Urzędy skarbowe przekażą uczelni PIT absolwenta? Na tej podstawie szkoła ma dostać dotację

autor: Urszula Mirowska-Łoskot09.05.2016, 08:08; Aktualizacja: 09.05.2016, 09:06
studia student uniwersytet książka

Studenci nie chcą, aby urzędy skarbowe przekazywały dane o ich zarobkach do resortu nauki.źródło: ShutterStock

Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego (MNiSW) chce hojniej dotować te uczelnie, których absolwenci osiągają sukces na rynku pracy. A o tym świadczą ich zarobki. Dlatego rozważa pomysł, aby dane o absolwentach uzyskiwać z PIT-ów. Resort otrzymywałby informacje na ten temat z urzędów skarbowych. MNiSW na razie nie przeprowadziło symulacji tego rozwiązania. Pieniądze dla uczelnie za sukces absolwenta byłyby przyznawane w ramach dodatkowej dotacji projakościowej.

wróć do artykułu

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję
Redakcja gazetaprawna.pl
Źródło:Dziennik Gazeta Prawna
Polub Gazetaprawna.pl

Polecane

Reklama

Komentarze (6)

  • Tedy(2016-05-09 23:13) Zgłoś naruszenie 10

    Docelowo PIT ma trafiać do proboszcza !!!

    Odpowiedz
  • Isla(2016-05-09 13:53) Zgłoś naruszenie 31

    to jest absolutnie zabronione!!! tam jest tyle danych które TYLKO I WYŁĄCZNIE PRZY ZGODZIE PODATNIKA można przekazać komukolwiek, następny poroniony pomysł nowej władzy, ta ich głupota przerasta ludzkie pojęcie ,LUDZIE OGARNIJCIE SIĘ

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • kolp(2016-05-09 09:52) Zgłoś naruszenie 30

    a tajemnica skarbowa ?

    Odpowiedz
  • Do przemyślenia(2016-05-09 09:34) Zgłoś naruszenie 82

    Do PIT-ów powinien mieć dostęp wyłącznie Urząd Skarbowy. Tam jest za dużo wrażliwych danych. Jeszcze chwila i po PIT-y sięgną banki przy zakładaniu konta. Tak na wszelki wypadek. A co z ochroną danych osobowych? Brakuje tylko, żeby instytucje się podłączyły do kamery w komputerze do obsługi Skayp-a. Jak mamy żyć przy pełnym monitoringu? Chcecie nas pozbawić resztek prywatności w majestacie prawa? Każdą inwigilację (niezależnie od sposobu) da się jakoś wytłumaczyć. Czy o to chodzi, żeby "dla naszego bezpieczeństwa" idąc po gazetę zostać kilka razy nagranym? Mało informacji jakie przesyłają smartfony o użytkowniku wcale go nie pytając o zgodę, kamer monitorujących na ulicach + jeszcze nie wiem ilu przy sklepach? A gdzie prywatność? Łamiecie podstawowe zasady!

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Dowiedz się więcej

Galerie

Polecane