70 procent sześciolatków nie przechodzi procesu rekrutacji do pierwszej klasy

autor: Artur Grabek16.02.2012, 07:09; Aktualizacja: 16.02.2012, 12:35

Nawet 70 proc. sześciolatków nie przechodzi procesu rekrutacji do pierwszej klasy w niepublicznych podstawówkach. To fakt, który stawia pod znakiem zapytania obowiązek szkolny dla dzieci od szóstego roku życia

wróć do artykułu

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję
Redakcja gazetaprawna.pl
Źródło:Dziennik Gazeta Prawna
Polub Gazetaprawna.pl

Polecane

Reklama

Komentarze (16)

  • grażka(2012-02-17 08:31) Zgłoś naruszenie 00

    Ado - jeśli owo "przedszkole prywatne" nie ma zgody na 6-latki to nie jest przedszkolem. To klubik dziecięcy, działalność opiekuńcza. Każde niepubliczne PRZEDSZKOLE wpisane do gminnego rejestru ma prawo przyjmować dzieci 6-letnie.
    A 5 i 6 latki mają obowiązek realizacji przygotowania przedszkolnego i gmina musi im go zapewnić. Domagaj się tego.

    Istotę reformy edukacji jasno określił minister Boni ze trzy lata temu - dzieci mają iść wcześniej do szkoły, aby wcześniej ją kończyć i rozpoczynać pracę... Dołożony "od dołu" rok aktywności zawodowej - wprowadzany pod hasłami - "nasze polskie dzieci też zasługują na naukę" i "6-latku nie trać roku" (Kraków!) - mniej boli, prawda?

    A przecież nasze, wcale nie głupsze, polskie dzieci - 3, 4, 5 letnie także się uczą. :) W przedszkolach, które mamy świetne, jedne z najlepszych w Europie (raporty również omawiała GP).

    Odpowiedz
  • ada(2012-02-16 22:28) Zgłoś naruszenie 00

    Moja córka urodziła się w 2007r. w wyżu, więc zabrakło dla niej miejsca najpierw żłobku potem w przedszkolu państwowym. dzięki reformie dzieci w 2012r. miały iść obowiązkowo do szkoły jako 6 latki. W wyniku kolejnej nowelizacji ustawy obowiązek ten został przesunięty na 2014 rok. Powinnam się cieszyć? Niby tak tylko Państwo nie zostawiło mi właściwie żadnego wyboru, przedszkole prywatne do którego uczęszcza córka nie ma zgody na przyjmowanie 6 latków, w szkołach publicznych nie ma zerówek zostaje publiczne przedszkole na rok jako przechowalnia. Alternatywą znów staje się mała szkoła prywatna, która da sobie radę z 6 latkami...

    Wszyscy chcieli dobrze a wyszło jak zwykle, Rodzicu martw się sam

    Odpowiedz
  • ...(2012-02-16 20:29) Zgłoś naruszenie 00

    Nie posałać sześciolatka do szkoły to skazywać go na roczny urlop od edukacji. Prawda jest taka że siedmiolatki w szkole się nudzą !!! Proszę sobie porównać starą podstawę programową z nową... Zdecydowałam się posłać swoją sześciolatkę do szkoły po bałam się podwójnego rocznika. Teraz jednak widzę, że program jest dostosowany do dzieci sześcioletnich wiec posyłanie dzieci siedmioletnich które realizują program dostosowany do poziomu przeciętnego sześciolatka to moim zdaniem przyzwyczajanie go do lenistwa, bo wszytko jest dziwnie łatwe...

    Odpowiedz
  • barabara(2012-02-16 19:28) Zgłoś naruszenie 00

    w większosci krajów naukę rozpoczynają dziieci 6 a nawet 5 letnie. Nie wierzę, że nasze maluchy tak odstają od swoich rówieśników z zagranicy! A snobistyczne szkoy muszą tworzyć nimb elitarności i niedostępności , by uzasadnić wysokość czesnego

    Odpowiedz
  • Iwona(2012-02-16 17:29) Zgłoś naruszenie 00

    No właśnie, nie ma podatków w dzikim kapitaliźmie. A w polskim dzikim kapitaliźmie są i podatki i opłaty za szkoły publiczne - ja np. płacę wygórowaną stawkę za obiad dziecka 200 zł bo nie ma stołówki i musi być katering do którego gmina nie dopłaca, 100 na rok Rada Rodziców, 10 zł miesięcznie klasowe + inne. (na książki do biblioteki). A jak dzieci jest 2 albo nie daj Boże 3 to tylko pójść z torbami można.

    Odpowiedz
  • Anna(2012-02-16 15:53) Zgłoś naruszenie 00

    Jeśli mama czy tata pisze, ze nauka dziecka to zabieranie dzieciństwa to współczuję ich dzieciom. Myślę, że to w większości rodzice maja awersję do szkoły.Mój sześciolatek ma się dobrze w klasie pierwszej szkoły publicznej.Uważam, ze sprawa została rozdmuchana dla cełów wyborczych, jedni podpuścili na rząd, a rząd się uląkł.

