statystyki

Tytuł profesora bez lustracji

autor: Urszula Mirowska-Łoskot15.05.2014, 09:59; Aktualizacja: 15.05.2014, 10:00

Zdaniem opozycji także naukowcy powinni składać oświadczenia o współpracy z organami bezpieczeństwa. Resort nauki się na to nie zgadza.

Obecne przepisy nie przewidują obowiązku poddania lustracji osób ubiegających się o tytuł naukowy profesora.

– Obdarzeni tym tytułem, oprócz rozległej wiedzy fachowej, powinni odznaczać się nieskazitelną postawą moralną i obywatelską. Dlatego należy rozważyć rozszerzenie obowiązku lustracyjnego na osoby ubiegające się o tytuł naukowy profesora, o ile urodziły się przed 1 sierpnia 1972 r., tak jak to ma miejsce przy lustracji innych osób zajmujących ważne stanowiska publiczne – uważa Kazimierz Moskal, poseł PiS.

Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego wskazało, że brak uregulowania w obowiązujących przepisach kwestii objęcia procesem lustracji osób ubiegających się o uzyskanie tytułu naukowego profesora wydaje się zamierzonym działaniem ustawodawcy.


Pozostało jeszcze 61% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Komentarze (6)

  • Bartoszewski "profesor" bez matury.To profesor? (G(2014-05-16 08:10) Zgłoś naruszenie 00

    Bartoszewki nazywany przez propaganda POlszewikow "profesorem" ma
    skonczona tylko szkole srednia bez matury,to jedyny "professor" nieuk,osiol.
    Agentura komunistyczna,libertynska nazywa go profesorem,to ich czlowiek,im POsluszny.Gdy ten nieuk "professor" byl w rzadzie,nazwal nas Polakow bydlem.Tak wiec my Polacy odpowiadamy "profesorowi" Bartoszewskiemu,ze to bydlak.

    Odpowiedz
  • MN(2014-05-16 08:26) Zgłoś naruszenie 00

    Ministerstwo się nie zgadza, bo dziś rozdaje profesury z ludziom z mało świetlana przeszłością (co do wiedzy też bywa różnie). Kolejnym pomysłem jest zagwarantowanie tytularnym profesorom stanu spoczynku, żeby dawni kapusie do zejścia z tego padołu żyli jak pączki w maśle. W tym czasie cała reszta, łacznie z habilitowanymi zasuwa na terminowych umowach...

    Odpowiedz
  • Antonio Machiaveli(2014-05-15 17:16) Zgłoś naruszenie 00

    Tytuł profesora został wystarczająco schańbiony przez pisowskich profesorów, aby nim pogardzać. Warto przy tym zwrócić uwagę, źe jest to tytuł nadużywany w krajach totalitarnych i samodzierżawia gdzie władza nadawała tytuły. W porządku kultury europejskiej tytuł ten uzyskiwał ten pracownik naukowy, który został powołany przez Senat na kierownika katedry w uznaniu zasług apo jej opuszczeniu miał jedynie charakter symboliczny. W Polsce obowiązuje porządek narzucony przez ZSRR i stad wieloszczeblowa struktura tytułów od doktora przez habilitacje itd. Czas na zmiany łącznie z likwidacją potworka tego porządku jakim jest PAN powołany przez Bieruta po likwidacji Polskiej Akademii Umiejętności z jej wybitnymi czlonkami.i

    Odpowiedz
  • ???(2014-05-15 10:08) Zgłoś naruszenie 00

    A profesur Bydloschewsky?

    Odpowiedz
  • !!!!!!(2014-05-15 10:10) Zgłoś naruszenie 00

    Bydloschewskiemu trzeba sprawdzić, czy tę małą maturę zrobił na pewno, czy tylko gimnazjum ma uczciwie skończone?

    Odpowiedz
  • basia1313(2014-05-15 19:59) Zgłoś naruszenie 00

    Nie rozumiem czym się różni kapuś Profesor Jan Kowalski od kapusia Jana Kowalskiego po podstawówce.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Dowiedz się więcej

Galerie

Polecane