statystyki

Błocki: Musimy być bardziej atrakcyjni dla naukowców z zagranicy

autor: Paulina Szewioła28.03.2019, 07:44; Aktualizacja: 28.03.2019, 07:53
Najważniejsze to nie zaprzepaścić tego, co NCN wypracował przez ostatnie lata. Bo działamy już w oparciu o najwyższe europejskie standardy. Umiędzynarodowienie polskiej nauki to też nasz cel.

Najważniejsze to nie zaprzepaścić tego, co NCN wypracował przez ostatnie lata. Bo działamy już w oparciu o najwyższe europejskie standardy. Umiędzynarodowienie polskiej nauki to też nasz cel.źródło: ShutterStock

- W polskich jednostkach naukowych brakuje cudzoziemców. Mamy mniejsze umiędzynarodowienie niż zachodnie uniwersytety. Uczelnie powinny być bardziej otwarte na ludzi z zewnątrz - mówi prof. Zbigniew Błocki, dyrektor Narodowego Centrum Nauki.

Coraz częściej mówi się, że polska nauka stoi kobietami, ale nie maja one wiele do powiedzenia w wyższych gremiach. W ciałach decyzyjnych organizacji zajmujących się nauką zasiadają głównie mężczyźni. Sam pan został niedawno po raz drugi dyrektorem Narodowego Centrum Nauki. Czy brak kobiet na kierowniczych stanowiskach to duży problem?

Uważam, że tak. Brakuje kobiet na wysokich szczeblach w nauce. Mogę tylko posypać głowę popiołem. W dyrekcji NCN też dominują mężczyźni, jednak akurat w radzie naszej agencji, która pełni bardzo ważną rolę, na 24 osoby jest obecnie 10 kobiet, w tym przewodnicząca. Ale przyznaję, że w porównaniu z innymi organizacjami zajmującymi się nauką to rzadkość. Widzę to też na konferencjach rektorów. Na nich kobiet też jest niewiele.

Dlaczego tak się dzieje?

Myślę, że jest wiele czynników, które na to wpływają, od kulturowych po społeczne. W tym zakresie nasze społeczeństwo powoli się zmienia. Kobiety podejmują coraz więcej prac zarezerwowanych do tej pory dla mężczyzn. W nauce też potrzebny jest czas na zmiany. Postęp jest zauważalny, chociaż dość wolny.

Z drugiej strony udział kobiet – kierowników projektów w grantach finansowanych przez agencję wynosi 43 proc., podczas gdy w takich agencjach, jak ERC (European Research Council) czy niemiecka DFG (Deutsche Forschungsgemeinschaft), a nawet szwajcarska SNSF (Swiss National Science Foundation) udział ten waha się pomiędzy 20 a 25 proc.


Pozostało jeszcze 86% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Dowiedz się więcej

Galerie

Polecane