statystyki

W cieniu ołowiu i siarki. Mieszkańcy Korsz w nierównej walce z firmą i urzędami

autor: Dariusz Koźlenko21.12.2019, 08:45
Po dwóch latach od uruchomienia huty, jak w Korszach nazywają zakład recyklingu akumulatorów, jabłka były gładkie jak buzia niemowlęcia, bez jednego robaka. Dopiero później przyszło pani Stanisławie do głowy, że robaki musiały pozdychać od trucizny w powietrzu.

Po dwóch latach od uruchomienia huty, jak w Korszach nazywają zakład recyklingu akumulatorów, jabłka były gładkie jak buzia niemowlęcia, bez jednego robaka. Dopiero później przyszło pani Stanisławie do głowy, że robaki musiały pozdychać od trucizny w powietrzu.źródło: ShutterStock

Po dwóch latach od uruchomienia huty, jak w Korszach nazywają zakład recyklingu akumulatorów, jabłka były gładkie jak buzia niemowlęcia, bez jednego robaka. Dopiero później przyszło pani Stanisławie do głowy, że robaki musiały pozdychać od trucizny w powietrzu.

K i edy Stanisława Rostecka wychodzi przed dom i zamyka oczy, pod powiekami wi dzi obraz, którego już nie ma. Po bokach krzaki truskawek, agrestu i porzeczek, w środku grządki ziemniaków, obok pietruszka i marchew. Dalej drzewa: cztery orzechy włoskie, śliwa, czereśnia, wiśnia i jej ulubione jabłonie. Przy jabłoniach zawsze nachodzi ją myśl, że to one pierwsze ostrzegały ją przed niebezpieczeństwem. Po dwóch latach od uruchomienia huty, jak w Korszach nazywają Zakład Recyklingu Akumulatorów firmy ZAP Sznajder Batterien SA, jabłka były gładkie jak buzia niemowlęcia, bez jednego robaka. Dopiero później przyszło pani Stanisławie do głowy, że robaki musiały pozdychać od trucizny w powietrzu. Ale wtedy było już za późno, ogródek umierał. Wkrótce uschło wszystk o.

Magazyn DGP 20.12.19

Magazyn DGP 20.12.19

źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Pani Stanisława Rostecka przed swoim domem w Korszach

Pani Stanisława wspomina, że gdy dziewięć lat temu z kominów huty poszedł pierwszy dym, nie wiedzieli, z czym mają do czynienia. Wcześniej przez lata była tu Agroma, która handlowała maszynami rolniczymi. Z jej strony niczego nie musieli się obawiać, więc gdy zakład ruszył, nie mieli złych przeczuć. Tym bardziej że żaden urzędnik nie pofatygował się, by im powiedzieć, że teraz nie będą już tu sprzedawać traktorów, tylko utylizować akumulatory, a to oznacza elektrolity, ołów, kadm, siarkę, żużle, zgary i inne groźno brzmiące substancje. Ma żal, bo mieszkali najbliżej zakładu i urzędnicy przed podjęciem ostatecznych decyzji powinni byli ich wysłuchać, zapytać, co o nowym sąsiedztwie myślą i wziąć pod uwagę ich obawy. Nic z tych rzeczy, nie w Korszach. – Jak byśmy tu jacyś gorsi byli, mniej ważni – mówi pani Stanisława.

Strach i gniew

Kiedy komin zaczynał dymić, ciemny pył osiadał wszędzie. Czasami, po nocy, trzeba było go zbierać z parapetów za pomocą zmiotki i szufelki. Tyle tego było. W takie dni gonili dzieci do domów, żeby ich też nie przysypało.

Jeszcze większy niepokój budziły białe kropki, które pojawiały się na autach i roślinach. Z karoserii dało się je zmyć, ale na delikatniejszych od blachy liściach widać było wokół nich charakterystyczne kółka, co świadczyło o tym, że substancja musi być żrąca. Nie mieli pojęcia, co to dokładnie było, ale ludzie pracujący w zakładzie powiedzieli, że siarka.


Pozostało jeszcze 83% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny

Reklama

Komentarze (8)

  • pozdr(2019-12-21 12:41) Zgłoś naruszenie 192

    wiele środowisk pseudoekologów reklamuje, że samochody elektryczne to czysta ekologia :)

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • Mili(2019-12-21 11:08) Zgłoś naruszenie 171

    Morduje ich państwo , które nic nie robi i nie reaguje na sytuację . Sznjder jest tylko wykonawcą . Polska ma być wytwórcą baterii do samochodów elektrycznych , firm koreańskich , chińskiej , belgijskiej no to dużo zdrowia mieszkańcom okolic

    Odpowiedz
  • zs(2019-12-21 12:42) Zgłoś naruszenie 141

    Gdzie tu organy RP do nadzoru,kontroli i egzekwowania prawa budowlanego, EKO , ochrony zdrowia (GIS, ,GIP, nadzór budowlany, CBA itp) ???!!!. Czekaja do wyborów wtedy będą mocni w gadulstwie i na papierze . Wyborcy ,wierzymy , ale tu sprawdzamy co robią ? , Ci w terenie posłowie ,radni , senatorowie ,wójtowie, prezydenci itp.

    Odpowiedz
  • Ardaszir(2019-12-21 11:31) Zgłoś naruszenie 121

    Prawo ochrony środowiska jest w Polsce takie, że sąsiedzi nie mogą praktycznie nic zdziałać przeciw trucicielom.

    Odpowiedz
  • Celina(2019-12-21 10:13) Zgłoś naruszenie 81

    morduje was Sznajder !!!

    Odpowiedz
  • As (2019-12-21 20:04) Zgłoś naruszenie 52

    Dalej kupujta produkty truciciela bo Was to nie dotyczy konsumenci. Zap Sznajder Batterien warto pamiętąć to nazwę

    Odpowiedz
  • polak(2019-12-21 18:16) Zgłoś naruszenie 18

    ludzie jojczą, a sami palą w piecach śmieciami. mam sąsiada, który za 500+ x2 pije wodeczkę, pali czym się da w piecu i obraża się na wzywanie kontroli, a za mandaty grozi utłuczeniem szyb w domu. taka jest świadomość tłuszczy, głosujących na jedyną słuszną linię partyjną

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Dowiedz się więcej

Galerie