Ministerstwo Edukacji Narodowej słabo radzi sobie z wydawaniem pieniędzy z UE – wynika z opracowania Najwyższej Izby Kontroli. To kolejny raport izby, który punktuje resort Krystyny Szumilas. W ubiegłym tygodniu opisywaliśmy na łamach DGP ocenę przygotowania szkół na przyjęcie 6-latków. NIK nie pozostawiła wówczas na MEN suchej nitki. Podobnie jest teraz.
3,4 mld zł – taką sumą MEN dysponowało na wszystkie projekty w ramach priorytetu III Programu Operacyjnego Kapitał Ludzki. Miały one pomóc w dostosowaniu nauczania do potrzeb rynku pracy, poprawie jakości kształcenia nauczycieli i budowaniu skutecznych metod oceny sposobów nauczania. Inspektorzy NIK analizowali 21 konkretnych projektów. Ich zdaniem suma, którą dysponowało MEN, nie została wykorzystana we właściwy sposób.
Kontrolerzy odkryli przypadki, w których prawie 85 proc. uczestników studiów podyplomowych za unijne pieniądze nie znalazło zatrudnienia w profesji, którą poznawali. Dodatkowo według NIK nikt nie zbiera danych, czy projekty za pieniądze z UE osiągają zakładane cele.