Region musi się zmieniać, by zachować atrakcyjność – to główny wniosek z nowego raportu WWF i i WiseEuropa „Od restrukturyzacji do trwałego rozwoju”
Reklama
Przemysł nadal odpowiada za jedną trzecią PKB Śląska, choć wydobycie węgla kamiennego w tym regionie od lat znacząco spada. W opinii Aleksandra Śniegockiego, szefa projektu Energia i Klimat w think tanku WiseEuropa, w perspektywie 2040–2050 w regionie utrzymają się wyłącznie kopalnie węgla koksowego, bazy do produkcji stali. Rozstanie z zakładami produkującymi węgiel energetyczny będzie szybsze.
Zdaniem Macieja Bukowskiego, prezesa WiseEuropa, warto, by Śląsk skupił się na przemyśle maszynowym i motoryzacyjnym, uwzględniając zmierzch silników Diesla. Paweł Smoleń z rady nadzorczej Forum Energii dodaje, że dziś młodzi ludzie nie garną się tak jak wcześniej do górnictwa, a Mirosław Proppé, szef WWF Polska, przypomina, że fedrunek odbywa się dziś na głębokości kilometra, co również ogranicza atrakcyjność pracy w przemyśle wydobywczym.
Transformacja Śląska trwa. Zamykanie kopalń też. Nie cały region znosi to tak samo. Jak wynika z raportu, najboleśniej restrukturyzację górnictwa odczuły podregiony sosnowiecki i bytomski – także ze względu na degradację środowiska. Zdaniem autorów opracowania osiągnięcie przez województwo śląskie do 2050 r. średniego unijnego poziomu zamożności wymaga ponadtrzykrotnego wzrostu wartości dóbr przemysłowych oraz usług rynkowych powstających w regionie. Wszystko to jednak powinno się odbywać w duchu sprawiedliwej transformacji, czyli „just transition”. To idea, która będzie towarzyszyła rozpoczynającemu się 3 grudnia szczytowi klimatycznemu ONZ w stolicy Śląska – Katowicach. Deklaracja dotycząca sprawiedliwej transformacji ma zostać właśnie tam podpisana.
„Dzięki podpisaniu na szczycie w Katowicach deklaracji ministerialnej na temat sprawiedliwej transformacji temat ten zyska dodatkowe poparcie polityczne. Będzie to kolejny krok na rzecz włączenia tej problematyki do głównego nurtu światowej polityki klimatycznej. Fakt podpisania tej deklaracji w Polsce niesie ze sobą istotne korzyści. Tutaj właśnie żywotne interesy rządów, pracowników i pracodawców na całym świecie zyskają cenne poparcie” – czytamy w stanowisku polskiej prezydencji COP24.
Bo „just transition” jak najbardziej wpisuje się w dyskusję na temat zmian klimatu, do których przyczynia się emisja gazów cieplarnianych, a te są efektem m.in. spalania paliw kopalnych, w tym najbardziej emisyjnych węgla kamiennego i brunatnego (w Polsce odpowiadają za 80 proc. produkcji energii elektrycznej). Dlatego WWF chce zachęcić do klimatycznej dyskusji nie tylko 26 tys. osób akredytowanych na szczyt. Dziś rusza strona fundacji poświęcona wydarzeniom towarzyszącym COP24 dostępnym dla wszystkich.