Zastanawiam się nad wakacyjnym kursem angielskiego dla syna. Trochę już zna ten język, więc mógłby poprawić umiejętności – pisze pani Joanna. – Ale jak wybrać dobrą szkołę, żeby nauka miała sens – przyniosła efekty, ale nie zmęczyła dziecka. Na co zwracać uwagę, czy wybrać dłuższy, ale droższy pobyt w Anglii, czy tydzień w „angielskiej wiosce” w Polsce – zastanawia się czytelniczka
Organizacja komercyjnych kursów językowych jest działalnością gospodarczą i nie podlega nadzorowi ministra edukacji narodowej. – W przypadku organizowania obozów językowych i innych form wypoczynku z elementami nauki języków obcych, których uczestnikami są dzieci i młodzież, wymagania dotyczące bezpieczeństwa i opieki określone zostały w przepisach i obowiązują wszystkich organizatorów wypoczynku, w tym wypoczynku organizowanego poza granicami kraju. Rodzic może sprawdzić organizatora wyjazdu za granicę (na stronie: www.wypoczynek.men.gov.pl) – wyjaśnia Justyna Sedlak z MEN.
Reklama
Dowie się tam także, czy organizator dopełnił formalności oraz że wypoczynek będzie podlegał nadzorowi kuratora oświaty. Organizator wypoczynku musi zatem zgłosić kuratorowi oświaty (właściwemu ze względu na siedzibę lub miejsce jego zamieszkania) nie później niż na 21 dni przed terminem rozpoczęcia wyjazdu, a w przypadku organizowania półkolonii lub wypoczynku za granicą – na 14 dni.

Reklama
Liczba uczestników imprezy pozostających pod opieką jednego wychowawcy nie może przekraczać 20 osób. W przypadku grupy z dziećmi, które nie ukończyły 10 lat oraz grupy mieszanej, w której są dzieci do 10 lat – nie może przekraczać 15 osób.
W przypadku wyjazdu zagranicznego organizator ma obowiązek zawrzeć umowę ubezpieczenia od następstw nieszczęśliwych wypadków i kosztów leczenia uczestników wypoczynku.
Natomiast za kwalifikacje zatrudnionego podczas wypoczynku lektora języków odpowiada organizator. Przepisy wymagają tylko, by co najmniej jedna osoba spośród kadry znała język obcy na poziomie umożliwiającym porozumiewanie się w krajach tranzytowych i kraju docelowym.
Kursy językowe zazwyczaj trwają od tygodnia do miesiąca. Jednak tygodniowy wyjazd za granicę to zdecydowanie za krótko, by dużo z niego wynieść. Wybierając taki kurs, warto wziąć pod uwagę to, aby zawierał bogatą ofertę zajęć warsztatowych, gier, zabaw, quizów oraz zadań na żywo. Oprócz podniesienia znajomości języka, dzieci i młodzież uczą się komunikacji międzyludzkiej, odnalezienia w nowej sytuacji, załatwienia sprawy. Kontakt z językiem na żywo daje im większą pewność w posługiwaniu się nim. Wybierając kurs, warto też zwrócić uwagę na liczbę uczniów w grupie i ich różnorodność. Im bardziej międzynarodowa grupa, tym lepiej – dochodzi jeszcze wiedza kulturowa.
Uwaga
Z badań IBE wynika, że uczniowie, którzy w okresie trzech lat nauki w gimnazjum nigdy nie uczęszczali na dodatkowe lekcje, uzyskali średnio 10 punktów mniej w teście niż uczniowie, którzy uczyli się języka angielskiego poza szkołą co najmniej przez rok. Zgodnie z wynikami pomiaru kompetencji 10 punktów różnicy w wynikach testów oznacza różnice w poziomie kompetencji odpowiadające blisko czterem semestrom nauki
Słabo z rozumieniem i mówieniem
Reforma edukacyjna wprowadzona w 2009 r. zakłada naukę języka obcego na kolejnych etapach edukacyjnych (podstawówka, gimnazjum i szkoła ponadgimnazjalna). W ubiegłym roku pierwszy rocznik robił maturę w liceum i z pierwszych badań Instytutu Badań Edukacyjnych widać, jakie braki na poszczególnych etapach nauki języków mają uczniowie. Tylko jedna trzecia (32 proc.) gimnazjalistów opanowała sprawność rozumienia wypowiedzi ustnych w stopniu wymaganym podstawą programową. Oznacza to, że znakomita większość uczniów nie rozumie ze słuchu prostych, krótkich, typowych wypowiedzi artykułowanych wyraźnie, w standardowej odmianie języka. A w zakresie sprawności rozumienia wypowiedzi pisemnych mniej niż połowa (42 proc.) uczniów osiąga poziom umiejętności zakładany na koniec nauki w gimnazjum. Widać zatem, że co trzeci uczeń gimnazjum nie potrafi sformułować prostych zdań ani uczestniczyć w prostych rozmowach w typowych sytuacjach z życia codziennego.
