statystyki

Konflikt między naukowcami i 1,5 mln zł straty. Tak wygląda polska innowacyjność

autor: Mira Suchodolska16.06.2018, 17:30
Konflikt między naukowcami trwa w najlepsze

Konflikt między naukowcami trwa w najlepszeźródło: ShutterStock

Zamiast nowatorskich rozwiązań mamy konflikt między naukowcami, który kosztuje nas już 1,5 mln zł. Właśnie tak wygląda u nas innowacyjność.

W ygląda na to, że Polska długo jeszcze nie będzie miała swojego Thomasa Edisona, który w początkach XX w. zarejestrował aż 1093 patenty. Choć termin „innowacyjność” odmienia się nad Wisłą przez wszystkie przypadki, a z budżetu państwa w samym 2018 r. przeznacza się na nią ponad 9 mld zł, kulisy projektów badawczo-rozwojowych wyglądają często tak, jak historia Instytutu Badań Systemowych Polskiej Akademii Nauk (IBS PAN) i jej komórki Centrum Zastosowań Matematyki i Inżynierii Systemów (CZMIS). Z ambitnych planów nici. Za to konflikt między naukowcami trwa w najlepsze. Zamiast nowatorskich rozwiązań wygenerował już koszty dla podatnika, które mogą sięgać 1,5 mln zł.

O sporze, który w 2016 r. wybuchł między dr. Kamilem Kuleszą, pomysłodawcą i kierownikiem CZMIS, a prof. Sławomirem Zadrożnym, dyrektorem IBS PAN, pisałam w DGP nr 64/2017. Kilka lat temu CZMIS było perełką w PAN-owskiej koronie i powodem do chluby. Doktor Kulesza, zainspirowany podczas pobytu w Cambridge i Oksfordzie działalnością brytyjskiego naukowca prof. Johna Ockendona, namówił szacowną polską instytucję do stworzenia jednostki, w której naukowcy mieli wykorzystywać swoją wiedzę do rozwiązywania praktycznych problemów przedsiębiorców. Nie z publicznej kasy, a na koszt i zlecenie biznesu. Tak powstał CZMIS. Po kilku latach rozwijania obiecującego projektu naukowcy zostali z kwitkiem, a IBS PAN z długami. Prokuratura i sądy badają, kto zawinił, w sprawę zaangażowanych jest kilkadziesiąt osób fizycznych i prawnych. Kulesza mówi o kilkunastu postępowaniach. IBS PAN twierdzi, że wie obecnie o dwóch.

Krajobraz po burzy

Gabinet prezesa Polskiej Akademii Nauk prof. Jerzego Duszyńskiego na 26. piętrze Pałacu Kultury i Nauki jest tak duży, że można by w nim organizować lekcje nauki jazdy na rowerze. Zostaję zaproszona na spotkanie po przesłaniu do prof. Duszyńskiego e-maila z pytaniami na temat konfliktu w IBS PAN. Pytałam w liście m.in., dlaczego nie udało się doprowadzić do rozwiązań ugodowych pomiędzy instytucją a dr. Kamilem Kuleszą, czy awantura służy PAN i ile to wszystko – prawnicy, odszkodowania, roszczenia pracowników – kosztuje podatnika. A także, dlaczego pomimo dwukrotnego umorzenia sprawy przez prokuraturę IBS PAN zdecydował się na wniesienie subsydiarnego aktu oskarżenia do sądu. W sumie chciałam wyjaśnić osiem kwestii. Prezes PAN postanowił odpowiedzieć mi osobiście. W spotkaniu uczestniczyli również wiceprezes PAN prof. Paweł Rowiński i dyrektor IBS PAN prof. Sławomir Zadrożny. Przez półtorej godziny rozmawialiśmy o sprawie, której by nie było, gdyby... No właśnie. Ja postaram się przytoczyć fakty, a państwa proszę, abyście sami wyrobili sobie zdanie.


Pozostało jeszcze 85% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny

Polecane

Reklama

Komentarze (3)

  • ert@ert-blog.pl(2018-06-16 20:30) Zgłoś naruszenie 100

    Żeby taka instytucja mogła dawać efekty, musi mieć bazę przemysłową w której mogłaby eksperymentować z nowościami...niestety Polska już nie ma czegoś takiego...zniszczone albo sprzedane...

    Odpowiedz
  • cd(2018-06-16 20:52) Zgłoś naruszenie 21

    Polski naukowiec to potrafi nawet latać na wrotach od stodoły. O chyba coś ************* Ale w sumie chodziło mi że potrafi... korzystać z wszelkich dotacji.

    Odpowiedz
  • jak zarobić i się nie narobić(2018-06-16 20:06) Zgłoś naruszenie 21

    Polski naukawiec potrafi.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Dowiedz się więcej

Galerie

Polecane