Kleiber: Pozycja uniwersytetów w świecie a narodowa reputacja

autor: Michał Kleiber27.08.2013, 08:23; Aktualizacja: 27.08.2013, 11:10

Tylko naiwnym rządom krajów bądź regionów czy zarządom firm może się wydawać, że mają pełną kontrolę nad swoją przyszłością. Wszyscy jesteśmy dzisiaj częścią agresywnej geopolitycznej rywalizacji na wielu poziomach, a jej wyniki zależą od wielu realnie lub pozornie nieprzewidywalnych czynników.

wróć do artykułu

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję
Redakcja gazetaprawna.pl
Źródło:Dziennik Gazeta Prawna
Polub Gazetaprawna.pl

Polecane

Reklama

Komentarze (4)

  • Polsce potrzeba 2 rzeczy;(2013-08-27 12:13) Zgłoś naruszenie 00

    - oddzielenia "uczelni" kościelnych od państwa - nauka o "bogu", to kompromitacja człowieka myślącego,
    - szkolnictwo zawodowe, średnie i wyższe musi być ściśle powiązane z gospodarką narodową - minęły czasy bujania w obłokach i nauka na niby.

    Odpowiedz
  • KP(2013-08-27 12:35) Zgłoś naruszenie 00

    Polsce potrzeba przede wszystkim zlikwidowania uczelni w obecnym kształcie z postPRL-owska profesurą, układami, nadawaniem stopni po znajomości, plagiatami, fałszowaniem wynikow badań. Ten system nie nadaje się do naprawy. Jest to wyrzucanie pieniędzy podatnika w błoto. Tak jak taniej i efektywniej jest zbudować nowy dom zamiast remontować walący się stary, tak też jest z polską nauką. To nie nauka, to hobbyści, którzy zrobią wszystko aby nie startować w międzynarodowych rankingach a utrzymać stołki. Niestety Pan Kleiber też wpisuje się w ten system. Pomimo niewątpliwych zasług jako Minister nauki (finanse dla występujących o granty UE, dofinansowania do grantów, co umożliwiło wielu dorównanie zagranicznym partnerom), jako prezez PAN wspiera patologie, przymyka oko na brak etyki a obecne jego wypowiedzi zdają się nie zauważać Himalajów patologii w nauce i szkolnictwie wyższym.

    Odpowiedz
  • zaraz wracam(2013-08-27 14:00) Zgłoś naruszenie 00

    Jeżeli chcemy się liczyć w świecie, musimy wewnętrzne kryteria oceny jakości nauki oprzeć na naszej pozycji w świecie. Tymczasem wszystkie używane w Polsce kryteria opierają się na pozycji jednostki naukowej w Polsce. To jest promocja krajowej miernoty i petryfikacja zastanego stanu rzeczy, wygodna decydentom, którymi z reguły są... nieaktywni naukowo byli naukowcy, obecnie pełniący rolę utytułowanych polityków lub urzędników. Drugą sprawą jest odejście od oceny naukowców i jednostek na podstawie feudalnych stopni i tytułów naukowych na rzecz ich rzeczywistego dorobku z ostatnich 5 lat.

    Jedyną instytucją, która próbuje wcielić powyższe reguły, jest NCN. Ale to kropla w morzu!

    Co my możemy zaoferować Hindusom? Habilitowaną kadrę naukowo-dydaktyczną? Publikacje w Zeszytach Naukowych Akademii Gotowania na Parze?

    Odpowiedz
  • uzurpator(2013-08-28 22:42) Zgłoś naruszenie 00

    Tak, widzieliśmy jak wyrobiliśmy sobie narodową reputację podczas negocjacji i wyegzekwowania umowy offsetowej z LockheedMartin. Cała Ameryka się śmiała w drodze do banku.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Dowiedz się więcej

Galerie

Polecane