Profesorowie, którzy dopuścili się plagiatu, nie mogą już spać spokojnie. Parlament kończy prace nad ustawą, która wprowadzi możliwość odebrania tytułu naukowego za naruszenie praw autorskich.

Zgodnie z art. 231 ustawy z 20 lipca 2018 r. ustawy – Prawo o szkolnictwie wyższym i nauce (t.j. Dz.U. 2022, poz. 574 ze zm.) utrata tytułu naukowego nadanego przez prezydenta RP, czyli profesury, jest możliwa w jednym przypadku - gdy naukowiec złoży fałszywe oświadczenie lustracyjne. Na ostatnim posiedzeniu Sejmu jedna z poprawek do tzw. technicznej nowelizacji ustawy o szkolnictwie wyższym dotyczyła uzupełnienia właśnie art. 231. Posłowie dopisali do niego, że tytuł naukowy stracą też ci naukowcy, którzy naruszyli prawa autorskie. Do tej pory za plagiat można było odebrać tytuł zawodowy (licencjata, inżyniera, magistra) lub stopień naukowy (doktora, czy habilitację), ale nie profesurę. Kilkakrotnie usiłowano wprowadzić taką możliwość, ale ostatecznie, pod presją środowiska akademickiego, wycofywano się z tego pomysłu albo wprowadzano go w okrojonym zakresie. Teraz sprawa wydaje się przesądzona. Poprawkę wprowadzono podczas prac sejmowej komisji edukacji, nauki i młodzieży w pakiecie kilkunastu innych zmian.

- Protestowaliśmy przeciwko takiemu trybowi wprowadzania poprawek. Nie mieliśmy możliwości zapoznania się z nimi, Otrzymaliśmy w trakcie posiedzenia pakiet poprawek liczący kilkadziesiąt stron. Nie było szans na choćby ich przeczytanie. Z uwagi na to, że PiS ma w komisji większość, zostały przyjęte przez posłów bez wystarczającej analizy. Poprawki do przedłożonego projektu ustawy powinny być doprecyzowujące, a nie wykraczające poza jej zakres przedmiotowy, a tak było w tym przypadku. Zmiany, które dotyczą tak ważnych kwestii jak m.in. odbieranie tytułu naukowego nie powinny być wprowadzane z pominięciem konsultacji społecznych – mówi Krystyna Szumilas, posłanka KO.

Etap legislacyjny: Nowelizacja ustawy skierowana do Senatu