statystyki

Klinger: Nauczyciele żyją w strachu, że ktoś doniesie do kuratorium. Przecież każdy Polak wie, jak uczyć...

autor: Paulina Nowosielska02.11.2019, 09:00; Aktualizacja: 02.11.2019, 09:12
Wiele osób, które wchodzą do tego zawodu, nie kryje, że rodzice częściowo je utrzymują. Kobiety przechodzą potem na utrzymanie lepiej zarabiających mężów

Wiele osób, które wchodzą do tego zawodu, nie kryje, że rodzice częściowo je utrzymują. Kobiety przechodzą potem na utrzymanie lepiej zarabiających mężówźródło: ShutterStock

- Dorośli kontrolują dziś każdy ruch dziecka w dzienniku elektronicznym. Reagują na każdy minus, spóźnienie, brak pracy domowej. Często zyskują w ten sposób iluzoryczne poczucie kontroli. Bo dziecko w domu i na lekcji, w grupie, to dwie różne osoby - mówi Ewa Klinger.

Ewa Klinger nauczycielka fizyki, matematyki i techniki, od 49 lat w zawodzie. Uczy w liceum i szkole podstawowej (wcześniej również w gimnazjum). Była dyrektorem Szkoły Polskiej w Pradze, wicedyrektorem w słowackiej szkole z językami słowiańskimi i menedżerem w Ośrodku Kultury Polskiej w Pradze

Uczniowie są przeciążeni nauką?

Dzieci, które znam prywatnie, nie są umęczone odrabianiem lekcji. Natomiast przy dzisiejszej konstrukcji szkoły podstawowej, gdzie w VII klasie rozbija się przyrodę na kilka przedmiotów, a dotychczasowy program trzyletniego gimnazjum trzeba realizować przez dwa lata, uczniom jest trudniej. Tym bardziej że są młodsi i ich myślenie abstrakcyjne ciągle się rozwija. W szkole, w której uczę, mam konsultacje. Po lekcjach czekam na chętnych, z którymi mogę odrobić zadania, powtórzyć trudniejsze tematy. Ciekawą rzeczą jest to, że czekam zazwyczaj na próżno, bo od początku roku przyszło do mnie tylko dwoje uczniów.

Z czego to wynika?

Z tego, że są to zajęcia bezpłatne. Czyli w potocznym rozumieniu – mniej wartościowe. Szkolna pedagog mówiła mi wprawdzie, że dzieci się wstydzą, nie chcą okazać się gorsze od reszty. Ale kiedyś jeden uczeń powiedział mi wprost: to, co w szkole, nie jest atrakcyjne. Co innego korepetycje opłacone przez rodziców. Na nie, jak trzeba, pojedzie się na drugi koniec miasta. To nie dotyczy tylko fizyki i mnie osobiście. Tak po prostu jest.

W sumie czemu się dziwić, skoro od miesięcy słyszymy, że nauczyciele się wypalają, a gimnazjum było złem.

Uczyłam trzech przedmiotów, byłam za granicą dyrektorem szkoły. W zawodzie jestem od 49 lat, z czego większość przepracowałam w liceum. W ostatnim czasie uczyłam też w gimnazjum, a od trzech lat – również w szkole podstawowej, gdzie mam VII i VIII klasy. To, że dzieci były podzielone wiekowo, uważam za sensowne. Po sześciu latach przechodziły do innego budynku i nie były razem z najmłodszymi. Mieszkałam i pracowałam przez blisko pięć lat w czeskiej Pradze. Tam np. dzieci już po IV klasie były rozdzielane, wchodziły do gmachu osobnymi wejściami, bawiły się na innych korytarzach. Chodziło o to, by młodsi i starsi nie mieszali się ze sobą na przerwach, bo to prowadzi do infantylizacji tych drugich. Teraz widzę to w szkole podstawowej, w której uczę. Dzieci z VII klasy zachowują się niekiedy tak, jakby dopiero zaczynały edukację. Wydzielenie gimnazjum miało więc swoje plusy. Minusem było to, że gimnazja stały się molochami: przepełnione, z wieloma równoległymi klasami. W tym wieku, w masie, która sprzyja anonimowości, mogą rodzić się i powielać niewłaściwe zachowania.

Sześcioletnia podstawówka, trzyletnie gimnazjum i trzyletnie liceum było lepszym rozwiązaniem?

