Rząd szykuje zmiany w dotowaniu szkolnictwa zawodowego. Nauczyciele są zaniepokojeni.
Czego będą dotyczyły zmiany zaproponowane przez MEN / Dziennik Gazeta Prawna
Jutro Ministerstwo Edukacji Narodowej przedstawi projekt ustawy – Prawo oświatowe, który zostanie skierowany do konsultacji międzyresortowych. Będą w nim zawarte te rozwiązania, które już od kilku miesięcy zapowiada resort. Chodzi m.in. likwidację gimnazjów oraz zawodówek. Ustrój szkolny będzie składał się z 8-letniej szkoły podstawowej, 4-letniego liceum ogólnokształcącego, 5-letniego technikum, 3-letniej branżowej szkoły pierwszego stopnia i 2-letniej branżowej szkoły drugiego stopnia. Zmiany mają obowiązywać od przyszłego roku szkolnego.
Reklama

Reklama
Ogólnie propozycje MEN dotyczące szkół zawodowych są dobrze oceniane przez ekspertów. – Zastąpienie zawodówek szkołami branżowymi prowadzi do eksponowania tego rodzaju szkolnictwa – mówi Jolanta Kosakowska ze Związku Rzemiosła Polskiego.
Kontrowersje budzi natomiast zmiana finansowania tych placówek. Szkoły, które obecnie mogą liczyć na pieniądze na kształcenie fachowców, dostaną znacznie mniejsze wsparcie, jeżeli będą kształcić specjalistów, których nie potrzebuje rynek pracy.
– O ile idea wydaje się słuszna, to jednak wszystko zależy od szczegółów – ocenia Jolanta Kosakowska.
Wyjaśnia, że nie zawsze statystyczne dane z urzędów pracy odzwierciedlają sytuację na rynku.
– Potrzebne jest wypracowanie narzędzi, które pozwolą na ocenę, którym szkołom rzeczywiście należy się wyższa, a którym niższa dotacja na kształcenie – uważa Kosakowska.
Na razie nie ma jednak informacji, jak resort zamierza badać to, czy dana placówka kształci specjalistów poszukiwanych przez rynek pracy. Brak odpowiedzi na to i inne pytania budzi niepokój w środowisku. Obawy dotyczą także tempa wprowadzania zmian. – Potrzeba czasu na ich przedyskutowanie – tłumaczy Kosakowska.
– Zapowiedzi pani minister są niejednoznaczne – zauważa z kolei Marek Pleśniar, dyrektor Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Kadry Kierowniczej Oświaty.
Resort edukacji tymczasem wstrzymuje się od udzielania szczegółowych informacji.
– Przedstawimy projekt zmian w piątek. Będzie też stworzona strona internetowa, na której będzie go można komentować – zapowiedziała Anna Zalewska, minister edukacji narodowej na posiedzeniu sejmowej komisji.
Reforma w oświacie ma zacząć obowiązywać już w przyszłym roku. – Nie możemy z nią zwlekać, szkoda uczniów – twierdzi Anna Zalewska.