Likwidacja gimnazjów nie będzie dla PiS prosta. Nauczyciele i związki nie chcą ośmioklasowych podstawówek

autor: Artur Radwan30.10.2015, 07:19; Aktualizacja: 30.10.2015, 08:18
Dlaczego PiS jest gotowy wyhamować zapowiadane przez siebie reformy?

Dlaczego PiS jest gotowy wyhamować zapowiadane przez siebie reformy?źródło: ShutterStock

Oświatowe związki, a także nauczyciele i samorządy nie są zachwyceni pomysłem ośmioklasowych podstawówek. Zapowiadają obronę obecnego systemu.

wróć do artykułu

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję
Redakcja gazetaprawna.pl
Źródło:Dziennik Gazeta Prawna
Polub Gazetaprawna.pl

Polecane

Reklama

Komentarze (45)

  • Ja(2017-01-09 22:37) Zgłoś naruszenie 00

    Najbardziej co mnie denerwuje to egzamin ktorego NIE mozna nie zdac po 6 kl podstawowki i po gimnazjum

    Odpowiedz
  • Bramkarka(2016-09-25 08:58) Zgłoś naruszenie 00

    Moim zdaniem gimnazja powinny zostać zlikwidowane jak najszybciej. Nie chce już zanudzać czytającego ten komentarz polityką nauką itp. Chciałabym tutaj poruszyć temat samych dzieci. Od 6 klasy podstawówki, dzieci zaczynają ze sobą się bardziej związywać po tych 6 latach chodzenia razem do klasy, szkoły itp. Po co je tak szybko rozdzielać? Fakt, to nie ma sensu, bo i tak zapewne większość klas 7 i 8 uczyłaby się w budynkach gimnazjum, ale przynajmniej by zostały w jeden klasie. Pozdrawiam.

    Odpowiedz
  • mp3(2016-04-11 20:19) Zgłoś naruszenie 00

    Zlikwidować Gimnazjum !!! Nieudacznictwo ,nauczyciele tylko bronią swoich posadek pod przykrywką gimnazjów .

    Odpowiedz
  • ERYK(2016-02-21 11:58) Zgłoś naruszenie 00

    Dzisiejsi nauczyciele do pięt nie dorastają tych z czasów gdy nauczanie było oparte o system szkoły ośmioklasowej, zawodówki, szkoły średnie i studia !!!. Cała ta reforma to jeden wielki bubel który położył polską edukację na łopatki, a ilość nieudaczników osiągnęła poziom krytyczny, słabiej kształcą tylko w Afryce . Ale polskim nauczycielom brak samokrytycyzmu, bo chodzi o fajny etat i zero odpowiedzialności, a to, że głąby kończą podstawówkę to nieistotne z nielicznymi wyjątkami. Podpowiem dzisiejszym nauczycielom, po waszym kształceniu będziemy mieć armię debili którzy zasilą szeregi bezrobotnych, a zatrudniać będziemy lepiej wykształconych, Ukraińców, Białorusinów, Rosjan i tak dalej. Czy o taką reformę walczyli nauczyciele wprowadzając reformę która rozłożyła doskonałą edukację z czasów komuny ?. CYBA TAK, BO SAMI POSIADAJĄ NĘDZNĄ WIEDZĘ I NIE CHCE SIĘ PRACOWAĆ. ALE WCZEŚNIEJ CZY PÓŹNIEJ TEŻ ZASILĄ SZEREGI BEZROBOTNYCH. Dlatego jestem za likwidacją tych dziwnych tworów jakimi są gimnazja, i tym podobne i powrócenie do dawnego systemu edukacji !!, ilość wiedzy jaką należało dawniej przyswoić sobie w szkołach jest dla dzisiejszych nauczycieli i uczniów nie do wyobrażenia a mimo to kończyliśmy szkoły i dziś jesteśmy cenionymi specjalistami w każdej dziedzinie, tyle, że za 5-15 lat odejdziemy na emerytury i pozostaną głąby.

    Odpowiedz
  • Matka(2016-01-24 22:41) Zgłoś naruszenie 21

    Jestem za tym aby powrocilo 8 klas podstawowki, ja jestem z tego rocznika ktory jako ostatni szedl systemem 8 klas i nigdy nie zalowalam ze nie bylam w gimnazjum. Co do szesciolatkow rowniez sie zgodze aby nie poszli oni jeszcze do klasy pierwszej. Moje dwie starsze corki poszly jako 7-latki do klas pierwszych ijest dobrze, z kolei trzecia corka poszla jako szesciolatek i widze ogromna roznice w ich nauce. szescioletnie dziecko nie jest w stanie usiedziec calej godz lekcyjnej w jednej lawce i nie potrafi skupic sie na nauce. takie dziecko ma tylko zabawy w glowie i nie mowie tylko o swoim dziecku ale tez o innych dzieciach z tej klasy. Wiekszosc dzieci ma takie problemy tylko zadna matka sie nie przyzna. jeszcze troche to naloza obowizek przedszkolny na 3-latkach. a gdzie ich dziecinstwo? Kiedy sie wybawia?

