Blisko trzy lata minęły od orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego w sprawie objęcia ulgowymi przejazdami nauczycieli zatrudnionych w przedszkolach. W wyroku z 16 listopada 2010 r. (sygn. akt K2/10) sędziowie uznali, że tej grupie pracowników przysługuje zniżka na przejazdy komunikacją publiczną.

Dziś w sejmowej komisji edukacji, nauki i młodzieży zostanie rozpatrzone sprawozdanie podkomisji nadzwyczajnej o senackim projekcie ustawy o zmianie ustawy o uprawnieniach do ulgowych przejazdów środkami publicznego transportu zbiorowego oraz ustawy – Karta nauczyciela (druk nr 1293). Następnie projekt ma trafić do II czytania w Sejmie.

Senatorowie, którzy są odpowiedzialni za wykonanie wyroku i przygotowanie projektu, pierwotnie chcieli zlikwidować ten przywilej dla wszystkich pedagogów. Rząd uznał jednak, że ulgę trzeba obniżyć z obecnym 37 do 33 proc. i w równym wymiarze przyznać ją zarówno nauczycielom pracującym w szkołach, jak i przedszkolach.

– Musimy mieć na uwadze trudną sytuację budżetową państwa i zalecenie resortu finansów. Dlatego posłowie PO poprą stanowisko rządu i zagłosują za obniżeniem tych ulg – potwierdza Ewa Wolak, poseł sprawozdawca z klubu PO.

Za takim rozwiązaniem będą też głosować posłowie PSL.

– Związkowcy nie powinni robić z tych obniżek tragedii, bo dla nauczyciela przy jednorazowym przejeździe będzie to dodatkowy wydatek rzędu co najwyższej kilku złotych – przekonuje Zbigniew Włodkowski, poseł PSL i były wiceminister edukacji narodowej.

Przeciwni zmianom są działacze związkowi.

– W czasach niżu demograficznego nauczyciele, chcąc uzupełnić etat, muszą podróżować między placówkami. Już otrzymujemy skargi, że wciąż nie ma ulg dla osób uczących przedszkolaków. Stanowczo sprzeciwiamy się więc obniżeniu tych uprawnień – mówi Sławomir Broniarz, prezes Związku Nauczycielstwa Polskiego.

Obecnie, pomimo braku ulgi, kontrolerzy nie zawsze dopatrują się różnicy między nauczycielami zatrudnionymi w szkołach i tymi pracującymi w przedszkolach.

– Od kilku lat korzystam z 37-proc. ulgi w czasie podróży koleją i jeszcze żaden konduktor nie zwrócił mi uwagi, że nie jestem do niej uprawniona – mówi nauczycielka z mokotowskiego przedszkola w Warszawie.

Z rządowych wyliczeń wynika, że z 37-proc. ulgi korzysta 585 tys. nauczycieli. Po zmianach liczba uprawnionych zwiększy się o blisko 68 tys. tych zatrudnionych w przedszkolach.

Etap legislacyjny

Projekt czeka na II czytanie