Największe różnice w osiągnięciach uczniów uwidaczniają się w zależności od publicznego lub niepublicznego statusu szkoły oraz jej położenia terytorialnego. Nadal największa jest przepaść między dużymi miastami a małymi miejscowościami. Nie pozostaje nic innego, jak dodatkowe dokształcanie dzieci.
OPINIA EKSPERTA
Agata Gajewska-Dyszkiewicz z Zakładu Dydaktyki Przedmiotów Szkolnych w Instytucie Badań Edukacyjnych w Warszawie
Na znajomość języka obcego (najczęściej angielskiego) poza nauką w szkole wpływają takie czynniki jak znajomość tego języka przez rodziców, oglądanie filmów, słuchanie piosenek i korzystanie z internetu w języku obcym (w tym media społecznościowe/gry online), kontakt z cudzoziemcami zamieszkałymi w Polsce lub turystami lub kontakt e-mailowy, udział w zajęciach dodatkowych.
Wyniki badań Instytutu Badań Edukacyjnych wskazują, że spośród wszystkich dzieci biorących udział w zajęciach dodatkowych co trzecie uczęszcza na naukę języka obcego. Absolutnym liderem jest województwo mazowieckie, gdzie ponad połowa dzieci uczęszcza na tego typu zajęcia. Na drugim biegunie znalazło się województwo warmińsko-mazurskie, gdzie jest to raptem 24 proc. dzieci.
Warto zastanowić się nad tym, co dziecko potrafi, a z czym ma problemy. Jak wynika z badań instytutu na wszystkich etapach edukacji szkolnej powtarzają się obszary, z którymi niektóre grupy uczniów słabiej sobie radzą. Dzieci na zajęciach mało mówią po angielsku, a część nauczycieli mówi na lekcjach dużo po polsku. W efekcie dzieci mówią bardzo prostymi zdaniami, a niektóre słabiej radzą sobie z zadaniami na rozumienie ze słuchu. Dzieciom brakuje też zanurzenia w języku, a także rozmów z native speakerami.
Uczniowie gorzej radzą sobie z zadaniami sprawdzającymi znajomość słownictwa niż z zadaniami badającymi znajomość struktur gramatycznych. Przyczyną niskiej skuteczności nauczania może być niedostateczna integracja z ćwiczeniem wypowiedzi ustnych.
N a maturze największe trudności przysparzają uczniom zadania na wyszukiwanie określonych informacji.
Stosunkowo wielu uczniów na maturze nie poradziło sobie także z określaniem intencji nadawcy tekstu.
Podczas egzaminu maturalnego cała grupa uczniów w ogóle nie podeszła do zadania na pisanie tekstu lub poziom pracy był tak niski, że w żadnym z kryteriów nie kwalifikowała się do przyznania minimalnej choćby punktacji.
Aż 90 proc. uczniów przystępujących do części podstawowej egzaminu maturalnego z języka obcego wybiera angielski. Egzamin ten, jak wszystkie wymagania dotyczące języka obcego w polskiej szkole, nawiązuje do poziomu biegłości językowej B1 według ESOKJ – Europejskiego Systemu Opisu Kształcenia Językowego. Wybierając zajęcia dodatkowe, warto więc sprawdzić, jak program ma się do ESOKJ.
Podstawa prawna
Art. 8, art. 92 ustawy z 11 września 2015 r. o zmianie ustawy o systemie oświaty oraz ustawy o Krajowym Rejestrze Karnym (Dz.U. z 2015 r. poz. 1629). Par. 2–4 rozporządzenia ministra edukacji narodowej z 30 marca 2016 r. w sprawie wypoczynku dzieci i młodzieży (Dz.U. z 2016 r. poz. 452).