Reklama
Takie rozwiązania zakłada rządowy projekt ustawy o zmianie ustawy – Prawo oświatowe oraz niektórych innych ustaw, którego konsultacje się zakończyły.
– Jeśli będę miał dobrego nauczyciela, ale nie będzie on miał formalnych kwalifikacji do prowadzenia zajęć z innego przedmiotu, kurator może nie zgodzić się na jego zatrudnienie. Może wtedy zarzucić mi, że nie realizuję podstawy programowej i zaleceń kuratoryjnych. Efekt? Zwolnienie mnie z mocy prawa – mówi Marek Pleśniar, dyrektor Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Kadry Kierowniczej Oświaty.
Wskazuje, że na takie szykany najbardziej są narażeni dyrektorzy wybrani wbrew woli kuratora oświaty. – Możliwość zwalniania przez organ nadzoru pedagogicznego mogłoby być akceptowalne jedynie w przypadku dopuszczenia się przez dyrektora wyjątkowego nadużycia. Po zmianie przepisów wystarczy byle pretekst – podkreśla.
Nie same minusy
Resort edukacji uspokaja i przekonuje, że takie rozwiązanie będzie stosowane w wyjątkowych sytuacjach, gdy dyrektor notorycznie lekceważy i nie wykonuje zaleceń kuratoryjnych.
Wyposażenie kuratora w narzędzia umożliwiające wymuszanie na dyrektorze szkoły wydanych wcześniej zaleceń pozytywnie ocenia Forum Związków Zawodowych. FZZ ubolewa jednak, że resort nie wskazał w uzasadnieniu do projektu żadnych danych, które by pokazały, czy taki problem rzeczywiście występuje w praktyce.
Wątpliwości organizacji natomiast budzi natomiast proponowany art. 55 ust. 6f–6h, który wprowadza instytucję wygaśnięcia powierzonego stanowiska dyrektora szkoły.
– Takie rozwiązania naruszają stabilność pełnienia funkcji przez okres danej kadencji i mogą uniemożliwić skuteczne dochodzenia roszczeń przed sądem pracy lub sądem administracyjnym. Projekt nie określa, czy stwierdzenie przez kuratora oświaty wygaśnięcia stanowiska dyrektora szkoły ma mieć charakter decyzji administracyjnej, co wymaga uzasadnienia i daje prawo odwołania się do organu wyższego szczebla – zauważa Sławomir Wittkowicz, przewodniczący branży nauki, oświaty i kultury w FZZ.
Jego zdaniem takie działania prowadzą do centralizacji oświaty. Zgadza się z nim Tomasz Malicki, wicedyrektor Technikum nr 2 w Krakowie. – Kuratorium powinno być wsparciem dla zarządzających oświatą, a propozycje nowych rozwiązań sugerują, że szkoły mają działać pod dyktando organów nadzoru pedagogicznego – mówi.
Łatanie dziur kadrowych
Oświatowe związki wskazują, że z powodu braków kadrowych w wielu szkołach nauczyciele otrzymują dodatkowe godziny ponadwymiarowe. Ich pensum wynosi 18 godzin tygodniowo, ale za ich zgodą ten wymiar może być zwiększony o kolejne 9 godzin. – Dyrektorzy w ten sposób łatają braki kadrowe, ale mogą spotkać się z zarzutem, że w ten sposób łamią prawo – podkreśla Sławomir Wittkowicz.
Marek Pleśniar przyznaje, że szefowie placówek praktycznie każdego dnia mają problem z realizacją obowiązującego prawa, np. w czasie pandemii ani szkoły, ani przedszkola nie zapewniają odpowiedniego dystansu i przestrzeni przypadającego na jednego ucznia. – Nie mają innego wyjścia, bo placówka musi funkcjonować. Jeśli jednak kurator będzie chciał znaleźć jakieś nieprawidłowości, to przy obecnych warunkach w szkołach i przedszkolach nie będzie miał z tym problemów – podkreśla.
Rządowy projekt spotkał się z krytyką parlamentarzystów i może nie znaleźć większości sejmowej. Co więcej, choć konsultacje już dawno się zakończyły, wciąż nie trafia on pod obrady Rady Ministrów. Z naszych informacji wynika, że ministerstwo nadal analizuje uwagi zgłoszone do projektu.
Niezależnie od trwających prac nad omawianym projektem Przemysław Czarnek, minister edukacji i nauki, zaprosił związkowców i przedstawicieli korporacji samorządowych na spotkanie zespołu ds. statusu zawodowego pracowników oświaty. Termin posiedzenia wyznaczono na 21 września 2021 r. Z informacji DGP wynika, że podczas spotkania zostaną przedstawione założenia do nowelizacji Karty nauczyciela. Główne zmiany mają polegać na tym, że nauczyciele mają pracować i zarabiać więcej. Znajdą się tam też przepisy osłonowe dla starszej kadry.
Etap legislacyjny
Projekt po konsultacjach