Rodzice mają prawo wiedzieć, jakie wykształcenie ma nauczyciel ich dziecka. Szkoły wolą to ukrywać

autor: Artur Radwan20.06.2013, 06:53; Aktualizacja: 20.06.2013, 08:25
"W szkołach szerzy się nepotyzm, a stanowiska nauczycielskie obejmują np. osoby z dysleksją i powtarzaną maturą."

"W szkołach szerzy się nepotyzm, a stanowiska nauczycielskie obejmują np. osoby z dysleksją i powtarzaną maturą."źródło: ShutterStock

Opiekunom zależy, aby ich dzieci trafiały do najlepszej szkoły. Najważniejsze są dla nich dwa warunki: sytuacja lokalowa placówek i wykwalifikowana kadra dydaktyczna. W przypadku tego ostatniego kryterium trudno jest jednak opiekunom zdobyć jakiekolwiek informacje od dyrektorów samorządowych placówek. Prawnicy nie mają wątpliwości: dyrektorzy placówek powinni udzielać rodzicom informacji o wykształceniu zatrudnionych osób.

wróć do artykułu

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję
Redakcja gazetaprawna.pl
Źródło:Dziennik Gazeta Prawna
Polub Gazetaprawna.pl

Polecane

Reklama

Komentarze (46)

  • mer(2013-07-19 11:16) Zgłoś naruszenie 30

    prawnicy i lekarze też kończą studia PŁATNE niech to ujawnią, bo to przecież gorsze studia od dziennych niepłatnych! a dyrektorzy szkół to byli np. świetlicowi:)))) znam takich

    Odpowiedz
  • pani(2013-06-30 13:26) Zgłoś naruszenie 21

    Dyrektorzy nie chcą ujawniać wykształcenia nauczycieli, bo wtedy wydałoby się, jak biorą w łapę i porządni wykształceni nauczyciele nie mają pracy, a dobre etaty mają ci, którzy z nimi piją wódę, lub dają w łapę i o to chodzi.

    Odpowiedz
  • dumne oczko(2013-06-30 10:48) Zgłoś naruszenie 00

    37: strasznie "ynteligentna inaczej" wypowiedź, sekretarko.

    Odpowiedz
  • WAWA(2013-06-29 21:37) Zgłoś naruszenie 10

    iWONA ,,biolog może wykładać przedmiot z szeroko pojętej biologii na studiach, nawet medycznych. Natomiast nie może uczyć przyrody w podstawówce, bez papierka z ukończenia podyplomówki: przyroda.,, MOŻE!

    Odpowiedz
  • wawa(2013-06-29 21:25) Zgłoś naruszenie 21

    STUDIUM MEDYCZNE /HIGIENA SZKOLNA
    UJ POLONISTYKA 5-LETNIE MGR
    AP PRZYRODA/PODYPLOMOWE
    Gdybym wiedziała jak przemożne jest pragnienie rodziców w tej kwestii, to już dawno bym sobie przygotowała taką plakietkę na piersi. Poprawie się od przyszłego roku szkolnego!

    Odpowiedz
  • B.(2013-06-27 22:52) Zgłoś naruszenie 10

    Proponuję każdego nauczyciela poddać testowi na inteligencję, bo dyplomy to bzdura. W dzisiejszych czasach z możliwością zdania matury z 30% wiedzą każdy matołek może skończyć studia, byle cierpliwy i wytrwały był. Ale tego samego wymagałabym od lekarzy, urzędników, policjantów...

    Odpowiedz
  • aolka(2013-06-27 11:19) Zgłoś naruszenie 01

    zadaniowy Plb - uderz w stół a nożyce się odezwą :)

    Odpowiedz
  • Plb(2013-06-26 23:14) Zgłoś naruszenie 00

    MBA - widzę, że wypowiedź na poziomie... któraś z kolei...

