statystyki

Walencik: Zwierzęta zawładnęły naszym domem. W jednym łóżku była rysica Sonia, dzik Kubuś, kuna Figa [WYWIAD]

autor: Robert Mazurek, Ignacy Mazurek24.12.2019, 09:30; Aktualizacja: 24.12.2019, 09:37
Bożena Walencik, fotograf i filmowiec, autorka cyklu przyrodniczych filmów fabularnych „Saga prastarej puszczy” (2007 r.). Na zdjęciu z rysicą Sonią

Bożena Walencik, fotograf i filmowiec, autorka cyklu przyrodniczych filmów fabularnych „Saga prastarej puszczy” (2007 r.). Na zdjęciu z rysicą Soniąźródło: Materiały Prasowe

Możemy oczywiście patrzeć na naturę jako na jedną wielką, kokietującą nas całość, ale to guzik prawda.

Nie da się inaczej zacząć: zwierzęta, oczywiście, mówią ludzkim głosem?

bożena walencik: Akurat sójka Kasia gadała ludzkim głosem.

Sójka?

bożena walencik: Naprawdę. Kiedy tylko wychodziłam na werandę, to ona już wiedziała, że będę wołała męża i krzyczała: „Jasiek! Jasiek!”.

To niemożliwe.

jan walencik: Tak było. Wołała tak wyraźnie, że wiedziałem, że o mnie chodzi. Któregoś roku pojechaliśmy kręcić film do ogrodu zoologicznego w Ranua w Finlandii. Kiedy przechodziliśmy koło woliery z krukami, jeden z nich niesłychanie wyraźnie zakrzyczał: „Jaska!”. Spytałem fińskiej pracownicy ogrodu, co on mówi. „Nic, Jaska się przedstawia. On ma tak na imię”.

Przepraszam, ale coś mnie chyba ominęło. Wszystkie zwierzęta tak gadają?

bożena walencik: Nie, ale komunikowały się z nami tak, że wiedzieliśmy, o co im chodzi.

jan walencik: Ech, my zawsze chcemy naszych pobratymców – nie lubię określenia bracia mniejsi – porównywać do nas. A właściwie czemu nikt nie powie: „Jest Wigilia, mówię wilczym albo żubrzym głosem”?

Mieli państwo zwierząt bez liku.

bożena walencik: Zawładnęły naszym domem. Często było tak, że wchodzimy do sypialni i okazuje się, że w łóżku nie ma już dla nas miejsca.

Żartuje pani.

bożena walencik: Nie. W jednym łóżku była rysica Sonia, dzik Kubuś, kuna Figa, dwa koty, no i nasz jamnik Sorek, który tym towarzystwem dowodził.

Mieli państwo tak małą siłę perswazji?

bożena walencik: Dzik, jak był mały, to spał w kuchni, ale potem się zbuntował i doszło do tego, że Kuba jeździł z psem i ze mną do sklepu na zakupy. Nie opuszczał mnie ani na krok.

jan walencik: Kuba jeździł na zdjęcia telewizyjną toyotą, siedział na kolanach, a przez okno wystawał tylko wielki ryj dzika.

Umrzemy przy państwu ze śmiechu.

bożena walencik: Jak racice były już zbyt duże i nie mógł jeździć na kolanach, to trzeba było mu przysposobić przyczepkę wyścielaną siankiem, ze specjalnym trapem do wchodzenia.

Pani chodziła z nim po mieście jak Kazimierz Pawlak z malowaną świnią po lesie?

bożena walencik: Kuba był niezwykle inteligentnym zwierzęciem.

jan walencik: I przyzwyczajonym do podróżowania samochodem, bo jak przewoziłem pierwszy raz trzy wilki, to wszystkie mi całe auto zarzygały, jeden po drugim.

A pan z nimi na przejażdżkę się wybierał?

bożena walencik: Nie, trzeba było je przewieźć z woliery do lasu, gdzie mieliśmy je filmować.

Zaraz, od początku. Jak tyle zwierząt wzięło się w państwa domu?

jan walencik: Do serialu „Saga prastarej puszczy” założyliśmy ogromną hodowlę, to szło w tysiące osobników.

Tysiące?

jan walencik: Jeśli liczyć mrówki…

Mrówki?

jan walencik: Na potrzeby filmu mieliśmy swoje mrówki, kilka rodzin, klanów. Całe studio było zastawione wielkimi formikariami, w których sobie żyły.

bożena walencik: I mnóstwo nornic, które są bardzo płochliwe. Widział pan kiedyś nornicę w lesie?

W życiu, nawet nie bardzo wiem, jak ta nornica wygląda.

jan walencik: A pański syn wie.

ignacy mazurek : Tato, to taki mały gryzoń, tu popatrz.

jan walencik: Zgadza się.


Pozostało jeszcze 81% treści

2 dostępy do wydania cyfrowego DGP w cenie
9,80 zł Za pierwszy miesiąc.
Oferta autoodnawialna
PRENUMERATA 2020

Reklama

Komentarze (2)

  • ala(2019-12-24 10:18) Zgłoś naruszenie 30

    Rysica Sonia się uśmiecha.

    Odpowiedz
  • Max(2020-01-15 14:31) Zgłoś naruszenie 20

    Nikt mi nie powie, że kunę można oswoić, ile ja sie nerwów przez tego szkodnika najadłem to głowa mała. Kable w aucie przegryzione, masakra. Nie lubię, odstraszam woreczkami kunagone ale krzywdy nie zrobię bo jakby nie patrzeć to zwierze.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Dowiedz się więcej

Galerie