statystyki

Finansowanie uczelni: Dotacja będzie zależała od sukcesów absolwentów na rynku pracy

autor: Urszula Mirowska-Łoskot14.02.2017, 07:34; Aktualizacja: 14.02.2017, 08:28
studia książki

W trakcie posiedzenia sejmowej komisji związkowcy przedstawili też swoje zastrzeżenia do kwestii finansowania szkół.źródło: ShutterStock

Resort nauki zablokuje tworzenie niepotrzebnych fakultetów. Dotacja dla uczelni będzie zależeć od sukcesów absolwentów na rynku pracy.

Intermedia, jachting, mediteranistyka, militarystyka historyczna, musical, okcydentalistyka, rewitalizacja dróg wodnych, doradztwo filozoficzne, etnografia kaszubska, filozofia przyrody – to tylko niektóre kierunki studiów, które powstały w ostatnich latach na polskich uczelniach. Obecnie to szkoły wyższe decydują, co znajdzie się w ich ofercie, a rząd nie ingeruje w ich ułańską fantazję.

– Ministerstwo nie miesza się do tworzenia kierunków. W efekcie to, co proponują uczelnie, nie zależy od potrzeb rynku pracy, ale zasobów kadrowych placówki – zauważył Marek Kisilowski z NSZZ „Solidarność” na ostatnim posiedzeniu sejmowej komisji, która zajmowała się sytuacją absolwentów na rynku pracy.

Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego zapowiedziało, że chce to zmienić.

– System szkolnictwa wyższego jest oparty na zasadzie autonomii szkół wyższych. Nie jest rolą ministerstwa dyktowanie im, na jakich kierunkach mają kształcić. Możliwe jednak, że to zaszło za daleko. Dlatego myślimy o tym, aby w nowych rozwiązaniach, które znajdą się w ustawie 2.0, w pewien niewielki sposób zwiększyć kompetencje ministra – zapowiedział prof. Aleksander Bobko, wiceminister nauki i szkolnictwa wyższego. Wyjaśnia, że obecnie bowiem jest tak, że jeżeli uczelnia spełnia wymogi do prowadzenia kierunku, to minister nie ma innego wyjścia i musi udzielić zgody.


Pozostało jeszcze 62% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Komentarze (1)

  • Dert(2017-02-14 11:00) Zgłoś naruszenie 142

    Autor nie ma pojęcia o czym pisze. Myli specjalności z kierunkami, np. mediterranistyka jako specjalność w ramach italianistyki, a rewitalizacja dróg wodnych w ramach kierunku budownictwo wodne i lądowe nie brzmi już tak absurdalnie - prawda? Studiuje się kierunek a nie specjalność i wykształcenie otrzymuje się kierunkowe, a specjalność jest wisienką na torcie. Uzależnianie dotacji dla uczelni od sukcesów absolwentów na rynku pracy jest absurdem. Myśląc tym tokiem trzeba by zaorać szkolnictwo wyższe w Grecji i Hiszpanii, bo tam wśród absolwentów bezrobocie jest olbrzymie. Rynek pracy rządzi się swoimi prawami a uczelnie w żaden sposób nie mogą tego zmienić. Kiedy jest kryzys, rośnie bezrobocie - pan Gowin będzie wtedy zamykał uczelnie? Życzę mu powodzenia, bo w takim czasie to właśnie szkoły wyższe oferują młodym alternatywne wyjście dla trwania na bezrobociu po szkole średniej. PiS niech się zajmie poprawą sytuacji gospodarczej, a wtedy p. Gowin nie będzie musiał zabierać uczelniom pieniędzy na 500 + i bzdurnie tego uzasadniać!

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Dowiedz się więcej

Galerie

Polecane