Z okazji Światowego Dnia Konsumentów Provident postanowił sprawdzić podejście Polaków do idei „less waste”, czyli zmniejszenia ilości wytwarzanych odpadów. Wyniki badania mogą napawać optymizmem na przyszłość, choć życie w zgodzie z zasadą, która na świecie zyskuje coraz więcej zwolenników, wymaga pewnych wyrzeczeń.

Kupuj odpowiedzialnie

Po co decydować się na zakup nowego przedmiotu, jeśli można wybrać taki sam tylko używany? Okazuje się, że takie pytanie zadaje sobie wielu z nas. Odpowiedzialne zakupy coraz częściej rozumiemy bowiem nie tylko jako rozsądne gospodarowanie budżetem, ale i jako poszanowanie dla środowiska naturalnego. Zaś samo korzystanie z rynku wtórnego i dawanie drugiego życia przedmiotom to wcielanie w życie jednej z zasad „less waste”.
Jak wynika z Barometru Providenta, w ciągu ostatniego roku niemal 43 proc. respondentów badania kupiło coś z drugiej ręki. Aż 13,1 proc. osób zadeklarowało, że częściej kupowało używane przedmioty niż nowe. Z kolei ok. 62,2 proc. osób w minionym roku oddało komuś lub sprzedało niepotrzebne rzeczy.

Kobiety i młodzież bardziej eko

Badanie przeprowadzone przez Providenta pokazało, że kobiety zdecydowanie częściej kupują używane przedmioty i dają nowe życie niepotrzebnym już artykułom. W minionym roku ponad 45 proc. respondentek kupiło coś używanego, a 15 proc. decydowało się na to częściej niż na zakup nowego produktu.
W przypadku mężczyzn drugie życie rzeczom podczas zakupów dało 40 proc. badanych, a częściej rzeczy używane niż nowe kupowało 11 proc. Jeśli chodzi o pozbywanie się niepotrzebnych produktów, to takie działanie zadeklarowało 54 proc. panów. W przypadku pań aż 70 proc. ankietowanych wskazało, że oddało lub sprzedało rzeczy, których już nie używa.
Z rynku wtórnego częściej korzystają osoby młode. Jak wynika z badania, najczęściej są to respondenci w wieku 25–34 lata. Aż 58 proc. spośród nich w minionym roku kupowało rzeczy z drugiej ręki. Na sprzedaż nieużywanych artykułów najczęściej decydują się z kolei osoby w wieku 35–44 lata. Nieco ponad 70 proc. badanych z tej grupy w zeszłym roku sprzedało lub oddało niepotrzebne im już przedmioty, realizując tym samym jeden z kroków ku „less waste”. Wyrzucanie używanych przedmiotów, zwłaszcza ubrań, nie służy bowiem planecie.
Zgodnie z ideą „less waste” na śmietniku powinny lądować tylko te rzeczy, które nie nadają się już do użytku. Wszystkie inne można sprzedać lub oddać potrzebującym, jeżeli brakuje już na nie miejsca w domu.

Cena ma znaczenie, ale nie tylko

Niemal 84 proc. ankietowanych w badaniu Providenta wskazało, że dokonując zakupu, najwięcej uwagi poświęca cenie produktu. To bardzo istotny czynnik zwłaszcza dla kobiet, bo na cenę zwraca uwagę aż 87 proc. z nich.
Konsumenci przykładają również wagę do jakości kupowanych rzeczy, na którą patrzy prawie 81 proc. badanych obu płci. Podium istotnych czynników zakupowych zamyka estetyka opakowania, która okazała się ważna dla 18 proc. przepytanych osób.
Polacy zaczynają również zwracać uwagę na kwestie związane z etyką biznesu. Ponad 14 proc. badanych sprawdza, czy opakowanie kupowanego produktu nadaje się do recyklingu, a 13,3 proc. bierze pod lupę wizerunek producenta. Około 7 proc. kieruje się ekologicznymi działaniami firmy, a niewiele mniejszy odsetek za istotne uważa etyczne prowadzenie biznesu, np. przestrzeganie praw pracowniczych.
To trend, który pokazuje, że Polacy coraz częściej wybierają świadomą konsumpcję. Przyglądając się jednak podejściu producentów do ekologii, warto pozostać czujnym, bo wzrost troski o środowisko wśród klientów nie umknął firmom. W ostatnich latach na sile przybrał greenwashing, czyli zjawisko, które polega na tym, że producenci deklarują większą dbałość o naturę niż w rzeczywistości. Warto więc dokładnie przyglądać się etykietom i ekologicznym certyfikatom na opakowaniach produktów.

Powód do dumy

Barometr Providenta pokazał, że kupowanie lub sprzedawanie używanych przedmiotów nie jest powiązane z mniejszymi zarobkami i chudszym portfelem. Wręcz przeciwnie. – Dochody w niewielkim stopniu wpływają na nasze podejście do kupowania używanych przedmiotów. Jeśli chodzi o oddawanie i sprzedaż własnych rzeczy, zdecydowanie przodują w tym najzasobniejsi – podkreśla Karolina Łuczak, rzeczniczka Provident Polska. Jak dodaje, buszowanie po second-handach jest nie tylko sposobem na ograniczenie wydatków. Często jest to efekt świadomej decyzji, mającej na celu dbałość o środowisko. – Znalezienie używanych perełek za okazyjną cenę, ubrań czy chociażby mebli staje się powodem do dumy. O rozwoju tego rynku świadczą także powstające rozwiązania technologiczne w tym zakresie – wskazuje Karolina Łuczak.
Dlatego tym bardziej warto przyjrzeć się organizowanym w sieci akcjom oddawania lub wymiany używanych przedmiotów oraz technologiom, które umożliwiają zakupy z drugiej ręki.
dop
Materiał powstał przy współpracy z Providentem