Spotami w referendum. Rodzice sześciolatków wystąpili w filmach informacyjnych ministerstwa

21.06.2013, 14:45; Aktualizacja: 21.06.2013, 14:54

Rodzice mówią - szkoła to szansa dla sześciolatka źródło: youtube.com

90% rodziców, którzy wysłali swoje sześcioletnie dzieci do szkoły uważa to za dobrą decyzję. Takie dane podało Ministerstwo Edukacji Narodowej. Na konferencji prasowej szef resortu Krystyna Szumilas wraz z zadowolonymi rodzicami sześcioletnich pierwszoklasistów przedstawiła nowy spot telewizyjny.

wróć do artykułu

Redakcja gazetaprawna.pl
Źródło:Informacja prasowa
Polub Gazetaprawna.pl

Polecane

Reklama

Komentarze (10)

  • Plb(2013-06-21 17:44) Zgłoś naruszenie 00

    Pieniądze wyrzucone w błoto...

    Odpowiedz
  • Bruno(2013-06-21 21:18) Zgłoś naruszenie 00

    Propaganda jak za komuny. Uśmiechnięte buzie mają świadczyć na korzyść pomysłu ministerstwa. Gdy nie można merytorycznie to można propagandą.

    Odpowiedz
  • leon gosc(2013-06-21 22:46) Zgłoś naruszenie 00

    moim zdaniem rodzice sami powinni decydowac o losie swoich dzieci a nie panstwo a dokladniej minister edukacji .szkoly i tak nie beda przystosowane na przyjecie takich maluchow jak obiecuja a ten filmik to czysta propaganda

    Odpowiedz
  • Szary(2013-06-22 00:21) Zgłoś naruszenie 00

    Obserwuję dwoje dzieci które dzieli dokładnie rok.Oboje są inteligentne,a młodsze goniąc starsze i ucząc się od starszego posiada większy zasób wiedzy niż to pierwsze rok temu,ale w tym wieku różnica jednego roku to przepaść.Jeżeli oboje będą w jednej klasie,młodsze nie da rady i będzie czuło się gorsze na samym starcie,lub starsze się uwsteczni.Ochrona pierwszych sześciolatków,tzn oddzielne klasy powinna trwać min trzy lata,co w naszej rzeczywistości wydaje się nie realne.Co do referendum,jeśli w takiej sprawie społeczeństwo nie może wyrazić zdania to gdzie ta demokracja.No i te spoty,co za żenada.

    Odpowiedz
  • ref(2013-06-22 07:35) Zgłoś naruszenie 00

    nauczyciel dał swoje dziecko do 1 klasy i jest uczone przez jej koleżanki.

    Odpowiedz
  • przedszkolanka(2013-06-22 10:29) Zgłoś naruszenie 00

    Świetlica, ferie, posiłki, prace domowe, oceny (tak, tak!), żmudne wypełnianie stron podręczników i pamięciowe stukanie tabliczki mnożenia - o tym dyskutują rodzice na forach internetowych. Nie o cywilizacyjnych zmianach, szansach i dywanikach.

    Odpowiedz
  • Wypłacimy w wyborach za tą "demokrację"(2013-06-24 07:26) Zgłoś naruszenie 00

    Dęta propaganda, która ma uderzać w demokrację. Nawet posłowie mówili, że wysyłanie 6-latków do szkół nie leży w ich interesie, tylko w interesie tych którzy spaprali reformę emerytalną. O dzieci nikt się tu nie troszczy. Już widzę pięciolatka (te z końca roku), który musi radzić sobie w brudnych szkolnych kiblach i przepychać się na korytarzach między dryblasami z 4 czy 5 klasy. Paskudna perspektywa dla każdego rodzica.
    Referendum jest najdoskonalszym ucieleśnieniem demokracji, więc niech ono zdecyduje, czy chcemy posyłać 6-latki do szkół czy nie.
    Robienie propagandy przez Szumilas to marnowanie pieniędzy publicznych, których podobno nie mamy za dużo.

    Odpowiedz
  • bea(2013-06-28 11:16) Zgłoś naruszenie 00

    Pieniądze, które zostały wydane na te beznadziejne, sztuczne spoty powinny być wydane na wyposażenie szkół. Żenada.

    Odpowiedz
  • Jastyna(2013-07-01 08:16) Zgłoś naruszenie 00

    Jaki ma sens izolowanie dzieci sześcioletnich w szkole w oddzielnych klasach, czy bedzie to trwało rok czy trzy to nie ma sensu, przecież te dzieci razem z rok starszymi będą starały się o miejsce w gimnazjum, liceum itd. Tworzenie oddzielnych klas jest pewnym komfortem dla tych dzieci ale i ślepym zaułkiem.
    Kasa na spoty - pieniadze w błoto! - ile pożytecznych rzeczy można było za to zrobić.

    Odpowiedz
  • Szary(2013-07-04 08:05) Zgłoś naruszenie 00

    Może się mylę,ale wydaje mi się,że im człowiek starszy tym różnica roku staje się mniejszą barierą.Ogólnie nie uważam wcześniejszej edukacji za coś dobrego,jednak jak widać rządzących to nie interesuje.Niestety im więcej propagandy tym społeczeństwo będzie bardziej podzielone,mimo dużej pracy włożonej w zbieranie podpisów raczej nie będzie tu w pospolitego ruszenia,chociaż ...A te minimum trzy lata na wyrównanie szans,tylko kto wypracuje program na coś takiego?Tak czy siak jeśli zmuszą nas do tego,to trzeba mieć świadomość,że jeden cały rocznik zostanie skaleczony psychicznie,a następne po prostu zaczną wcześniej zarabiać na emerytów,bo jaki może być inny sens tak panicznego i stanowczego działania.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Dowiedz się więcej

Galerie

Polecane