Pieniądze uzyskane z rozszerzonej odpowiedzialności producentów muszą trafiać do gmin – uważają samorządy. Resort środowiska rusza z konsultacjami pomysłu, który ma uzdrowić gospodarkę odpadami.
W rozmowie z DGP minister środowiska Henryk Kowalczyk mówił, że opłatą recyklingową miałyby zostać objęte wszystkie surowce wtórne. Każdy, kto kupuje produkt – np. napój w butelce lub puszce – mógłby w łatwy sposób zwrócić opakowanie i otrzymać za to drobną kwotę (tę wcześniej dopłaciłby podmiot, który wprowadził opakowanie na rynek). Minister mówił, że zbieraniem odpadów mogłaby się zająć „ogólna organizacja odzysku” – mowa była o sieci skupów. System miałby powstać we współpracy z samorządami i przedsiębiorcami zajmującymi się recyklingiem.
Paweł Głuszyński z Towarzystwa na Rzecz Ziemi, zwraca uwagę, że w większości krajów, w których system kaucyjny działa, jest on organizowany przez sektor przemysłowy. Ekspert nie ma wątpliwości, że niezależnie od tego, kto będzie operatorem systemu, powinien on dofinansowywać i pokrywać cały kraj, także rozproszone, oddalone od dużych ośrodków miejskich, gminy.