Uczniowie krakowskich szkół nie będą się uczyć w systemie dwuzmianowym. Miasto zrobiło wszystko, aby zapobiec negatywnym skutkom reformy oświaty – poinformował w czwartek na briefingu prasowym prezydent Krakowa Jacek Majchrowski.
Reklama

Miasto Kraków przygotowywało się od kilku lat na kumulację roczników (tzw. podwójny rocznik). W ocenie władz miasta Kraków sprostał największemu wyzwaniu, jakim było zorganizowanie nauki w szkołach ponadpodstawowych - pomimo trwającej reformy oświaty i tzw. podwójnego rocznika uczniowie nie będą kończyć lekcji późnym wieczorem.

Miasto przeznaczyło m.in. dodatkowe środki na wynajem pomieszczeń (w dziewięciu krakowskich szkołach podstawowych zajęcia będą prowadzone w dodatkowych lokalizacjach) i zakup wyposażenia szkół.

Jak poinformował prezydent Krakowa, nauczyciele nie otrzymają w najbliższym czasie obiecanych przez rząd podwyżek, ponieważ do miejskiej kasy nie wpłynęły środki na ten cel, a na tegoroczne podwyżki potrzeba w sumie 78 mln zł, z czego od września 22 mln zł.

„Gmina Miejska Kraków co roku dopłaca coraz więcej własnych środków do zadań oświatowych, a na same tylko pensje nauczycieli przeznacza 770 mln zł. Wciąż nie otrzymaliśmy jednak od rządu zwiększonej subwencji na podwyżki, dlatego wrześniowe pensje zostaną wypłacone w dotychczasowej wysokości” – zapowiedział prezydent miasta.

W poniedziałek nowy rok szkolny w krakowskich szkołach rozpocznie ponad 135 tys. uczniów w 317 jednostkach edukacyjnych. Gmina Kraków zatrudnia w przedszkolach i szkołach samorządowych ponad 16 tys. osób w tych placówkach, w tym 12 tys. etatów to etaty nauczycielskie.

Dyrektorzy niektórych szkół wciąż poszukują nauczycieli. Najbardziej brakuje osób nauczających praktycznej nauki zawodu, języków obcych (zwłaszcza angielskiego), nauczycieli wychowania przedszkolnego do pracy w świetlicach szkolnych i specjalistów prowadzących zajęcia z zakresu pomocy psychologiczno-pedagogicznej. Oferty pracy można znaleźć na stronach Urzędu Miasta Krakowa oraz kuratorium oświaty.