Adam Niedzielski, minister zdrowia zapowiedział, że w tych szkołach, gdzie poziom wszczepialności wśród uczniów i nauczycieli będzie wysoki, nie będzie wprowadzanych ewentualnych obostrzeń wynikających z wytycznych dla szkół i przedszkoli. Nasze źródło twierdzi, że każdy pomysł jest obecnie rozważany, ale decyzji w tej konkretnej sprawie nie ma. Niewykluczone, że zapadnie jeszcze w połowie sierpnia. Szefowie placówek oświatowych uważają, że to kolejny absurdalny pomysł, bo trudno w obecnym stanie prawnym zmuszać pracowników, a tym bardziej uczniów do szczepienie przeciw COVID-19.
– Ja do końca nie wiem, ilu mam tak naprawdę zaszczepionych pracowników. Nie mogą nawet domagać się dokumentów potwierdzających, czy dany nauczyciel albo pracownik administracyjny są zaszczepieni – mówi Jacek Rudnik, wicedyrektor Szkoły Podstawowej nr 11 w Puławach.