31 tys. dzieci kształci się w edukacji domowej – wynika z najnowszych danych Ministerstwa Edukacji i Nauki. Choć to nadal mniej niż 1 proc. ze wszystkich uczących się, od ubiegłego roku szkolnego liczba dzieci zapisanych na ED wzrosła o niemal połowę.
To specyficzna forma nauki – dziecko jest zapisane, co prawda, do szkoły, ale faktycznie do niej nie chodzi, a za jego postępy odpowiadają rodzice. Rolą placówki jest ich wspierać, a raz do roku sprawdzić, czy dziecko opanowało podstawę programową. Jeszcze kilkanaście lat temu był to temat wyłącznie dla pasjonatów, a w domowej szkole uczyło się ledwie kilkaset dzieci. Dziś z tej formy korzysta blisko 20 tys. uczniów podstawówek i 11 tys. – szkół średnich.