Nawet 5 zł miesięcznie dopłaci mieszkaniec do odbioru odpadów z biurowców i sklepów – wyliczają samorządowcy. Powodem są zaniżone w ustawie opłaty za odpady pochodzące z nieruchomości niezamieszkanych.
– Pojemnik 1100-litrowy z odpadami zmieszanymi waży ok. 200 kg. Jeśli gmina płaci firmie wyłonionej w przetargu 800 zł za tonę odpadów zmieszanych, łatwo policzyć, że cena za taki pojemnik powinna wynosić 160 zł, a nie 54,18 zł – podkreśla urzędnik z jednej miejscowości na Górnym Śląsku. 54,18 zł to natomiast maksymalna stawka, którą samorząd zgodnie z ustawą o utrzymaniu czystości i porządku w gminach (t.j. Dz.U. z 2019 r. poz. 2010 ze zm.) może nałożyć na właściciela nieruchomości niezamieszkanej za odbiór śmieci.
Samorządowcy podkreślają, że nie mogą dopłacać do systemu gospodarowania odpadami, dlatego zaniżone stawki zmuszają ich do obciążania mieszkańców kosztami odbioru śmieci z firm. I jak dodają, rozwiązanie przyjęte w ustawie łamie podstawową zasadę obowiązującą w ochronie środowiska, czyli płaci zanieczyszczający.