upływa pod znakiem intensywnych rozmów dotyczących międzynarodowej walki z globalnym ociepleniem. Celem jest doprowadzenie do zatrzymania wzrostu temperatury na poziomie 1,5 st. C, czyli wypełnienie zobowiązania z paryskiego porozumienia klimatycznego sprzed pięciu lat.
Organizacje ekologiczne, rozczarowane włoskim szczytem, z niepokojem patrzą na dwutygodniowe rozmowy w Szkocji. Wśród polityków przeważa jednak przeświadczenie, że w Rzymie dokonano małego, ale wymiernego kroku naprzód, a kolejny może nastąpić w Glasgow. Premier Włoch Mario Draghi mówił, że w końcu „bla bla bla zastąpiono treścią”, a prezydent Francji Emmanuel Macron o „konkretnych rozwiązaniach”.