- Wymogi ochrony środowiska i zaspokojenie popytu na drewno da się pogodzić. W tym celu konieczne jest wypracowanie nowej formuły społecznego nadzoru nad Lasami Państwowymi - – mówi DGP Kazimierz Rykowski, emerytowany profesor Instytutu Badawczego Leśnictwa.
To prawda, choć z różnych pobudek, byli tym razem po jednej stronie. W tej sprawie jest zresztą więcej paradoksów. Jeszcze kilka lat temu, kiedy zaproponowano wpisanie konstytucji zakazu prywatyzacji lasów „z wyjątkiem przypadków określonych w ustawie” Prawo i Sprawiedliwość podniosło wielki raban, że formuła ta jest furtką do prywatyzacji. Wtedy plany były takie, żeby wprowadzić do ustawy zamknięty katalog sytuacji, w których dopuszczalna jest zmiana własności terenu leśnego. Dzisiaj ta sama partia chciała tymczasem wprowadzić do ustawy o lasach przepisy, które faktycznie prywatyzację by umożliwiły, i to na bardzo mało klarownych zasadach.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.