    Odpowiedz
  • Hanna(2016-01-14 14:20) Zgłoś naruszenie 10

    Tylko nauczyciele uczący w szkołach podstawowych i ponadgimnazjalnych optują za likwidacją gimnazjów. Dlaczego? Nie dlatego że są złe, że mają złe wyniki nauczania (uczniowie kończący szkołę podstawową mają ogromne braki w podstawowej wiedzy , którą gimnazja muszą nadrabiać) - międzynarodowe badania wiedzy gimnazjalistów temu przeczą. Nauczyciele tych szkół liczą na dodatkowe godziny , uzupełnienie niepełnych etatów. Kto każe przyjmować do do liceum słabych uczniów? Przyjmuje się ich z tego samego powodu, aby mieć więcej godzin. A potem biadolenie, że słabi. Dlaczego uczniowie w moim gimnazjum z tego samego przedmiotu i liczbie godzin mają pod koniec semestru min. 10 ocen a w liceum 1-2 ? Czy absolwent podstawówki będzie w końcu znał tabliczkę mnożenia i czytał ze zrozumieniem, kiedy wydłuży mu się naukę o dwa lata/? Drodzy nauczyciele, mnie hipokryzji. Chyba od was powinniśmy tego oczekiwać.

    Odpowiedz
  • belfer(2015-12-22 20:39) Zgłoś naruszenie 00

    Mam 50 lat, jestem nauczycielem gimnazjum i właśnie stracę pracę.

    Odpowiedz
  • anonim(2015-11-27 14:14) Zgłoś naruszenie 00

    NIE ZGADZAM SIĘ NA TO ,PONIEWAŻ JEST NIEDOBRE ROZWIĄZANIE.NIKT NIE CHCE ZMIAN!!!

    Odpowiedz
  • gość(2015-11-23 14:26) Zgłoś naruszenie 81

    Obiecywali pracę, a ja wg ich planów ją stracę, podobnie jak tysiące innych nauczycieli, sprzątaczek, kucharek, sekretarek, konserwatorów, dyrektorów, kierowców itd. . Zrobią rewolucję, rozwalą system, byle "ludowi się podobało". Bez względu na koszty i ewentualne efekty. Przez 7 lat pracuję w gimnazjum. Choć wszyscy wokół mi współczuli, bo to taka "straszna" młodzież, ja bardzo lubię moją pracę i dzieciaki też. Cały czas się dokształcałam na studiach, kursach (za swoje pieniądze), starałam się być coraz lepszym nauczycielem. Dostaję dzieci po podstawówce, które z trudem czasem się podpisują, taki cudny tam poziom nauczania. Od uczniów i rodziców słyszę, że dopiero w gimnazjum ktoś próbuje ich czegoś nauczyć, czegoś wymaga. Jasne, problemy są, ale to nie wina gimnazjum, ale wieku. Ja sama jako przedostatni rocznik chodziłam do 8-klasowej podstawówki i też było różnie. Byli tacy, co pili, palili, wagarowali. W gimnazjach też tacy są, ale to margines. Zmiana systemu nic tu nie poradzi, po prostu te dzieciaki przeniosą te zachowania do podstawówek. Gimnazjum, choć na początku trudne, uczy odpowiedzialności i samodzielności. Naprawdę widać tę zamianę. Wyniki w nauce w porównaniu do Europy też mamy bardzo dobre. System się sklarował, ustabilizował, a teraz chcą te 15 lat pracy wielu ludzi zniszczyć. W większości krajów Europy jest podstawówka, gimnazjum i liceum. My jak zwykle mamy cofać się w rozwoju. Ostatnie kuratoryjne badania pokazały, że najwięcej agresji jest właśnie w podstawówkach. W każdym razie jest mi przykro, że będę żyła w kraju, w którym szanuje się pracę tylko niektórych obywateli, innym mówiąc, że ich trud jest na marne i bez sensu. W tym roku miałam założyć rodzinę, planowaliśmy kupić mieszkanie... Teraz te plany odkładam na niewiadomą przyszłość. Po studiach większość moich znajomych w latach 2009-2012 wyjechało za granicę. Ja zostałam. Zarabiam niewiele, ale byłam dumna, że mam pracę w swoim zawodzie, którą lubię, i radzę sobie w swoim kraju... Teraz żałuję... Ile razy można zaczynać od początku...

    Odpowiedz
  • Marcin(2015-11-22 12:20) Zgłoś naruszenie 55

    Jestem nauczycielem pracującym w gimnazjum i czekam z niecierpliwością na likwidację gimnazjów, oby jak najszybciej. Natomiast widzę, że wypowiadają się tutaj ludzie, którzy najczęściej mają blade pojecie i tym "niewypale", który zniszczył wiele lat w uczeniu młodzieży/.

