Projekt rozporządzenia, w którym astronomia włączona została do nauk fizycznych, nie wpłynie negatywnie na badania w tej dyscyplinie, jej finansowanie ze środków publicznych, ani na prowadzenie kierunków studiów – wskazuje Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego.
To reakcja na apel Polskiego Towarzystwa Astronomicznego (PTA) do wicepremiera Jarosława Gowina przeciwko usunięciu astronomii z listy samodzielnych dyscyplin naukowych. Ma się tak stać za sprawą nowego rozporządzenia dotyczącego dziedzin nauki i dyscyplin naukowych oraz dyscyplin artystycznych.
W ocenie MNiSW problemem obecnie obowiązującej klasyfikacji jest jej znaczne rozdrobnienie. Dlatego w projekcie proponuje, aby w miejsce obecnych 22 dziedzin nauki i sztuki oraz 102 dyscyplin powstało 8 dziedzin nauki i 45 dyscyplin.
Reklama
Jest to tym bardziej istotne, że Konstytucja dla nauki wprowadza zasadę, że oceniane będą odtąd nie wydziały, lecz dyscypliny w ramach uczelni. A od wyników zależeć będzie nie tylko podział pieniędzy, ale także np. uprawnienia do nadawania stopni doktora i doktora habilitowanego w danej dyscyplinie oraz możliwość uzyskania pozwolenia na utworzenie studiów czy prowadzenie szkoły doktorskiej.
W nowym rozporządzeniu astronomia została włączona do nauk fizycznych. Zdaniem PTA taki krok to bardzo duże zagrożenie dla astronomii i ryzyko jej marginalizacji w kolejnych latach.
W dłuższej perspektywie może oznaczać spadek nakładów na badania, ryzyko utraty samodzielności przez instytuty astronomiczne, niebezpieczeństwo zniknięcia astronomii jako samodzielnego kierunku studiów (i przekształcenia w specjalność na kierunku fizyka) czy brak doktoratów z tej dyscypliny.
Resort nauki tłumaczy jednak, że nowa klasyfikacja nie wpłynie negatywnie na astronomię.
Zaznacza jednocześnie, że projekt rozporządzenia był do tej pory konsultowany i wciąż trwa analiza zgłoszonych uwag.
Etap legislacyjny
Projekt po konsultacjach