W środę rozpoczyna się Samorządowy Kongres Edukacji. Jak wójtowie i prezydenci miast zapatrują się na państwa projekt zmian w przepisach w Karcie nauczyciela?

Propozycje zmian w finansowaniu oświaty i sytemu wynagradzania nauczycieli zostały przedstawione samorządowcom. Do tego rozesłaliśmy ankiety. Z ich deklaracji wynika, że zaproponowane zmiany są bardzo potrzebne.

Domagacie się państwo zwiększenia nauczycielom pensum o dwie godziny. Związki uważają, że to odbije się na jakości kształcenia. Czy nie obawia się pan tego?

Nie. Polscy nauczyciele mają jedną z najniższych liczb godzin zajęć w całej Europie. Dlatego domagamy się zwiększenia pensum co najmniej do 20 godzin.

Ale nie wszyscy mieliby taką samą liczbę pensum.

My proponujemy pensum w kilku wymiarach wynoszące od 20 do 30 godzin tygodniowo. Objęci nim byliby tylko nauczyciele tablicowi i wychowawcy.

Wśród propozycji można znaleźć rozwiązanie, które pozbawia nauczycieli ochrony przed zwolnieniem.

Tak. Nauczyciele kontraktowi pracowaliby tylko na umowie okresowej, a mianowani byliby zatrudniani na umowę o pracę, a nie na podstawie aktu mianowania. Dzięki temu dyrektorzy szkół będą mogli elastyczniej zarządzać kadrami.

Chcecie też, aby czas pracy nauczycieli nie był naliczany tak, jak obecnie do 40 godzin tygodniowo, tylko aby wynosił pełne 40 godzin. Czy to oznacza, że nauczyciele będą pracować codziennie od 8.00 do 16.00?

Nie. Obecnie występują takie szkoły, gdzie skazanie nauczyciela na osiem godzin pracy byłoby organizacyjnie uciążliwe. Powinni jednak przed dyrektorem się z tego czasu rozliczyć. Szkoła nie może być po godzinie 15.00 wyludniona.