Autopromocja

Kar pieniężnych dla uczelni jak nie było, tak nie ma

Uniwersytet uczelnia studenci
Uniwersytet uczelnia studencishutterstock
27 października 2022

Ministerstwo Edukacji i Nauki nadal nie ukarało żadnej uczelni karą finansową, mimo że taką możliwość ma od kilku lat. Tymczasem studenci skarżą się na działalność szkół.

Narzędzie do nakładania kar na uczelnie daje ministrowi nauki art. 431 ust. 1 ustawy z 20 lipca 2018 r. – Prawo o szkolnictwie wyższym i nauce (t.j. Dz.U. z 2022 r. poz. 574 ze zm.). Przepisy wskazują trzy warianty sankcji, np.: do 100 tys. zł w przypadku prowadzenia studiów z naruszeniem przepisów, 50 tys. zł za pobieranie od studentów opłat niezgodnie z prawem oraz 5 tys. zł za nieterminowe wydanie dyplomu. Jednak resort nauki do tej pory nie wykorzystał tego narzędzia. – Nałożenie kary na szkołę wyższą następuje po wyczerpaniu wszystkich działań nadzorczych dokonywanych przez ministra w stosunku do uczelni. Z tego względu minister dotychczas nie skorzystał z przysługującego mu środka nadzorczego – wyjaśnia Adrianna Całus-Polak, rzeczniczka prasowa MEiN, w odpowiedzi na pytanie DGP.

Jednocześnie informuje, że do ministerstwa wpływają indywidualne skargi studentów związane z tokiem studiów, w tym dotyczące zobowiązań finansowych, np. naliczania czesnego. – W 2022 r. skargi te dotyczyły przede wszystkim problemów studentów z odzyskaniem uiszczonych opłat np. w związku z niepodjęciem studiów – wskazuje Adrianna Całus-Polak. Zdarza się bowiem, że student zapisuje się na kierunek, a gdy rezygnuje, szkoła nie chce mu zwrócić pieniędzy wpłaconych np. za cały semestr lub rok akademicki.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.