Jak dotąd udział w głodówce, której miejscem będzie budynek kuratorium oświaty w Krakowie, zadeklarowało kilka osób.

Decyzja o proteście głodowym zapadła podczas czwartkowego nadzwyczajnego posiedzenia Sekcji Krajowej Oświaty i Wychowania NSZZ "Solidarność" w Krakowie. W spotkaniu tym wzięło udział ponad 40 przedstawicieli Solidarności. Wciąż mają oni nadzieję, że przedstawiciel rządu przyjedzie do Krakowa, aby z nimi rozmawiać.

Poinformowali, że będą kontynuować okupację w kuratorium oświaty w Krakowie. „Protest potrwa aż do momentu satysfakcjonującego nas rozwiązania, czyli podpisania porozumienia z rządem” – zapowiedział Proksa i dodał, że harmonogram okupacji w Krakowie jest przygotowany i w okupacji, która ma charakter rotacyjny, brać udział będą kolejne osoby z całego kraju. Codziennie, od 11 marca, w budynku kuratorium oświaty w Krakowie akcję okupacyjną prowadzi kilkanaście osób.

Szefowa Sekcji Oświaty Regionu Małopolskiego NSZZ "Solidarność" Agata Łyko przyznała, że okupacja w Krakowie oraz zapowiadana głodówka sens będą mieć do 5 kwietnia, ponieważ 8 kwietnia Związek Nauczycielstwa Polskiego planuje rozpocząć strajk. „Po tym czasie hasło, z którym tutaj przyszliśmy, będzie nieaktualne. A nasze hasło to: +Dorośli powinni rozwiązywać problemy między sobą+” – powiedziała i podkreśliła, że od 8 kwietnia Solidarność będzie „monitorować sytuację w szkołach”. Solidarność uważa, że strajk ZNP zaszkodzi dzieciom i młodzieży, ponieważ zbiegnie się z egzaminami gimnazjalnymi, ósmoklasistów i maturalnymi.

Choć Solidarność oficjalnie nie zamierza przyłączyć się do strajku ZNP, zaplanowanego na 8 kwietnia, to nie zaprzecza, że wielu nauczycieli zrzeszonych w Solidarności weźmie udział w strajku, ponieważ, jak mówiła Łyko, „sytuacja w szkołach jest już tak napięta”. „To będzie samodzielna decyzja osoby pełnoletniej” – powiedział szef Sekcji Krajowej Oświaty i Wychowania NSZZ "Solidarność".

Jednocześnie z protestem okupacyjnym w Krakowie Solidarność pracowników oświaty przeprowadza procedury sporu zbiorowego w placówkach, w których działają organizacje związkowe Solidarności.

Agata Łyko zaznaczyła, że póki co rozmowy prowadzone w Warszawie pomiędzy przedstawicielami rządu a związkowcami nie przyniosły rezultatów. „To, że tutaj do Krakowa nikt (z rządu-PAP) nie przyjechał do nas, to pokazuje, jak środowisko oświatowe jest lekceważone” – oceniła.

Nauczycielska "S" domaga się: skrócenia ścieżki awansu zawodowego, zmiany przepisów dotyczących oceny pracy nauczycieli i wzrostu wynagrodzeń: od 2019 r. o 15 proc., a od 2020 r. o kolejne 15 proc.

W środę o postulatach nauczycieli w Pałacu Prezydenckim rozmawiał prezydent RP Andrzej Duda i premier Mateusz Morawiecki. Według prezydenta sytuacja nauczycieli "nie jest łatwa" i powinni oni "dobrze zarabiać".

W ramach negocjacji płacowych, które rozpoczęły się w styczniu minister edukacji narodowej Anna Zalewska zaproponowała nauczycielom przyspieszenie trzeciej z zapowiedzianych podwyżek. Chodzi o trzy podwyżki wynagrodzeń nauczycieli po 5 proc. zapowiedziane w 2017 r. przez ówczesną premier Beatę Szydło.

Pierwszą podwyżkę nauczycielom przyznano od kwietnia 2018 r., drugą – od stycznia 2019 r. Trzecią podwyżkę nauczyciele mają otrzymać – zgodnie z projektem nowelizacji ustawy Karta nauczyciela, który trafił na początku marca do konsultacji – we wrześniu 2019 r.; pierwotnie trzecią podwyżkę nauczyciele mieli dostać w styczniu 2020 r.

Podczas negocjacji szefowa MEN zapowiedziała też przyznanie dodatku "na start" nauczycielom stażystom, a dodatku za wyróżniającą się pracę nie tylko nauczycielom dyplomowanym, ale także kontraktowymi i mianowanym.