Samorządowcy związani z opozycją deklarują, że zapłacą nauczycielom za czas ewentualnego strajku. Z kolei posłowie z PiS namawiają rodziców, aby w pozwach cywilnych skarżyli ZNP za utracone szanse uczniów.
Już pod koniec tego tygodnia, a najpóźniej na początku przyszłego, związkowcy podejmą kolejne działania w sprawie oświatowego strajku. 4 marca ZNP ma ustalić pytanie referendalne, które będzie zadane nauczycielom w związku z planowaną akcją protestacyjną.
Nie wiadomo, jak licznie przystąpią oni do ewentualnego strajku. Największe zainteresowanie tą formą protestu jest w miastach, w których rządzą samorządowcy związani z opozycją. Ci bowiem wspierają związkowców.