    Odpowiedz
  • 6 malców zginęło pod kołami GIMBUSÓW(2012-02-16 15:11) Zgłoś naruszenie 00

    Wysyłanie małego czasami ledwo nadającego sie do Przedszkola malca GIMBUSEM skończyło się tymi kilkoma wypadkami.

    Niestety jesienią ledwo kierowcy szkolnych autobósów widza tych maluchów tłoczacych się przed drzwiami.

    Ale to nic - W LIceach za rok już nie będzie hitorii, fizyki polskiego - Za to jeden blok - Zdrowie, uroda ziemia i woda - i inne pdobne bloki tematyczne dla Młodziezy przyszłości polandii

    Odpowiedz
  • szok(2012-02-16 14:12) Zgłoś naruszenie 00

    dobrze ,że ja NIE WYSŁAŁAM DZIECKA wcześniej do szkoły bo co im zabierać dzieciństwo jeszcze dość się na harują w życiu,dużo jęzorami klepią a w rzeczywistości jest inaczej ,szkoły nie są przygotowane do maluszków,duzi przewracają małych ,minister nie siedzi w szkole tylko w fotelu i co widzi?

    Odpowiedz
  • Mario(2012-02-16 11:26) Zgłoś naruszenie 00

    a ja myślałem że dziki kapitalizm jest gdy nie ma podatków nie ma szkół publicznych a za to za naukę musimy płacić wrednemu właścicielowi szkoły.

    Odpowiedz
  • Iwona(2012-02-16 11:04) Zgłoś naruszenie 00

    A subwencja zamiast na klasę, jest na ucznia. Więc opłaca się robić duuuże klasy. Nieważne jest dobro dziecka, ważne co się opłaca. Przecież żyjemy w dzikim polskim kapitaliźmie, nieprawdaż?

    Odpowiedz
  • SEGREGACJA społeczna OD PODSTAW!!!(2012-02-16 10:41) Zgłoś naruszenie 00

    Nie może tak być, że;
    - WYBRANE DZIECI są - w grupkach po 8 osób z 2-a nauczycielami;
    - POZOSTAŁE - po 30 osób z 1 nauczycielem.
    Nie można budować SEGREGACJI SPOŁECZNEJ!!! - powinniśmy budować SPOŁECZEŃSTWO RÓWNYCH SZANS.

    Odpowiedz
  • obserwator(2012-02-16 10:39) Zgłoś naruszenie 00

    Co tam sześciolatki. W dobie niżu demograficznego dyrektorzy małych szkół łapią uczniów na siłę. Znam przypadek, gdzie do klasy łączonej 0-I dyrektorka przyjęła dziecko czteroletnie. To dziecko tak przeszkadzało ucz. klasy pierwszej, że nauczycielka płakała. Bała się przeciwstawić wrednej dyrektorce. Dyrektorka chciała się przypodobać rodzicom tego dziecka. No i liczy się każda sztuka. Na szczęście ta szkoła będzie zlikwidowana. Sztuczne zawyżanie liczby dzieci nic nie dało.

    Odpowiedz
  • n-lka(2012-02-16 10:32) Zgłoś naruszenie 00

    W mojej klasie pierwszej jest 27 dzieci. Ławki zajmują praktycznie całą salę ,nie ma miejsca nawet na gimnastykę śródlekcyjną

    Odpowiedz
  • Leszek(2012-02-16 10:00) Zgłoś naruszenie 00

    Do pierwszej klasy poszła więcej niż 1/3 sześciolatków z przedszkola mojej córki. Radzą sobie bez większych problemów. Klasa 20 osobowa, szkoła publiczna.
    Ale gdyby nie ściema rządu o reformie, byłoby pewnie mniej chętnych do posłania swojego sześciolatka do szkoły.

    Odpowiedz
  • Anna N(2012-02-16 09:56) Zgłoś naruszenie 00

    Temat na pewno pod przemyślenie... Ale jak to jest, że w jednych szkołach publicznych, w klasach 1-3 dzieci siedzą w ławkach przed 45 minut a w innych przy stolikach, w grupach i wg. czasu potrzebnego na wykonanie zadania? Co na to podstawa programowa, co na to rodzice? Łatwiej posadzić dzieci w ławkach i zmusić do siedzenia 45 minut i jeszcze postarać się o opinię psychologa, że są jakieś dysfunkcje niż zainteresować dzieci zajęciami i pozwolić im się rozwijać we własnym tempie. To bardzo ważny wiek w rozwoju maluchów!!! Nie zapominajmy, że przedszkola prywatne bronią się przed roczną luką jak dzieci pójdą do szkół:)

    Odpowiedz
  • MUSZĄ WCZEŚNIEJ IŚĆ DO SZKOŁY(2012-02-16 09:02) Zgłoś naruszenie 00

    ŻEBY WCZEŚNIEJ ZOSTAĆ BEZROBOTNYMI. Żeby wcześniej wyjechać za granicę i tam wcześniej robić na niemieckich i angielskich emerytów.

    A rodzice tych dzieci niech zasuwają do śmierci, bo wtedy nikt nie będzie musiał na nich robić. Przy takiej eksploatacji to mało który dociągnie 67.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Dowiedz się więcej

Galerie

Polecane