    Odpowiedz
  • MBA(2013-06-26 22:38) Zgłoś naruszenie 10

    Artur skończ waść wstydu oszczędź i przestań udawać dziennikarza -czytelnicy mają prawo wiedzieć co powoduje ,że jesteś prawie-dziennikarzem, niby-publicystą i pseudo-pismakiem. Na szczęście ten rynsztokowy brukowiec sam niedługo padnie , a taki kolo jak ty znajdzie pracę w szkole...jako sprzątaczka-pomyjesz sedesy i wszystkie kompleksy znikną;)

    Odpowiedz
  • aolka(2013-06-25 20:42) Zgłoś naruszenie 00

    Do sekretarki

    Normalnie "Miś" Przychodzi petent do sekretarki a ona: "Jem przecież"

    Odpowiedz
  • sekretarka(2013-06-25 18:45) Zgłoś naruszenie 00

    Do durne oczko i filologini

    Dwa cymbały w kącie stały

    Odpowiedz
  • dumne oczko(2013-06-24 22:30) Zgłoś naruszenie 20

    A niby dlaczego ma zmienic pracę? To niech państwo wywiązuje się ze swoich obowiązków i niech nie okrada nauczycieli. Jak by to nie nazwał, to jest KRADZIEŻ!

    Odpowiedz
  • mironowa(2013-06-24 18:45) Zgłoś naruszenie 10

    Do Plb ,chociaż przepracowałam kawał życia nie narzekam,bywało gorzej.Nie jestem zdziwiona, że mam coś zrobić ,aby zarobić.Życzę ci ,abyś i ty po 35 latach pracy czuł się tak jak ja.

    Odpowiedz
  • aolka(2013-06-24 12:19) Zgłoś naruszenie 20

    Co sekretarka może wiedzieć o kompetencjkach nauczycieli, przeciętne w szkole nie mają matury, ani kultury osobistej.

    Odpowiedz
  • n-ka(2013-06-23 20:20) Zgłoś naruszenie 20

    A pan Radwan jak zwykle miesza. Obecnie nie ma możliwości zatrudniania nauczycieli bez kompetencji. Ale co tam, znowu można napuścić nieobeznanych z realiami ludzi na nauczycieli.

    Odpowiedz
  • salvador(2013-06-23 11:33) Zgłoś naruszenie 10

    "Młody belfrze"!
    Mam nadzieję, że ten nick to tylko żart.
    Na wszelki wypadek przypomnę dwa zapisy, o których każdy nauczyciel, nawet młody stażem, musi pamiętać i ich przestrzegać:

    1. Podstawa programowa kształcenia ogólnego
    „Jednym z najważniejszych zadań szkoły podstawowej jest kształcenie umiejętności posługiwania się językiem polskim, w tym dbałość o wzbogacanie zasobu słownictwa uczniów. Wypełnianie tego zadania należy do obowiązków każdego nauczyciela”.
    Zadanie to jest wpisane również w podstawy programowe dla III i IV etapu edukacyjnego.

    2. Art. 43 ust. 3 Ustawy o Systemie Oświaty
    „Osoby biorące udział w zebraniu rady pedagogicznej są obowiązane do nieujawniania spraw poruszanych na zebraniu rady pedagogicznej, które mogą naruszać dobra osobiste uczniów lub ich rodziców, a także nauczycieli i innych pracowników szkoły lub placówki”.

