Reklama
Aby uzyskać miano akademii praktycznej, trzeba będzie spełnić kilka warunków. Będzie ono zarezerwowane dla szkoły, która spełni łącznie następujące kryteria:
  • funkcjonuje co najmniej 10 lat,
  • ma co najmniej 250 studentów, z czego co najmniej 100 kształci się stacjonarnie,
  • co najmniej 50 proc. nauczycieli akademickich jest zatrudnionych w tej uczelni jako podstawowym miejscu pracy,
  • prowadzi studia na co najmniej pięciu fakultetach,
  • co najmniej jeden kierunek studiów przygotowuje do wykonywania zawodów, w szczególności medycznych, nauczycielskich czy inżynierskich,
  • żaden kierunek prowadzony przez uczelnię nie został oceniony negatywnie przez Polską Komisję Akredytacyjną.
Ministerstwo sprawdzi, czy szkoła spełniania te warunki, za pomocą danych zawartych w Zintegrowanym Systemie Informacji o Szkolnictwie Wyższym i Nauce POL-on. Zmiana nazwy uczelni na „akademię praktyczną” nie będzie obowiązkowa. Inicjatywa będzie należała do jej władz.
Nowelizacja umożliwi również tym uczelniom zawodowym, które spełniają warunki do otrzymania statusu akademii praktycznych, prowadzenie studiów nauczycielskich. Nie będzie od nich wymagane posiadanie porozumienia o współpracy z placówką, która ma kategorię naukową.
– Nowe przepisy pozwolą uczelniom zawodowym, które wyróżniają się ugruntowaną i stabilną pozycją w systemie szkolnictwa wyższego i nauki oraz odpowiednią jakością prowadzonego kształcenia, na usamodzielnienie się w prowadzeniu studiów przygotowujących do wykonywania zawodu nauczyciela – wskazuje MEiN.
Zdaniem przedstawicieli środowiska naukowego wprowadzenie kolejnego typu uczelni zrodzi jedynie niepotrzebny chaos.
Etap legislacyjny
Projekt przyjęty przez Radę Ministrów