Realizacja rządowego programu nie wychodzi najlepiej – wynika z dokumentów, do których dotarł DGP.
Reklama
Chodzi o sprawozdanie, które przygotował resort środowiska (MŚ) na posiedzenie Komitetu Ekonomicznego Rady Ministrów, które odbyło się 31 października. Potwierdza on nasze wcześniejsze doniesienia, że rządowy program „Czyste powietrze” – składający się z kilkunastu strategicznych rekomendacji – idzie jak po grudzie.

Reklama
Jak na razie za zrealizowane resort uznał tylko trzy zadania. Chodzi o prace nad wymaganiami dla kotłów na paliwo stałe (rozporządzenie opublikowane w Dzienniku Ustaw 5 września 2017 r.), „priorytetyzację” środków Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej na działania prowadzące do jak najszybszej poprawy powietrza oraz rozwój sieci stacji pomiarowych składających się na system monitoringu powietrza.
Dla większości rekomendacji uznano, że „nie ma zagrożenia dla ich terminowej realizacji”. Jednocześnie w sprawozdaniu nie padają informacje, na kiedy realizacja tych punktów jest w ogóle przewidziana. A w grę wchodzi np. włączenie służb opieki społecznej w działania na rzecz wsparcia ubogich rodzin przy wymianie kotłów, przeprowadzenie kampanii edukacyjnych, wprowadzenie obowiązku dokumentowania jakości spalin przez stacje kontroli pojazdów czy wykorzystanie mechanizmów podatkowych w celu wprowadzenia zachęt dla transportu niskoemisyjnego.
W przypadku czterech zadań z listy „spodziewać się można zagrożenia ich terminowego wykonania”. Nie wiadomo, kiedy uda się wprowadzić wymóg stopniowego podłączania do sieci ciepłowniczej budynków niedysponujących efektywnym źródłem ciepła. Nie jest również jasne, kiedy uda się obniżyć stawki za pobór energii elektrycznej w okresach zmniejszonego zapotrzebowania na nią (jako zachętę do instalowania pieców elektrycznych), wdrożyć „kompleksową politykę” chroniącą wrażliwe grupy społeczne przed tzw. ubóstwem energetycznym czy wreszcie wprowadzić strefy niskoemisyjne w miastach w połączeniu z okresowym ograniczaniem liczby samochodów wjeżdżających do centrów.
Jako zadania niezrealizowane MŚ wskazało pilne wprowadzenie rozporządzenia w sprawie norm jakościowych dla paliw stałych (jak pisaliśmy wczoraj, resort energii wyrobi się prawdopodobnie dopiero w połowie 2018 r., mimo iż zapowiadał te przepisy w połowie tego roku). Drugie zakłada szerokie konsultacje społeczne programu „Czyste powietrze” i wzmocnienie komitetu sterującego, który miałby czuwać nad sprawnym wdrażaniem rządowej inicjatywy. Jak wynika ze sprawozdania, „zadanie to nie zostało zrealizowane w terminie, ponieważ zaszła konieczność ustalenia resortów wiodących w zakresie zadań określonych w punktach 4 i 11”. Mówiąc wprost – nie do końca wiadomo, kto odpowiada za realizację poszczególnych rekomendacji.
Program „Czyste powietrze” teoretycznie może oznaczać spore zmiany w zakresie urbanistyki. Punkt 13 mówi o regulacjach „przeciwdziałających blokowaniu klinów napowietrzających miasta”. To może zaważyć na tym, jak w przyszłości władze miast będą planować budowę wieżowców. Z badań naukowców z uniwersytetów w Ontario i Montrealu wynika, że inwestycje wysokościowe przyczyniają się do ograniczania smogu. Wieżowce nie mogą jednak stać w miejscu korytarzy powietrznych, które doprowadzają świeże powietrze dla miasta.
Tymczasem resort rozwoju potwierdził nasze wczorajsze informacje o liftingu programu „Czyste powietrze” w zakresie termomodernizacji. – Chcemy, aby program, nad którym pracujemy wraz z Bankiem Światowym, składał się z dwóch komponentów: ulgi podatkowej i kredytów dla osób niezagrożonych ubóstwem energetycznym oraz instrumentów dla ludzi najuboższych – mówi DGP Jadwiga Emilewicz, wiceminister rozwoju. – Instrument kredytowy przygotujemy we współpracy z BGK, korzystając z doświadczenia funduszu termomodernizacyjnego. Przygotowując ulgę podatkową, chcemy wziąć pod uwagę doświadczenia Polski ze stosowania obowiązującej w latach 1996–2002 ulgi remontowo-budowlanej – dodaje.