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • Zofia(2015-11-20 19:26) Zgłoś naruszenie 00

    A nas stać na takie rewolucje? 7500 szkół zamkną, z tym wygaszaniem to gadka szmatka, każdemu nauczycielowi trzeba dać odprawę, nie będzie na inne rzeczy i znowu wina nauczycieli, chcieliśmy zmian to je mamy, aż bokami wychodzą, wystarczy posłuchać, a może nie słuchać...

    Odpowiedz
  • Łukasz(2015-11-20 19:22) Zgłoś naruszenie 80

    Gimnazjami oczy mydlą, niech się wezmą za reformę w służbie zdrowia, myślą, że jak rzucą parę groszy na lekarstwa dla emerytów to już problem zniknie. Jak ktoś ma prostactwo we krwi, to wszędzie narozrabia. W tej chwili agresja przeniosła się do podstawówek, to 12- latkowie są agresywni, a gimnazjaliści siedzą pod ścianami i grają. Na przerwach cisza, każdy zajęty ;)

    Odpowiedz
  • kUBA(2015-11-20 19:14) Zgłoś naruszenie 81

    Zapraszam do gimnazjum, jestem zadowolony, do podstawówki bym nie wrócił. Rodzice przyszłych pierwszoklasistów odczują reformę PiS, OJ BĘDĄ SZCZĘŚLIWI...

    Odpowiedz
  • Jadwiga(2015-11-20 19:12) Zgłoś naruszenie 81

    Gimnazja zostawić, za służbę zdrowia niech się wezmą, ale na tym można się wyłożyć, więc nie ruszą, a szkoły pozamykają. 7500 SZKÓŁ ZAMKNĄĆ TO SUPER OSIĄGNIĘCIE...

    Odpowiedz
  • Zośka(2015-11-20 19:09) Zgłoś naruszenie 00

    Niech się wezmą za służbę zdrowia, a tu nic, o tym nic nie mówią, a gimnazja? PiS każe i zlikwidują, a kto się liczy ze zdaniem ludzi?

    Odpowiedz
  • Jędrzej(2015-11-19 06:25) Zgłoś naruszenie 141

    Jak można być tak naiwnym i wierzyć, że likwidacja gimnazjum i utworzenie 8 klasowej szkoły podstawowej rozwiąże problemy dorastającej młodzieży i podniesie poziom nauczania. Po zmianach młodzież w najtrudniejszym wieku - obecni pierwszo- i drugoklasiści z gimnazjum - znajdą się w często przeładowanych szkołach podstawowych z 6-7 latkami. Nikt im więcej czasu nie poświęci, bo pedagog szkolny będzie nie na dwustu - trzystu gimnazjalistów, ale na 600-700 dzieci i młodzieży. Wszyscy naiwnie wierzymy w cudowność tego rozwiązania a przecież dzisiejsza młodzież to nie ta sama co 20 lat temu. Problem tych młodych ludzi tylko częściowo leży w nich samych. Głównym problemem są zmiany społeczne, patologia w rodzinach. Prawie połowa rodzin to rozbite rodziny w których dorośli sami ze sobą sobie nie radzą a dzieciom poświęcają minimum czasu. Chcecie mniej patologii, to trzeba najpierw zacząć się interesować, gdzie i z kim dzieci spędzają wolny czas, ile czasu poświęcają na naukę a ile na komputer i co z nim robią!? A poziom nauczania? Pamiętajmy, że 20-30 lat temu do liceów szli najlepsi, ok. 20% najzdolniejszej młodzieży + ok. 15% do techników, teraz 60% do liceów, 30% do techników i 10% do zasadniczych szkół zawodowych. Jaki ma być poziom w liceach i na studiach skoro trafia tam młodzież nie tylko zdolna, ale potężny odsetek średniaków i słabeuszy. A wszyscy się dziwią, że nie zdają matury, że tacy słabi są teraz studenci. Mniej polityki a więcej rzetelnej wiedzy i rozmowy z praktykami i fachowcami. Może wystarczy tylko o 1 rok wydłużyć naukę w liceum do 4 lat i zostawić gimnazja , a tak szykujemy kolejną pseudo reformę w oświacie z wątpliwym skutkiem. Jest pewne, że przy tym straci pracę w kraju kilka tysięcy osób w tym nauczyciele. Jeśli ktoś sądzi, ze odpadną najsłabsi to się myli. realia są inne. Zajmijmy się kształceniem zawodowym, tam jest co naprawiać. Weźmy się za jedną rzecz ale zróbmy ją porządnie.

