"Nasz elementarz" ląduje w szufladzie. Pierwszaki dostaną darmowy podręcznik

autor: Anna Wittenberg12.01.2017, 08:05; Aktualizacja: 12.01.2017, 08:13
Beata Szydło i minister edukacji narodowej Anna Zalewska podczas konferencji prasowej dot. ustawy oświatowej

Beata Szydło i minister edukacji narodowej Anna Zalewska podczas konferencji prasowej dot. ustawy oświatowejźródło: PAP
autor zdjęcia: Jakub Kamiński

W przyszłym roku pierwszaki nie będą się już uczyły z darmowego podręcznika opracowanego przez MEN. Resort zamierza zapłacić za różne książki wydawcom.

Koniec eksperymentu z opracowywanym przez resort edukacji elementarzem. Minister Anna Zalewska zapowiada, że w przyszłym roku zniknie z ławek w pierwszych klasach, a od 2019 r. już z całego nauczania wczesnoszkolnego. Opracowanie i druk książek kosztowały według szacunków resortu ponad 60 mln zł.

– Nie będziemy inwestować w opracowanie kolejnej wersji – zapowiada minister edukacji Anna Zalewska. – Przywracamy w ten sposób także wolność nauczycielom, którzy będą mieli wybór, z jakiego podręcznika korzystać.

Przygotowywany przez Ministerstwo Edukacji Narodowej „Nasz elementarz” i jego kontynuacja dla klas II i III zostaną zastąpione przez podręczniki opracowane przez wydawców. Z punktu widzenia rodzica nadal jednak będą bezpłatne. Zamiast wysyłać do szkół gotową książkę, MEN przekaże dyrektorom pieniądze, podobnie jak robi to dziś dla starszych klas podstawówki i w gimnazjum. Dyrektor będzie odpowiedzialny za to, by – po konsultacji z nauczycielami – zamówić dla uczniów podręczniki, których koszt zmieści się w kwocie resortowej dotacji. Tak jak obecnie rodziców nie będzie można prosić o dodatkowe składki na inne materiały edukacyjne.


Pozostało jeszcze 75% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Komentarze (1)

  • Mural(2017-02-02 09:25) Zgłoś naruszenie 20

    W jakiej szufladzie???? Szkoły są zapchane takimi podręcznikami. A jeśli szkoła wybrała inne, to też likwidacja innych. Kazano bibliotekarzom zaksięgować je w głównych księgach inwentarzowych więc nie można po prostu wyrzucić setek-tysięcy/ zależy od wielkości szkoły/ na makulaturę. I tak jest z innymi, do innych klas. O darmowej, dodatkowej harówie bibliotekarzy nie wspominając.Często od połowy wakacji, bo od września i bez podręczników jest co robić. Coroczny cyrk z podręcznikami i nowymi lekturami /trzeba je kupić i opracować, wypożyczyć / uniemożliwi np przeprowadzenie remanentu w bibliotece, który robi się co parę lat. Przeważnie po wydaniu lektur, zamyka się wtedy na miesiąc/półtora, w zależności od wielkości zbiorów i liczby osób spisujących. Ale przecież to jedynie nudny detal.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Dowiedz się więcej

Galerie

Polecane