Ograniczenie wglądu do prac dyplomowych ma na celu zabezpieczenie ich przed niekontrolowanym wypływem na zewnątrz - mówi w wywiadzie dla DGP dr Andrzej Kurkiewicz, zastępca dyrektora departamentu innowacji i rozwoju w Ministerstwie Nauki i Szkolnictwa Wyższego.
Konferencja Rektorów Uniwersytetów Polskich krytykuje zaproponowany przez resort nauki model sprawdzania plagiatów. W jej ocenie spowoduje on, że programy antyplagiatowe nie będą wskazały fragmentów zapożyczeń w kontekście. W efekcie ich sprawdzanie w ten sposób stanie się bezużyteczne. Czy jest szansa, że model ten zostanie zmodyfikowany?
Reklama
Prace nad systemem sprawdzania prac nie zostały jeszcze zakończone. W ubiegłym tygodniu odbyło się kolejne spotkanie między przedstawicielami Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego, Ośrodka Przetwarzania Informacji, któremu powierzono administrowanie ogólnopolskim repozytorium prac dyplomowych, oraz właścicielami oprogramowania. Konsultacje mają na celu wypracowanie rozwiązania technologicznego, które umożliwi zgodność działania systemu z przepisami ustawy – Prawo o szkolnictwie wyższym oraz ustawy o ochronie danych osobowych, a jednocześnie przyjaznego dla promotorów.

Reklama
Dlaczego ograniczenie wglądu do treści prac jest potrzebne?
Wynika z zabezpieczenia przed niekontrolowanym wypływem ich na zewnątrz. Zgodnie z ustawą – Prawo o szkolnictwie wyższym dostęp do Ogólnopolskiego Repozytorium Pisemnych Prac Dyplomowych (ORPPD) przysługuje tylko promotorom oraz Polskiej Komisji Akredytacyjnej. Ponadto ustawa o ochronie danych osobowych zabrania pośredniego dostępu do danych, a prace dyplomowe są takimi danymi. Trudny do kontroli jest również przepływ prac wymagający korzystania z serwerów zlokalizowanych w różnych miejscach, w tym również w różnych krajach.
Promotorów mamy kilkanaście tysięcy. Jeżeli dostęp do danych ma tak duża grupa osób, wyciek prac wydaje się nieunikniony. Może trzeba zmienić ustawę? Rozszerzyć wgląd na firmy antyplagiatowe, ale tylko te, które będą zapewniały właściwą ochronę danych znajdujących się w ORPPD? Czy przewidują państwo nowelizację przepisów, która to umożliwi?
Wgląd promotorów do bazy ORPPD i przeglądanie prac nie jest równoznaczne z możliwością ich pobierania. Realizacja zapisów ustawy jest monitorowana w resorcie nauki.
Uczelnie muszą przesłać do ORPPD wszystkie prace dyplomowe obronione po 30 września 2009 r. To ok. 2 mln tekstów. Do kiedy muszą one ostatecznie wpłynąć i ile już ich wprowadzono do systemu?
Na uczelniach trwa proces przygotowania prac do przesłania do ORPPD. Do tej pory szkoły wyższe wprowadziły 351 346 prac. Czas na przekazanie wszystkich mają do 31 grudnia 2016 r. Niezrealizowanie tego obowiązku jest naruszeniem ustawy, która nakłada na nie taki wymóg.