    Odpowiedz
  • Jędrzej(2015-11-19 06:12) Zgłoś naruszenie 50

    Jak można być tak naiwnym i wierzyć, że likwidacja gimnazjum i utworzenie 8 klasowej szkoły podstawowej rozwiąże problemy dorastającej młodzieży i podniesie poziom nauczania. Po zmianach młodzież w najtrudniejszym wieku - obecni pierwszo- i drugoklasiści z gimnazjum - znajdą się w często przeładowanych szkołach podstawowych z 6-7 latkami. Nikt im więcej czasu nie poświęci, bo pedagog szkolny będzie nie na dwustu - trzystu gimnazjalistów, ale na 600-700 dzieci i młodzieży. Wszyscy naiwnie wierzymy w cudowność tego rozwiązania a przecież dzisiejsza młodzież to nie ta sama co 20 lat temu. Problem tych młodych ludzi tylko częściowo leży w nich samych. Głównym problemem są zmiany społeczne, patologia w rodzinach. Prawie połowa rodzin to rozbite rodziny w których dorośli sami ze sobą sobie nie radzą a dzieciom poświęcają minimum czasu. Chcecie mniej patologii, to trzeba najpierw zacząć się interesować, gdzie i z kim dzieci spędzają wolny czas, ile czasu poświęcają na naukę a ile na komputer i co z nim robią!? A poziom nauczania? Pamiętajmy, że 20-30 lat temu do liceów szli najlepsi, ok. 20% najzdolniejszej młodzieży + ok. 15% do techników, teraz 60% do liceów, 30% do techników i 10% do zasadniczych szkół zawodowych. Jaki ma być poziom w liceach i na studiach skoro trafia tam młodzież nie tylko zdolna, ale potężny odsetek średniaków i słabeuszy. A wszyscy się dziwią, że nie zdają matury, że tacy słabi są teraz studenci. Mniej polityki a więcej rzetelnej wiedzy i rozmowy z praktykami i fachowcami. Może wystarczy tylko o 1 rok wydłużyć naukę w liceum do 4 lat i zostawić gimnazja , a tak szykujemy kolejną rozpierduchę w oświacie z wątpliwym skutkiem. Jest pewne, że przy tym straci pracę w kraju kilka tysięcy osób w tym nauczyciele. Jeśli ktoś sądzi, ze odpadną najsłabsi to się myli. realia są inne. Zajmijmy się kształceniem zawodowym, tam jest co naprawiać. Weźmy się za jedną rzecz ale zróbmy ją porządnie.

    Odpowiedz
  • nauczyciel z 30 stażem(2015-11-18 00:43) Zgłoś naruszenie 58

    Gimnazja to największy błąd polskiej oświaty, siedlisko patologii i dziwię się bardzo chyba młodym nauczycielom, że bonią ten naprawdę nieudany eksperyment edukacji.

    Odpowiedz
  • Obserwator(2015-11-17 13:35) Zgłoś naruszenie 103

    Co za bzdury tu ludzie wypisują, głównie chyba tacy, którzy oświatę znają z telewizji. Gimnazja to dobre szkoły- baza, kadra ,nowatorskie przedsięwzięcia. A przemoc jest większa w podstawówkach. Cofniecie młodzież, to dla nich regres.

    Odpowiedz
  • Aga(2015-11-17 12:21) Zgłoś naruszenie 37

    Dziwię się nauczycielom gimnazjum, za opowiadaniem się za pozostawieniem tego tworu. Szczególnie zasadne są egzaminy gimnazjalne? obliczanie EWD z 6 zadań zamkniętych z fizyki i określanie na tej podstawie całego dorobku pracy nauczyciela. Przygotowanie do egzaminu przez trzy lata wyłączając potrzebne kompetencje miękkie-to problem „współczesnej” szkoły. Uczymy pod i dla egzaminów. Celem edukacji nie jest egzamin gimnazjalny. Celem szkoły jest nauczać tak, aby uczeń mógł uczyć się przez całe życie. Jestem za likwidacją gimnazjum i przywróceniem szkole jej funkcji. Koniec z egzaminami po pierwszej, po trzeciej, po czwartej,po szóstej klasie SP. Do czego to doprowadziło oświatę? Czy naprawdę jesteście zadowoleni z tego, że egzamin gimnazjalny nie ma żadnej wartości i nie wiadomo co tak naprawdę bada, czemu służy? Co to za egzamin, którego nie można nie zdać? Zastanówcie się nad szkołą lat 90. Czy nie było zasadne aby zdawały egzamin tylko osoby, które chciały iść do szkoły średniej. Dlaczego mamy się zgodzić z założeniem wadliwej reformy, że wszyscy w muszą być wykształceni. Brakuje popularnych zawodów, które są również konieczne. Zlikwidujmy gimnazja i zlikwidujmy tak bezsensowne egzaminy.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Dowiedz się więcej

Galerie

Polecane