Nie, jestem za czteroletnim liceum, choć innym niż do tej pory. Gimnazjum miało ważną zaletę: egzaminy końcowe zdawało się z sześciu przedmiotów – w przeciwieństwie do podstawówek, których absolwenci zdawali tylko polski, matematykę i język obcy. To przygotowywało młodzież do dalszego kształcenia, uczyło szerszej perspektywy, bo było więcej przedmiotów, z jakich należało się przygotować. W zeszłym roku szkolnym zaobserwowałam tendencję w VIII klasie, gdzie uczyłam fizyki: od lutego prawie wszyscy uczniowie przygotowywa li się do egzaminu z polskiego, matematyki i języka lub brali udział w wielu konkursach (zbierając w ten sposób punkty do liceum). Rodzice naciskali, żebym odpuściła, wystawiła jak najlepsze oceny końcowe, bo dzieci muszą ważniejsze rzeczy powtarzać i chcą się dostać do dobrych szkół.


Pozostało jeszcze 82% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny

Polecane

Reklama

Komentarze (81)

  • hahaha(2019-11-03 07:58) Zgłoś naruszenie 8628

    w tym roku szkolnym nie zgłosiłam uczniów do olimpiady przedmiotowej, bo nikt mi nie płaci za siedzenie z nimi popołudniami i dodatkowo w domu przy sprawdzaniu testów, cała nasza szkoła zrezygnowała z zabaw andrzejkowych, niech dzieci spędzą ten wieczór z mamusią i tatusiem, na wycieczkę zabiorę klasę, ale tylko do 16tej, czyli gdzieś w okolice naszego miasta.... i tak dalej i tak dalej:)))))))))))))))))))))))))))) pozdrawiam i radzę odrabiać prace domowe, bo jedynek nastawiam

    Pokaż odpowiedzi (6)Odpowiedz
  • Gość(2019-11-03 17:02) Zgłoś naruszenie 766

    Moje dzieci nigdy nie miały korepetycji. Teraz są studentami. Zasady są proste: albo się uczysz, albo masz pały, albo zdajesz egzaminy, albo nie nadajesz się na studia. Ja też nigdy nie musiałam mieć korepetycji, po prostu się uczyłam. Skończyłam studia, jak mnóstwo moich znajomych. Nierobami w dzisiejszych czasach są uczniowie i to niestety z winy swoich rodziców!

    Pokaż odpowiedzi (3)Odpowiedz
  • grubcia(2019-11-02 19:51) Zgłoś naruszenie 7623

    Boże!!!!! błagam Ta pani jeszcze pracuje??? Ja mam 55 lat i po powrocie do domu błagam wszystkich: Cicho. cicho, dajcie mi chwilę spokoju i marzę, żeby iść na emeryturę, bo mam nerwy w strzępach.

    Pokaż odpowiedzi (7)Odpowiedz
  • nauczycielka(2019-11-03 07:53) Zgłoś naruszenie 7512

    we wrześniu nasza szkoła zamarła, nie dzieje się nic bo nie ma dodatkowej pracy nauczycieli za darmo

    Pokaż odpowiedzi (2)Odpowiedz
  • Nauczyciel j.polskiego(2019-11-03 16:38) Zgłoś naruszenie 644

    Ludzie, co wy mówicie. Załóżcie te kamery, monitorujcie lekcje, a zobaczycie, jaki poziom prezentują dzieci, czyli nasze młode społeczeństwo. A propos tej pani z 49-letnim stażem. Gdyby Pani pracowała w normalnej, ubogiej w pomoce, szkole z rozbestwionymi dziećmi i roszczeniowymi rodzicami, a zwłaszcza w gimnazjum to z pewnością inaczej by mówiła. Ja pracuję w szkole podstawowej, potem gimnazjum i znów w podstawowej i nie mogę się doczekać emerytury. Ja już nie mam sił psychicznych do kontaktów z uczniami, ich rodzicami i nieustannymi zmianami fundowanymi pezez MEN

    Odpowiedz
  • Ww(2019-11-03 15:02) Zgłoś naruszenie 6413

    Zapraszam do szkoly na 7 godz przy tablicy, i w ciagu tych 7 godz 10 min przerwy na toalete, wtedy bedzie mozna cos powiedziec o nierobstwie, a po 7 godz spotkania z rodzicami. To jeszcze nie koniec bo po przyjsciu do domu, trzeba przygotowac lekcje na kllejny dzien i ewentualnie sprawdzic prace klasowe, wypracowania, przygotowac pomoce dla uczniow itp. Oczywiscie tak nie jest codziennie ale zapraszam, wtedy bedzie mozna powiedziec ze to NIC!

