statystyki

Tak działają związki zawodowe. Dlaczego rozmowy o podwyżkach zakończyły się fiaskiem? [OPINIA]

autor: Łukasz Guza10.04.2019, 06:58; Aktualizacja: 29.05.2019, 10:24
Decyzja Solidarności o nieprzystąpieniu do nauczycielskiego protestu, apele do członków o niesolidaryzowanie się z ZNP (a nawet zapowiedź konsekwencji dla tych organizacji członkowskich centrali, które przyłączą się do strajku) ogranicza najsilniejszy argument protestujących – zdolność mobilizacyjną. A jednocześnie umożliwia rządowi twierdzenie, że część związkowców zawarła porozumienie i spór kontynuują już tylko ci pazerni i nieodpowiedzialni.

Decyzja Solidarności o nieprzystąpieniu do nauczycielskiego protestu, apele do członków o niesolidaryzowanie się z ZNP (a nawet zapowiedź konsekwencji dla tych organizacji członkowskich centrali, które przyłączą się do strajku) ogranicza najsilniejszy argument protestujących – zdolność mobilizacyjną. A jednocześnie umożliwia rządowi twierdzenie, że część związkowców zawarła porozumienie i spór kontynuują już tylko ci pazerni i nieodpowiedzialni.źródło: PAP
autor zdjęcia: Jakub Kamiński

Nie od dziś wiadomo, że największą siłą i argumentem związków zawodowych jest zdolność mobilizowania obywateli do uczestnictwa w protestach. Im więcej osób związek jest w stanie wyprowadzić na ulicę, tym bardziej musi się z nim liczyć rząd. Szczególnie w obecnych czasach, gdy decyzje rządzących najczęściej poprzedzane są badaniami opinii społecznej.

Polskie związki z tą zdolnością mają problem. Ich słabość nie wynika z niskiej i wciąż spadającej liczby członków – do związków należy obecnie ok. 5 proc. dorosłych Polaków, podczas gdy w 199 1 r . odsetek ten wynosił 19 proc. We Francji zrzeszonych jest jeszcze mniej pracowników, ale tamtejsze centrale są w stanie zorganizować protesty, które paraliżują cały kraj.

Rewolucyjne zmiany w ustawie o związkach zawodowych. Sprawdź, kto na nich skorzysta

Trwający strajk nauczycieli ukazał jeszcze smutniejszą prawdę – polskie związki nie są nawet w stanie w pełni wykorzystać sytuacji, gdy dana grupa zawodowa sama jest zdeterminowana do podjęcia masowych protestów, gdy pracownicy są już pod ścianą i chcą wyjść na ulicę. Decyzja Solidarności o nieprzystąpieniu do nauczycielskiego protestu, apele do członków o niesolidaryzowanie się z ZNP (a nawet zapowiedź konsekwencji dla tych organizacji członkowskich centrali, które przyłączą się do strajku) ogranicza najsilniejszy argument protestujących – zdolność mobilizacyjną. A jednocześnie umożliwia rządowi twierdzenie, że część związkowców zawarła porozumienie i spór kontynuują już tylko ci pazerni i nieodpowiedzialni.


Pozostało jeszcze 75% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Komentarze (34)

  • czytelnik(2019-04-10 09:13) Zgłoś naruszenie 3015

    dziwne pytanie, dlaczego, przecież Broniarz ma określone cele i wcale mu nie zależy na tym by strajk zakończyć, a wręćz przeciwnie, jemu chodzi aby jak najdłużej ten cyrk ciągnąc, dziwię się elicie inteligenckiej nauczycieli, że tego nie widzą, że podobnie jak dzieci, zostali zakładnikami gier poltycznych

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • Rodzic(2019-04-10 08:34) Zgłoś naruszenie 2829

    Strajk TAK, szantaż dziećmi NIE. Panie Broniarz jest Pan człowiekiem nędznym, mentalnie przypominasz Niemców, którzy przywiązywali polskie dzieci do maszyn oblężniczych w bitwie pod Głogowem. Czasy sie zmieniły sens pozostał...

    Pokaż odpowiedzi (3)Odpowiedz
  • Inspektor Pracy(2019-04-10 09:07) Zgłoś naruszenie 2814

    Opinia która sama za siebie mówi...:pisze Ada.:"..Pracowałam kiedyś jako nauczyciel. Wydawało mi się że to bardzo ciężka praca. Wszystkie "panie" w pokoju nauczycielskim też tak uważały i namawiały mnie na zmianę zawodu ("Jesteś jeszcze młoda, uciekaj stąd, tu jest ciężko i mało płacą".) Posłuchałam... Skończyłam podyplomowe i trafiłam do sektora przedsiębiorstw prywatnych. Dziennie 8 godzin pracy i ustawy do czytania w domu, PO PRACY. Żadnej opieki socjalnej, żadnych "wczasów pod gruszą", żadnej trzynastki... Goła pensja. Urlop... z wielką ła ską a najlepiej chodzić do pracy, ale wpisać że był urlop... Żadna z tych osób, które namawiały mnie na zmianę zawodu nie znała innej pracy... Wiele z nich trafiło do szkolnictwa, bo coś im w życiu nie wyszło. Pracują bez pasji i bez zaangażowania. Tylko nieliczni powinni dostać podwyżkę. --Ada

