Likwidacja gimnazjów i profilowania w liceach oraz wprowadzenie czteroletniego nauczania początkowego – to propozycje PiS na zmianę systemu oświaty po objęciu władzy.
Resort edukacji narodowej już w poprzednim roku szkolnym nałożył na szkoły podstawowe obowiązek przyjmowania do pierwszych klas nie więcej niż 25 dzieci. W tym roku taka zasada dotyczy również uczniów klas II. A za rok zostaną nią objęte również trzecioklasiści. Teraz się okazuje, że ustalenie sztywno górnego limitu liczebności klas w nauczaniu początkowym powoduje, że maluchy z tych klas są skazane do chodzenia do szkoły na kilka zmian.
– W naszej szkole do pierwszej klasy poszło 28 dzieci. Trzeba było je podzielić na dwa oddziały, bo łączna liczba przekroczyła limit. Z tego powodu maluchy muszą się uczyć na dwie zmiany – informuje nas ojciec pierwszoklasisty z Bachowic (woj. małopolskie).