– Jeśli założenia do zmiany ustawy – Karta nauczyciela nie zostaną przyjęte przez rząd, a w międzyczasie poznamy wyniki badań warunków i czasu pracy nauczycieli, to proponowane rozwiązania będą rozszerzone o dodatkowe postulaty – przekonywała Krystyna Szumilas, minister edukacji narodowej podczas prezentacji wspomnianych założeń pod koniec marca.

Dodała, że raport o czasie pracy posłuży do dalszej dyskusji nad zmianami w Karcie.

Z informacji uzyskanych z resortu edukacji wynika, że konsultacje nad założeniami zakończyły się już w kwietniu. MEN wciąż próbuje ustosunkować się do zgłoszonych uwag. Co więcej, nie zamieścił żadnych opinii w tej sprawie. W efekcie prace nad zmianą przepisów nie posuwają się. Po jutrzejszej prezentacji wyników raportu o czasie pracy nauczycieli mogą pojawić się kolejne postulaty zmian. Z medialnych wypowiedzi Krystyny Szumilas wynika, że w trakcie badania nauczyciele wskazywali ponad 40 godzin pracy tygodniowo. To oznacza, że samorządy nie mają co liczyć na podwyższenie pensum np. z 18 godzin o co najmniej dwie kolejne.

– Nie ma zgody na żadną dyskusję o podwyższeniu liczby zajęć dla nauczycieli. Będziemy jednak domagać się, aby w Karcie wpisano jednoznacznie, że nauczyciele specjaliści, w tym logopedzi, mają prowadzić 20 godzin zajęć tygodniowo, a nie nawet 40, czyli tyle, ile ustalają samorządy – mówi Sławomir Broniarz, prezes Związku Nauczycielstwa Polskiego.

Tłumaczy, że w ustawie powinno być jasno wskazane, na co mogą być przeznaczane tzw. godziny karciane, bo obecnie samorządy wypełniają nimi braki kadrowe np. na świetlicach, a nie przekazują na pracę z uczniami.

– Tych badań nie ma sensu brać w ogóle pod uwagę i o nich dyskutować, bo nie są wiarygodne. Trzeba zastanowić się jednak na podwyższeniem pensum i zróżnicowaniem go ze względu na rodzaj przedmiotu i etap edukacji – proponuje Ewa Łowkiel, wiceprezydent Gdyni.

Przypomina, że liczba zajęć tygodniowych polskich nauczycieli jest niska, np. nauczyciel w polskim przedszkolu pracuje 26 godzin, a w Niemczech o cztery godziny tygodniowo więcej.