    Odpowiedz
  • Robotnik(2019-04-10 09:08) Zgłoś naruszenie 2512

    .Wczoraj w pracy rozmawialiśmy w trakcie przerwy śniadaniowej o strajku nauczycieli. Grupa była naprawde wielka i reprezentatywna .Wszyscy pracownicy , starsi i młodsi byli zgodni , żaden nie miał innego zdania., "Najpierw zmusić Ich do pracy przez 42h tygodniowo jak co najmniej my pracujemy ,często z sobotami i świętami na wszystkich zmianach -płacić nadgodziny jeżeli je wykonują-,ale rozliczać potrzebe- to nie muszą być lekcje, niech dyktanda też sprawdzają w szkołach ,Obecność na podstawie listy obecności wejść i wyjść a potem można rozmawiać o Ich godnych placach. Konferencje sympozja ,szkolenia i uprawnienia tak jak u nas.z uzasadnieniem obecności każdego a jak nie jest to potrzebne to do pracy. Nic gorzej ,nic lepiej art 151 KP ze znaczkiem3.., Nauczyciele maja szacunek ale są zbyt rozpuszczeni. Czy matury są potrzebne ,głownie Im --dodatkowy pieniądz. Chcesz studiować i płacić ,Twój uczniu problem..

    Pokaż odpowiedzi (7)Odpowiedz
  • nastawienie do rozmowy(2019-04-10 08:32) Zgłoś naruszenie 2021

    O czym nauczyciel moze rozmawiac z poslem ktory wyzej ceni krowe i tuczniki od nauczyciela?

    Pokaż odpowiedzi (2)Odpowiedz
  • Kochany Panie Grzegorzu (do Schetyny)(2019-04-10 12:30) Zgłoś naruszenie 196

    to wszystko dla Was .PRL wróci. Będzie jak było.. Poświęcimy dzieci i zrobimy taka targowice jakiej świat nie widział. POst-KOmuna chwali strajk. Polacy obudźcie się, bo kiedys nie będzie Polski tak jak kiedyś "Teleranka" . Prezes ZNP, to stary PZRowski agent postkomuny.

    Odpowiedz
  • robert(2019-04-10 08:16) Zgłoś naruszenie 1815

    Po to wieloletnie rozne rzady rozdzielily spoleczenstwo aby teraz nie bylo jednosci. To granie Smolenskiem tez temu sluzy a niby w kosciolach mowi sie o przebaczeniu swojemu katowi . Ciekawe co pod plaszczykiem strajku knuje za ustawy wladza? Kiedy nauczyciel po kilku fakultetach mowi ze jest glodny to posel mowi ze urzednicy po maturze tez sa glodni a on da 500+ krowie. To szczucie na nauczycieli przez media prorzadowe to zakamuflowana przemoc wladzy

    Pokaż odpowiedzi (2)Odpowiedz
  • Piotr Branicki(2019-04-10 09:11) Zgłoś naruszenie 1411

    Przeczytałem oświadczenia. Fakt że to może być hipokryzja. 80 czy 100 tys rocznie to małe zarobki? A mówi się że mają 1,7-2 tys. Oj nieładnie nauczyciele. Kobiety nauczycielki to zazwyczaj zony ,dorabiają do plac męzów ale jak wiel z Nich nie ma męzów bo One są wyżej? Wszyscy popierajacy strajk powinni się zrzucić na Ich Podwyżki.

    Pokaż odpowiedzi (3)Odpowiedz
  • Słoma z butów zawsze wyjdzie(2019-04-10 09:48) Zgłoś naruszenie 813

    Od zaborów nie ma rządu lubianego przez nauczycieli, nie ma rządu, który dba o oświatę. Mówienie nauczycielom o 500 + na krowę i 200+ na tucznika to obrażanie środowiska inteligencji polskiej na rzecz kolejnej pomocy i dotacji dla rolników. Kto da dotację nauczycielom na ziemię, dom czy stodołę i kilkaset kilo mięsa? Rolnicy wzbogacili się od czasu kiedy dostali od państwa hektary zabrane innym - przedwojennym posiadaczom. Widać skąd się wywodzą powojenne rządy i komu chętnie cały czas dają.

    Pokaż odpowiedzi (4)Odpowiedz
  • sic!(2019-04-10 20:05) Zgłoś naruszenie 52

    Głównym celem wszystkich rządzących i pracodawców, po transformacji (łącznie z byłymi działaczami Solidarności) było całkowite UNICESTWIENIE skutecznych związków zawodowych, marginalizacja PIP itd. Temu celowi służyły zmiany ustaw a ostatnio zakaz strajków solidarnościowych. Wszystkie media ciągle wmawiają społeczeństwu, że związki zawodowe to przeżytek i że politycy i pracodawcy wiedzą lepiej co dla pracowników jest dobre. Kasa musi być na amerykańską broń, zwroty majątków dla menedżerów itp a nie plebsu.

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • geg(2019-04-11 10:23) Zgłoś naruszenie 12

    cytat jednego z komentarzy "Nauczyciele to nie jest osbna Narodwa Grupa. Dotujac rolników dotujesz siebie . jedzenie kupujesz taniej. " Nie dotujesz nauki i dlatego tyle komentarzy osób bez podstawowej wiedzy o czymkolwiek. Obraża za to się nauczyli taki standard w śród społeczeństw bez rozwiniętego szkolnictwa

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Dowiedz się więcej

Galerie

Polecane