    Pokaż odpowiedzi (4)Odpowiedz
  • ooo(2019-11-03 07:54) Zgłoś naruszenie 6117

    od strajku robię tylko minimum

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • Z(2019-11-03 15:33) Zgłoś naruszenie 544

    A ja ostatni rok pracuję jako nauczyciel. Odchodzę w czerwcu. Mam serdecznie dość.

    Pokaż odpowiedzi (2)Odpowiedz
  • Wiola(2019-11-02 10:43) Zgłoś naruszenie 4762

    Raby Boskie ! Baba w zawodzie od 49 lat, czyli ma co najmniej 73 lata...... Tacy starcy uczą w polskich szkołach ?

    Pokaż odpowiedzi (8)Odpowiedz
  • Dzięgiel(2019-11-02 09:38) Zgłoś naruszenie 42149

    Strach nierobów obleciał ?

    Pokaż odpowiedzi (3)Odpowiedz
  • Zmeczona(2019-11-03 23:18) Zgłoś naruszenie 256

    Zapraszam do szkoły do pracy tych co nauczycieli od nierobow wzywają. A jak są za starzy lub za wredni, to niech przysla swoje pociechy. Wtedy zobaczą, jak te nieroby 1 listopada i w inne dni wolne sprawdzają zeszyty, poprawiają sprawdziany, kartkówki. Jadem pluć każda miernota potrafi

    Pokaż odpowiedzi (2)Odpowiedz
  • Pracuś(2019-11-03 20:27) Zgłoś naruszenie 255

    8 godzin dziennie ? Bardzo proszę a i tak się okaże że na dyskoteki. zielone szkoły, konsultacje i i inne wątpliwe przyjemnością braknie czasu i jak nie zapłacà nadgodzin kto ich nie bëdzie...

    Odpowiedz
  • Dana(2019-11-03 07:28) Zgłoś naruszenie 207

    O czym pani mówi?przecież pani kończyła również 8letnia szkołę no nie 7letnia dzieci mieszamy się na przerwach był podział na przedmioty od 4klasy a do liceów i techników były egzaminy a nie śmieszne testy do szkół dostawali się najlepsi a nie matoly

    Pokaż odpowiedzi (2)Odpowiedz
  • Zmeczona(2019-11-03 23:31) Zgłoś naruszenie 164

    Jutro czeka mnie 6 lekcji. Potem rada pedagogiczna, a potem konsultacje czyli praca do 19 I to w ramach magicznego 40 godz tygodnia pracy. Marzę o tym by chodzić od 7.30 do15. 30 i potem wracać do rodziny jak urzędnik i robić tylko to co zdążę w tych godzinach.

    Pokaż odpowiedzi (2)Odpowiedz
  • ja(2019-11-03 15:56) Zgłoś naruszenie 1548

    Wprowadzić monitoring do szkół , zobaczymy jacy jesteście przygotowani,bo jak na razie to dzieciaki wszystkiego muszą uczyć się w domu i na korepetycji .

    Pokaż odpowiedzi (4)Odpowiedz
  • ateusz(2019-11-03 11:49) Zgłoś naruszenie 1473

    wprowadzić 8 godzinny dzień pracy dla nierobów

    Pokaż odpowiedzi (2)Odpowiedz
  • jan(2019-11-03 15:58) Zgłoś naruszenie 1254

    Rodzice powinni co miesiąc rozliczać nauczycieli z wyników /wiadomości / dziecka

    Pokaż odpowiedzi (3)Odpowiedz
  • Wkurzona(2019-11-04 14:50) Zgłoś naruszenie 102

    Przypominam by nie karmić ego niejakiego chłopaka z ferajny

    Odpowiedz
  • Aga(2019-11-04 09:46) Zgłoś naruszenie 713

    Pani, która się wypowiada powinna być już od dawna na emeryturze, a nie zajmować etat. Ot kolejna patologia...

    Odpowiedz
  • Beniu(2019-11-03 20:03) Zgłoś naruszenie 432

    Dość już tego narzekania, frustracja nauczycieli udziela się naszym dzieciom.

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Dowiedz się więcej

Galerie

Polecane