    Odpowiedz
  • Mlody belfer(2013-06-22 20:46) Zgłoś naruszenie 00

    Do "Zmiszany nie wstrząsnięty z IP:94.40.14.* " podałem ogólny przykład jak to są fachowcy po podyplomówkach w szkołach specjaliści od wszystkiego ba mistrzowie fachu (wszechwiedzący). A ja mam swoją teorie na temat nauki przez osoby po podyplomowych studiach, że nawet w gimnazjum powinno się uczniów nauczyć wiedzy a nie tylko uczyć dla samego uczenia jak to jest teraz (bez wiedzy). Są również szkoły ponadgimnazjalne w tym technika informatyczne gdzie mają uczniowie być technikami informatykami lub inny zawód technik mechanik, budownictwa, żywienia lub inne tutaj nie wymienione nawet dotyczące zawodówek. I tam Pani lub Pan po podyplomówce wcześniej uczący(ca) geografii ma uczyć murarza jak układać cegły przy murarce. To niech idzie na budowę na murarkę i uczy Pan lub Pani po podylomówce od podstaw pokazując uczniom w realu jak należy prawidłowo ułożyć cegły oraz jak należy prawidłowo wiązać ściany oraz jak powinno się zaprawę przygotować i układać ściany do góry z cegły czerwonej lub stropy np. stropy kleina. Zmieniła się obecnie podstawa programowa i uczniowie mają się nauczyć praktyki a nie tylko samej teorii podobno mają być fachowcami rynek pracy ich szuka. Tylko ja się pytam na czym i gdzie jak w szkołach dzieją się cuda i nauczyciele np. mgr po pedagogice mający 6 podyplomówek uczy od religii przez biologię a skończywszy na fizyce lub matematyki. Tylko w szkołach jest cudowne uzdrowienie i wszech fachowcy a potem żal, że egzaminy zawodowe nie są zdawane lub nie ma na czym pracować bo szkoda pieniążków ale na jakieś imprezy szkolne dla nauczycieli w postaci wycieczek pieniądze są ba trzeba je na siłę wydać gdzie można przeznaczyć to na potrzebny sprzęt do uczenia ponieważ sama teoria to nie to samo co praktyka.
    Po prostu śmieszy mnie to a jak się patrzy na cuda dziejące się w szkołach i piszę tutaj. Szkoła publiczna w której są nauczyciele zatrudnieni na podstawie karty nauczyciela jest publiczna z definicji i jawna dla wszystkich. Nawet protokoły rad pedagogicznych są jawne dla rodziców uczniów ponieważ to jest szkoła publiczna a nie tajna. Szkoła prywatna działająca na zasadzie szkoły publicznej ma inne przepisy prawne a dyrektor placówki będąc pracodawcą ma bardziej zaostrzone przepisy z kodeksu pracy w stosunku do pracowników będących nauczycielami niż karta nauczyciela. Rodzice uczniów również mają studia wyższe i techniczne oraz potrafią liczyć, czytać więc wiedzą co jest z czym i mają prawo wiedzieć gdzie posyłają swoje dzieci (przyszłych uczniów do szkoły). A jak jest operatywny i dobry dyrektor szkoły i chce mieć wysoką jakość nauczania, kadrę i efekty oraz miejsca na praktyki dla swoich uczniów to potrafi ściągnąć do szkoły odpowiednią kadrę i płacić im i to nie tak słabo jak się niektórym wydaje pod warunkiem, że chce mieć kadrę a nie trzymać szkołę na przetrwanie jak to już bywa i dbać o swój stołek i swoją klikę mając resztę nauczycieli i pracowników szkoły gdzieś głęboko w poważaniu. I tyle mej poezji a jak komuś się to nie podoba to cóż może dlatego, że jestem młody stażem oraz mam taką chłodną opinię tego co teraz się dzieje w edukacji a zaczyna być bardzo źle. Pozdrawiam redakcję.

    Odpowiedz
  • filologini(2013-06-22 16:20) Zgłoś naruszenie 20

    Zdaje się, ze tego typu wymagania reguluje Karta Nauczyciela uważana za przyczynę zła wszelkiego w oświacie ... Najśmieszniejsze, że szkoły publiczne raczej nie mają takich problemów, o jakich mowa w tym artykule. Takie zjawisko występuje w szkołach prywatnych, gdzie nauczyciele są zatrudniani bez KN na KP i to było do przewidzenia ... Ustawa o ochronie danych osobowych jest tu sprawą drugorzędną.

    Odpowiedz
  • Zmieszany nie wstrząśnięty(2013-06-22 12:00) Zgłoś naruszenie 00

    Nie dyskutuj z plb! Najpierw sprowadzi Cię do swojego poziomu, a potem pokona doświadczeniem.

    Odpowiedz
  • Zmiszany nie wstrząśnięty(2013-06-22 11:58) Zgłoś naruszenie 20

    23: Młody belfer z IP: 31.175.105.* (2013-06-20 20:01)

    Widać że jesteś młody. Do nauczania informatyki na poziomie podstawówki lub gimnazjum wcale nie trzeba inżyniera. Mam kolegę informatyka jak mu powiedziałem ile zarabiam w szkole ze śmiechu spadł z krzesła i leżał na podłodze. Żaden inżynier informatyk o zdrowych zmysłach nie będzie pracował w szkole za 2000 pln.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Dowiedz się więcej

Galerie

Polecane