statystyki

Drugi etat dla wykładowcy? Nie zawsze jest możliwy

autor: Urszula Mirowska-Łoskot25.09.2014, 18:00
Przepisy limitują liczbę umów o pracę zawieranych przez nauczycieli akademickich.

Przepisy limitują liczbę umów o pracę zawieranych przez nauczycieli akademickich.źródło: ShutterStock

Od kilkunastu lat pracuję na dwóch uczelniach jako nauczyciel akademicki. Rektor szkoły wyższej, w której jestem zatrudniony na pierwszym etacie, stwierdził, że zajęcia w innej placówce utrudniają mi należyte wykonywanie obowiązków. Nie zgadzam się z tą opinią, poza tym uważam, że pensje pracowników naukowo-dydaktycznych są za niskie w porównaniu do tych w gospodarce, nawet mimo ostatnich podwyżek. Nie wyobrażam sobie pracy na jednym etacie, ale czy będę musiał jednak rezygnować z drugiego na innej uczelni? – pyta pan Tomasz.

Przepisy limitują liczbę umów o pracę zawieranych przez nauczycieli akademickich. Już od 1 października 2011 r. obowiązuje zapis, że wykładowca, który pracuje w uczelni publicznej, może podjąć zatrudnienie w ramach stosunku pracy tylko u jednego dodatkowego pracodawcy prowadzącego działalność dydaktyczną lub naukowo-badawczą. Z końcem września mija wprowadzony wtedy trzyletni okres przejściowy, który pozwalał akademikom zaangażowanym na więcej niż jednym etacie na dostosowanie się do tej regulacji. Od tego momentu, aby dalej pracować w drugiej szkole wyższej, trzeba mieć zgodę rektora, który może odmówić jej wydania, jeżeli świadczenie usług dydaktycznych lub naukowych w kolejnej placówce zmniejszy zdolność pracownika do prawidłowego funkcjonowania w macierzystej uczelni lub będzie się wiązało z wykorzystaniem jej urządzeń technicznych i zasobów. Zatem ci, którzy do tej pory korzystali z przywileju pracy na więcej niż jednym etacie bez takiego pozwolenia, powinni podjąć decyzję, na której uczelni chcą być zatrudnieni. A jeżeli nadal planują wykładać na dwóch, muszą wystąpić o pozwolenie do rektora uczelni, w której są zaangażowani na pierwszym etacie. Jeśli tego nie zrobią, rektor będzie miał prawo rozwiązać z nimi stosunek pracy za wypowiedzeniem.

Z przepisów wynika, że podjęcie lub kontynuowanie następnego zatrudnienia bez pozwolenia stanowi podstawę zerwania umowy w tej uczelni, która jest podstawowym miejscem zatrudnienia. Według stanowiska Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego ostateczna decyzja w tym zakresie należy jednak do jej władz, co oznacza, że brak zgody nie będzie prowadził do automatycznego rozwiązania umowy. Resort wskazuje, że praca na kolejnym etacie bez pozwolenia rektora jest wskazana w przepisach jedynie jako opcjonalna przesłanka rozwiązania umowy za wypowiedzeniem z akademikiem, a nie obowiązkowa. Ministerstwo uzasadnia, że polityka kadrowa uczelni, a także sprawy związane z zatrudnieniem nauczycieli akademickich są jednym z autonomicznych obszarów jej działania, dlatego to ona powinna rozstrzygać w tych kwestiach. Wymóg obligatoryjnego rozwiązania umowy z akademikiem pojawi się jedynie wówczas, gdy otrzyma on dwie kolejne oceny negatywne za wykonywanie swoich obowiązków.


Pozostało jeszcze 54% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Komentarze (3)

  • Tytus(2014-09-26 14:22) Zgłoś naruszenie 22

    A może Pan Tomasz jest orniotologiem, ekonomistą lub hodowcą bydła i uczy studentów, jak łapać dwie sroki za ogon albo doić dwie krowy jedną ręką? Wówczas jego wieloetatowe doświadczenie zawodowe byłoby bezcenne!

    Odpowiedz
  • m.a(2014-09-26 12:08) Zgłoś naruszenie 13

    Zupelnie nie rozumiem dlaczego pan Tomasz w takim razie nie podejmie pracy w gospodarce. Tylko jeden etat (wiecej czasu dla siebie) i takie same lub wieksze pieniadze...
    A przede wszystkim weryfikacja wlasnych kompetencji i umiejetnosci, ktore pan Tomasz przekazuje swoim studentom :-)

    Odpowiedz
  • jsjs(2014-11-11 12:48) Zgłoś naruszenie 02

    najmniejsze zarobki lekarzy są w szpitalu uniwersyteckim w krakowie - 2zł brutto za godzine. Moze redakcja zainteresowałaby się tym faktem...

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Dowiedz się więcej

Galerie

Polecane